Drukuj Powrót do artykułu

Wikariusz generalny w Płocku odpowiada na zarzuty byłego księdza

09 października 2014 | 15:33 | eg Ⓒ Ⓟ

„To skrajnie subiektywna ocena byłego już kapłana, przeżywającego głęboki kryzys powołania. Przerzucanie odpowiedzialności na seminarium za negatywny stan psychiczny jest uproszczeniem problemu” – napisał ks. prał. dr Mirosław Milewski, wikariusz generalny diecezji płockiej, w odpowiedzi na wywiad z byłym księdzem Pawłem Brzeziński, który w dniu 7 października opublikował portalplock.pl. W swoim wywiadzie stwierdził m.in., że podczas nauki w seminarium poddawany był „eksperymentom psychologicznym i duchowym”.

Wywiad z byłym księdzem na portalplock.pl wedle zamierzeń autorów miał być niejako kontynuacją listu otwartego, jaki po swoim odejściu z kapłaństwa w sierpniu 2014 r. wystosował m.in. do biskupa płockiego Piotra Libery.

W swojej obszernej wypowiedzi udzielonej red. Małgorzacie Rostowskiej były ksiądz stwierdza m.in., że w płockim Wyższym Seminarium Duchownym stosowana była i prawdopodobnie jest nadal wobec kleryków stosowana terapia metodą ustawień rodzinnych według założeń Berta Hellingera. Tymczasem wokół tej terapii narosło wiele kontrowersji.

Paweł Brzeziński przedstawia siebie jako „ofiarę eksperymentów”, wbrew własnej woli wysłanym m.in. na terapię dla DDA (dorosłe dziecko alkoholika), która w konsekwencji okazała się dla niego szkodliwa. Źle wspomina także „obowiązkowe” rekolekcje Odnowy w Duchu Świętym. W jego wywiadzie pojawiają się także zarzuty, że w płockim seminarium i w całej diecezji jako wiodąca została wybrana duchowość charyzmatyczna: rekolekcje dla księży, kleryków, katechetów i osób świeckich są obowiązkowo prowadzone w tej formie.

Kolejne zarzuty odnoszą się do sytuacji w parafiach w diecezji, w których panują „układy towarzyskie”, oraz do decyzji kurii, która miała skierować go m.in. na studia do Rzymu niezgodnie z jego wolą.

Ks. prał. dr Mirosław Milewski, wikariusz generalny diecezji płockiej, odniósł się do wypowiedzi byłego duchownego w wywiadzie udzielonym portalplock.pl 8 października. Zdecydowanie zaprzecza on, że w płockim seminarium była prowadzona terapia grupowa metodą Hellingera. Stanowczo dementuje też informację, że wszyscy klerycy są bądź byli jej poddawani.

Były ksiądz „obarcza (…) odpowiedzialnością za swój stan wszystkich wokół siebie. Bardzo trudno jest komentować ten `wewnętrzny świat`, który zbudował sobie ks. Brzeziński Przerzucanie odpowiedzialności na seminarium, proboszczów, diecezję za każdy negatywny stan psychiczny (…) jest zwykłym uproszczeniem problemu” – stwierdza ks. Milewski.

Wikariusz generalny zaprzecza także informacjom, że w seminarium dominuje duchowość charyzmatyczna. Owszem, mając aprobatę Kościoła, jest ona obecna w niektórych parafiach. Jednak klerycy mogą sami decydować, czy jej potrzebują.

„Klerycy zgodnie z programem studiów seminaryjnych poznają na wykładach różne wspólnoty i ruchy kościelne, w tym również katolicką Odnowę w Duchu Świętym. (…) w seminarium klerycy należą, zgodnie z własnymi zainteresowaniami i potrzebami, do różnych grup (…). Jest to przynależność w pełni dobrowolna. Przypisywanie więc płockiemu seminarium i diecezji płockiej wiodącej roli duchowości charyzmatycznej jest nieuzasadnione oraz wyraża skrajne uprzedzenia ks. B. do tej duchowości, w której jeszcze do niedawna był jednym z liderów” – zauważa wikariusz generalny.

Reprezentant Kościoła płockiego dodaje także, że „twierdzenie o rzekomych psychoterapiach w płockim seminarium to ewidentne nadużycie”. Były ksiądz prezentuje bowiem „skrajnie subiektywną wizję” i po porzuceniu stanu duchownego „próbuje `reformować` diecezję płocką i seminarium”: „Rozumiem, że ks. Brzeziński tak mógł przeżywać rzeczywistość wokół siebie, jednak to nie oznacza, że ona taka jest naprawdę” – podkreśla ks. prałat.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.