Drukuj Powrót do artykułu

Warszawa-Praga: bal sylwestrowy w podziemiach katedry

01.01.2018 , mag, Warszawa, 01-01-2018 Ⓒ ℗

Uwielbiajmy i dziękujmy Boga za to, co spotka nas. On ze wszystkiego umie wyprowadzić dobro – zachęcał wiernych ks. Bogusław Kowalski w czasie Mszy św. o północy w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na stołecznej Pradze. Wraz z początkiem nowego roku 2018 celebrowana tam była liturgia, podczas której zawierzano Bogu nadchodzący czas. W Eucharystii wzięli udział m.in. uczestnicy balu sylwestrowego, który z okazji Nowego Roku zorganizowała dla swoich wiernych parafia katedralna.

W homilii ks. Kowalski przypomniał, że ludzkie życie jest w rękach kochającego Boga, który nieustannie troszczy się o człowieka. Stąd duchowny zachęcał by nie tylko prosić Chrystusa, co jest wyrazem pokory ale przede wszystkim już dziękować Mu za to co przyjdzie. – W tym wyraża się nasze zaufanie – przekonywał.

Przypomniał, że Jezus nikomu nie obiecywał życia lekkiego, łatwego i przyjemnego, ale swoją obecność. – Bóg nikomu nie zagwarantował, że jeśli będzie modlił się codziennie, chodził do kościoła, regularnie się spowiadał, to wszystko, a więc zdrowie, praca, miłość będą układały się w najlepszym porządku. Chrystus mówił wręcz przeciwnie. „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje”. Nie wiemy zatem, co nas czeka, ale możemy być pewni, że ten, kto idzie z Jezusem, choć doznaje trudności, jego serce jest przepełnione szczęściem – przekonywał ks. Kowalski podając jako wzór Najświętszą Maryję Pannę. Nie miała Ona łatwego życie ale niosąc pod serce Jezusa wyśpiewała „Magnificat”- zwrócił uwagę duchowny.

Ona uczy nas zawierzenia Bogu – mówił ks. Kowalski, zachęcając, by w trudnościach uciekać się do Jezusa i wierzyć, że On z każdego zła i cierpienia potrafi wyprowadzić prawdziwe dobro.

W noc sylwestrową w neogotyckich podziemiach świątyni bawiło się ponad 420 osób. Zabawę rozpoczął polonez. – Wiara to nie tylko nakazy i zakazy, ale również czas radości. Trzeba zatem pokazywać, albo raczej stwarzać możliwości, by ludzie mogli bawić się po chrześcijańsku, bez nadużywania alkoholu czy innych środków odurzających, a to w dzisiejszej kulturze nie jest już takie proste. W związku z tym zaprosiliśmy naszych parafian, aby wspólnie przy dobrej muzyce spędzić ten wieczór – powiedział proboszcz parafii katedralnej ks. prałat Bogusław Kowalski.

Jego zdaniem, tym co, integruje parafię, są różne wspólne inicjatywy, w które wpisuje się również noworoczna zabawa. Przygotowania do niej trwały od miesiąca. – Najpierw było rozplanowanie pracy, później jedni jeździli na zakupy, inni gotowali potrawy, a jeszcze inni przygotowywali wystrój podziemi. To sprawia, że ludzi bliżej się poznają i zaczynają postrzegać parafię jako coś swojego i bliskiego – wyznał ks. Kowalski.

Wśród uczestników zabawy sylwestrowej była młodzież, małżeństwa z niedługim stażem i ludzie w podeszłym wieku. Zgodnie z tradycją część artystyczną, której mocnym punktem był kabaret, poprowadził sam proboszcz bazyliki katedralnej znany ze swoich dowcipów. Odbyła się również loteria fantowa. Zabawa zakończyła się nad ranem.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.