Drukuj Powrót do artykułu

Warszawskie obchody XXI Dnia Judaizmu w Kościele katolickim (opis)

17.01.2018 , lk, pgo, abd, Warszawa, 17-01-2018 Ⓒ ℗

Modlitwa przy masowym grobie Żydów z getta warszawskiego, sympozjum nt. budowania pokoju we współczesnym świecie oraz uroczysta Liturgia Słowa w warszawskiej archikatedrze – złożyły się na obchody XXI Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce, którym w tym roku towarzyszy motto: „Pokój! Pokój dalekim i bliskim”, zaczerpnięte z Księgi Izajasza (Iz 57,19).

Pamięć o ofiarach z czasów Zagłady

Modlitwą przy masowym grobie Żydów z getta warszawskiego rozpoczęły się dzisiejsze obchody XXI Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce. Na stołecznym cmentarzu żydowskim modlił się przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem bp Rafał Markowski, naczelny Rabin Polski Michael Schudrich oraz przedstawiciele obu społeczności.

Modlitwa odmówiona została – jak powiedział ks. dr Andrzej Tulej, przewodniczący komitetu organizacyjne XXI Dnia Judaizmu – “w intencji wszystkich Żydów, którzy umarli w sposób naturalny; Żydów, którzy ponieśli śmierć męczeńską; Żydów, którzy zginęli podczas Szoah; Żydów, którzy padli ofiarą w getcie warszawskim”. Sam Cmentarz żydowski w Warszawie jest jedną z największych tego typu nekropolii na świecie: zajmuje powierzchnię 33,4 hektara i spoczywa na nim ponad 200 tys. osób: przywódców duchowych, działaczy politycznych, twórców kultury żydowskiej, osób zasłużonych dla polskiej kultury, gospodarki i życia społecznego, tysiące bezimiennych ofiar getta, wiele pokoleń warszawskich Żydów.

Refleksja nad biblijnym wezwaniem do budowania pokoju

W ramach obchodów Dnia Judaizmu w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN odbyło się sympozjum „Pokój! Pokój dalekim i bliskim” (Iz 57,19) z udziałem naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha, metropolity łódzkiego abp. Grzegorza Rysia, siostry Anny Bodzińskiej NDS (ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej z Syjonu) i rabinki Małgorzaty Kordowicz. Spotkanie poprowadzi prof. Jan Grosfeld z UKSW. Spotkanie poprzedziła krótka modlitwa Psalmem 122, którą w Sali Pomnikowej w Muzeum POLIN odmówili – po polsku bp Rafał Markowski, przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem i po hebrajsku – naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

Moderatorem spotkania był prof. Jan Grosfeld z UKSW, który zapytał uczestników dyskusji, jak rozumieją hasło tegorocznego Dnia Judaizmu – „Pokój! Pokój dalekim i bliskim”, zaczerpnięte z Księgi Izajasza (Iz 57,19).

Na wstępie podkreślił też, że obchody Dnia Judaizmu są dla Kościoła katolickiego nie zwykłą celebracją upamiętnienia dawno minionej przeszłości, ale że „korzeń żydowski jest żywotnie istotny dla życia Kościoła”. – Kościołowi są potrzebni świadkowie wiary ze strony żydowskiej – dodał.

Abp Grzegorz Ryś podkreślił, że pokój jest Bożą obietnicą, darem, który trzeba przyjąć, nie powinniśmy jednak o niego zbytnio zabiegać, choć taka postawa przyjmuje czasem karykaturalny wymiar „walki o pokój”. – Nic głupszego nie można wymyślić – mówił abp Ryś.

„Zamiast kreować własne wizje pokoju, lepiej jest przyjąć pokój, jaki nam obiecuje i daje Pan Bóg” – przypomniał arcybiskup. Chrześcijanie wierzą, iż obietnica pokoju została spełniona – został on dany człowiekowi w Jezusie Chrystusie.

Stwierdził, że wiąże się z tym pewien dramatyczny paradoks, gdyż od czasów przyjścia Chrystusa na świat niewiele się zmieniło, jeśli chodzi o dychotomię wojna-pokój, a Zagłada dokonała się przecież w chrześcijańskiej Europie. Wielokrotnie też pokój był po prostu „wprowadzany” lub wręcz „narzucany” na własnych warunkach tego, który to czyni.

„Dwa tysiące lat chrześcijaństwa to z jednej strony czas przyjmowania pokoju w Jezusie Chrystusie, ale z drugiej strony – czas odrzucania tego daru, który został ofiarowany, ale nie został przyjęty” – dodał abp Ryś.

