Drukuj Powrót do artykułu

Wiwat Semper Polonia! Kolejni pielgrzymi dotarli na Jasną Górę

09.08.2018 , it, Jasna Góra Ⓒ ℗

Sample Fot. Mazur / BP KEP

Wiwat Semper Polonia! Od rana słychać było na jasnogórskich błoniach. Z modlitwą o powołania, za więźniów i zniewolonych nałogami oraz za Polskę po raz 15.dotarła piesza pielgrzymka świdnicka.

– Jesteśmy wstrząśnięci brakiem powołań – powiedział ks. Romuald Brudnowski, przewodnik świdnicki. – Bardzo przejęci jesteśmy powołaniami. Nie możemy się jakoś otrząsnąć z wrażenia, że w tym roku pojawiły się dwa seminaria, do których na razie nie zgłosił się ani jeden kandydat, ale my ich omadlamy – powiedział kapłan. Podkreślił, że „może trzeba taki wstrząs przejść, by ludziom nie zabrakło kapłanów”.

W pielgrzymce świdnickiej wyjątkowymi pątnikami byli więźniowie z aresztu śledczego w Dzierżoniowie. – W pierwszym dniu byli oszołomieni, jeszcze ich takich przestraszonych nie widziałem. Już dzisiaj są jedną wielką rodziną razem z nami – powiedział ks. Cezary Ciupiak, kapelan w areszcie. Zauważył, że większość więźniów na co dzień jest otoczonych jakimś złem. – To są jakieś złe uczynki, złe słowa, a tu przez dziewięć dni byli otoczeni modlitwą, miłością, życzliwością i szacunkiem – zauważył kapelan.

Piesze pielgrzymki odkrywają w nas to co najlepsze i dotyczy to nie tylko tych, którzy idą. Pątnicy mówią o niezwykłej tegorocznej gościnności i ludzkim cieple. – Im więcej słońca, tym więcej miłości i życzliwości ludzi – zauważają pielgrzymi i dodają: „jesteśmy jedną wielką rodziną, ludzie nam pomagają, stawiają wodę, szykują jedzenie, nawet robią gotowe kanapki i podają nam w drodze. To jest nieprawdopodobne, że praktycznie tylko idąc raz przez las, trzeba wziąć do plecaka konserwę. Tak wszystko jest. To jest to wielkie ludzkie ciepło”.

W pielgrzymce świdnickiej klerycy odbywali w drodze duszpasterskie praktyki.
– To jest radosny obowiązek. Mamy konferencje, pomagamy księżom przewodnikom – powiedział Tomasz Kowalczyk. Inny kleryk, Adam Przybysz, zauważył, że pielgrzymka jest świetnym czasem na poznanie ludzi, zobaczenie też jaka jest forma pracy np. z młodzieżą czy dziećmi.

Wśród podążających do Częstochowy są i tacy, którzy na pielgrzymce „dorastają”. Szymon ma 15 lat a w pielgrzymce świdnickiej przyszedł już 14 raz. – Kiedy miałem roczek, rodzice wieźli mnie w wózku. Co roku razem wychodzimy w drogę i to jest piękne. Mogę powiedzieć, że jestem już doświadczonym pielgrzymem – śmieje się pątnik. Na pytanie co jest najważniejsze z rzeczy materialnych na pielgrzymce, odpowiada: dobre buty, by w ogóle dojść i godny strój, bo pielgrzymka ma charakter pokutny.

Pierwszy raz rekolekcje w drodze przeżył mały Kuba. Na udział w pielgrzymce namówił go kolega z klasy. – Było wspaniale, myślałem, że będzie gorzej a tu tacy mili ludzie, tyle śpiewu, śmiechu – opowiada Kuba.

Pielgrzymka składała się z 6 grup, w których posługiwało 30 księży, 15 kleryków i 10 sióstr zakonnych. Trasa wynosiła 230 km, które pokonano w ciągu 9 i 10 dni. Najmłodszy pielgrzym miał 3,5 roku, najstarszy – 82 lata.

– Upały były, ale to wszystkich nas napawało pozytywną energią, że jest jeszcze więcej poświęcenia, aby Matce Bożej przyjść i podziękować za wszystkie łaski, poprosić o Boże błogosławieństwo i o Jej opiekę – powiedział ks. Marceli Mrozek, który w tym roku przyjął święcenia kapłańskie. – Ja już pielgrzymuję po raz trzynasty, ale pierwszy raz jako ksiądz. Bardzo się cieszę, bo to już był inny charakter pielgrzymki – podkreślił neoprezbiter.

Mateusz Łata szedł na Jasną Górę trzeci raz. – Zachęciła mnie moja babcia, która w tym roku idzie osiemnasty raz. Mówiła, że jest bardzo miło, że wspaniałych ludzi się tutaj poznaje. Czuję tu radość i podziękowanie dla Matki Bożej, że udało się dojść – powiedział pielgrzym. Mateusz stara się propagować piesze pielgrzymowanie wśród swoich rówieśników. – Ja zachęciłem kolegę i w tym roku poszedł na pielgrzymkę. Z klasy też jedna koleżanka chodzi, w tym roku nie mogła, ale zdziwienie jednak jest wśród rówieśników. To jest bardzo wielki wysiłek, ale to jest o wiele lepsze niż, jak to robi dzisiejsza młodzież, siedzenie przed komputerami, telewizorami i telefonami – zauważył Mateusz.

Pielgrzymka świdnicka odbywała się pod hasłem: „Wolni w Chrystusie”.

Mszy św. wieńczącej rekolekcje w drodze przewodniczył w Kaplicy Matki Bożej bp Ignacy Dec.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.