Wspomniał też o kategorii pokoju znanej z adhortacji Jana Pawła II z 1984 r. pod pojęciem „pojednania źródłowego”, jakie wprowadza Jezus. Pojednanie takie bierze pod uwagę źródło problemu, a to źródło znajduje się w sercu. – Dno nie tkwi w różnicach na świecie, ale w sercu, które w sobie hoduje wrogość – powiedział hierarcha.

Nawiązując do hasła Dnia Judaizmu, naczelny rabin Polski Michael Schudrich zauważył, że „daleko i blisko” oznacza nie tylko odległość od Boga, ale i odległość między ludźmi. – Jest człowiek, który jest bardzo blisko mnie – wyznaje tę samą wiarę, ma te same poglądy. Ale jest też człowiek, który jest daleko – wyznaje inną wiarę, ma inne poglądy polityczne. Prorok Izajasz mówi do nas, że nieważne, czy człowiek jest bardzo podobny do mnie, czy bardzo ode mnie różny – pokój jest i dla tych, którzy są blisko i dla tych, którzy są daleko – powiedział. – Moją rolą jest szukać pokoju ze wszystkimi – tłumaczył.

Rabin zauważył, że pokój związany jest z wypowiadanymi słowami. – Ważne jest to, jak człowiek mówi i co mówi. Droga do pokoju to całkowity zakaz kłamstwa, fałszu – zaznaczył. Jak dodał, o pokój nie jest łatwo. – To jest dar Boga, ale na niego się pracuje. Dar Boga może być pełny, miłosierny, łaskawy, ale na dar Boga trzeba też pracować – powiedział Michael Schudrich.

– Moją rolą nie jest sądzenie drugiego człowieka. Człowiek nie ma prawa sądzić innego człowieka, tylko Bóg ma do tego prawo. Naszym wyzwaniem w życiu jest poznać i dotykać świętą iskrę, która jest w każdym człowieku – podkreślił rabin.

Przypomniał też, że człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga. Przywołał postać św. Jana Pawła II i jego umiejętność rozmowy z każdym człowiekiem – królem, premierem, czy dzieckiem. – Wyzwaniem każdego jest poznać święta iskrę, którą ma w sobie każdy człowiek. Jeżeli chce jej dotykać i ją rozumieć to muszę mieć otwarte oczy i szukać pokoju – mówił.

Michael Schudrich podkreślił, że w szukaniu tej iskry bardzo pomocna jest empatia. – Kiedy staram się czuć ból i radość innego człowieka, nie oznacza, że zgadzam się z nim. Mogę być całkowicie od niego różny, ale kiedy z nim rozmawiam, rozumiem go i staram się czuć jego ból i radość, wtedy naprawdę zbliżam się do iskry świętej – zaznaczył. Jako przykład empatii przywołał postać ks. Adama Bonieckiego.

– Szukać pokoju blisko i daleko – to szukać kontaktu z każdym człowiekiem, niezależnie jaką wyznaje wiarę i jakie ma poglądy oraz poznać i dotykać jego świętej iskry – podsumował naczelny rabin Polski.

Rabin Małgorzata Kordowicz (Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie) rozważała różne kategorie pokoju obecne w judaizmie. Pokój z jednej strony rozumiany jest jako pewien stan idealny, który będzie dostępny człowiekowi dopiero w czasach mesjańskich. Z drugiej strony jest też wartością, którą należy kultywować tu i teraz.

Mówiła też m.in. o pozdrowieniu „szalom”, które tak bardzo wsiąknęło do kultury popularnej, że stało się niemal uniwersalnym powitaniem i pozdrowieniem. Wspomniała także o rytuale sota opisanym w Księdze Lota, a dotyczącym pojednania między małżonkami. Jednym z elementów tej ceremonii jest wypicie przez kobietę wody, w której zanurzono skrawek pergaminu z wypisanym imieniem Bożym. Rabinka zaznaczyła też, że wszystkie ważniejsze modlitwy judaizmu kończą się słowami o pokoju.

Modlitwa Słowem Bożym najważniejszą częścią obchodów

Wspólnej modlitwie w archikatedrze warszawskiej przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Wzięli w niej udział liczni przedstawiciele gmin żydowskich, Kościoła katolickiego i wspólnot chrześcijańskich. Obecni byli m.in. biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński, przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem bp Rafał Markowski oraz bp Michał Janocha. Fragment z księgi Izajasza odczytali rabin Stas Wojciechowicz z warszawskiej synagogi Ec Chaim i Marek Kalbarczyk z Drogi Neokatechumenalnej. Psalm 23 wyśpiewał kantor Symcha Keller, przewodniczący Rady Religijnej Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Drugie czytanie z 1 Listu św. Piotra przeczytała Magdalena Wolnik ze stołecznej wspólnoty Sant’Egidio, a homilię do fragmentu Ewangelii wg św. Mateusza wygłosił ks. Krystian Chmielewski. Następnie uczestnicy nabożeństwa odmówili modlitwę powszechną i Modlitwę Pańską, a także modlili się w intencji ojczyzny, nawiązując do stulecia niepodległości Polski.

W żydowskim komentarzu do wysłuchanego fragmentu z Księgi Izajasza, prof. Stanisław Krajewski przypomniał, że wezwanie do budowania pokoju, głoszone przez proroka, także współcześnie należy traktować jako poważne i aktualne zadanie wspólne wierzącym w Boga.

Za prorokiem Izajaszem prof. Krajewski przypomniał też, że Pan Bóg nieustannie towarzyszy człowiekowi pokornemu, czyli takiemu, którego nie cechuje źle pojmowane samozadowolenie i pycha. Zachęcił też, by na wzór Narodu Wybranego traktować słowa prorockie jako źródło nadziei i oczekiwania na spotkanie z Bogiem.

Odwołał się także do kryzysu cywilizacyjnego, szerzącego się na świecie i rodzącego agresywne postawy nacjonalistyczne i sytuacje zagrażające demokracji i wolności ludzkiej. Przypomniał, że prorok Izajasz nie wzywa do nienawiści, lecz do samokrytyki i, że słowa te są wspólne Żydom i chrześcijanom.

“Pomimo ciężaru historii dawnej i nowej możliwe jest budowanie wspólnoty Żydów i chrześcijan. I potrzebne. Jestem wdzięczny, że mogę być tutaj. Jestem wdzięczny za Dni Judaizmu w Kościele katolickim” – mówił, przypominając, że tylko chrześcijanie mogą zrozumieć Naród Wybrany i wspólnie z nim traktować słowa proroka Izajasza, jako aktualne.

O tym, że Boże zaproszenie do budowania pokoju powinno fascynować, ale też wzywać do zrewidowania własnej postawy względem Boga i bliźniego mówił z kolei ks. Grzegorz Michalczyk w katolickim komentarzu do odczytanego fragmentu Pisma Świętego.

“Może to szukanie Bożego prawa i troska o bliskość Boga jest pewnym kamuflażem? Może jest jakąś hipokryzją człowieka pobożnego, przeżywającego rozumianą w swoisty sposób religijność, gorliwego w niej, a zarazem przekonanego o swojej głębokiej, prawdziwej sprawiedliwości?” – pytał warszawski duszpasterz środowisk twórczych. Podkreślał, że taka postawa może prowadzić wręcz do pokusy “pouczania” Boga, Którego wezwania do budowania pokoju i pełnienia miłosierdzia mogą nie pasować do współczesnej wizji życia.

Z kolei ks. Krystian Chmielewski, który wygłosił homilię podczas wieczornego nabożeństwa podkreślił, że wspólne poszukiwanie dróg pokoju wpisuje się w potrzebę większego zbliżenia chrześcijan i Żydów, które pozwoli członkom Kościoła jeszcze pełniej odkryć własną tożsamość, a także zaowocuje postawą jedności, budowanej pomimo różnic – postawy, która jest niezwykle potrzebna we współczesnym świecie.

“Brakuje w dzisiejszym świecie naszego wspólnego głosu na temat uznania piękna i wartości życia ludzkiego w każdym momencie jego istnienia, sensu świętowania Dnia Pańskiego, szacunku do obcego w kontekście uchodźców i odpowiedzialności za stworzenie” – wyliczał, przypominając, że niezaprzeczalne różnice nie mogą przesłonić wspólnej wiary w Jednego Boga i przyjęcia Słowa objawionego w dziejach Izraela.

Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce obchodzony jest od 1998 r. Zadecydowała o tym Konferencja Episkopatu Polski, a inicjatorem był bp Stanisław Gądecki, wówczas stojący na czele Podkomisji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem. Pierwsze obchody odbyły się pod hasłem „Kto spotyka Jezusa Chrystusa, spotyka judaizm”, zaczerpniętym z przemówienia Jana Pawła II w Moguncji w listopadzie 1980 r. Polska jest drugim po Włoszech krajem europejskim, w którym zaczęto organizować takie obchody. Później włączyły się w tę inicjatywę m.in. Austria, Holandia i Szwajcaria.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.