Drukuj Powrót do artykułu

Wolność religijna jest prawem każdego człowieka

28 sierpnia 2019 | 03:00 | Rozmawiali Marcin Przeciszewski i Krzysztof Tomasik | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Tymon Markowski / MSZ

Ten dzień upamiętni wszystkie ofiary prześladowań religijnych bez względu na szerokość geograficzną czy konkretną religię lub wyznanie. Chodzi o podkreślenie faktu, iż wolność religijna jest podstawowym i niezbywalnym prawem każdego człowieka – mówi w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Szef dyplomacji opowiada o okolicznościach ustanowienia przez ONZ Międzynarodowego Dnia upamiętniającego ofiary aktów przemocy na tle religijnym.

Marcin Przeciszewski i Krzysztof Tomasik (KAI): Jak zrodziła się idea Międzynarodowego Dnia upamiętniającego ofiary aktów przemocy na tle religijnym?

Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych: Jako kraj z wielowiekową tradycją współistnienia na swoim terytorium różnych grup religijnych przywiązujemy szczególne znaczenie do kwestii poszanowania wolności wyznania w świecie oraz do promowania i ochrony praw osób należących do mniejszości religijnych. Od lat postulujemy zwiększenie zaangażowania organizacji międzynarodowych w działania na rzecz wolności religijnej i praw osób należących do mniejszości religijnych. W ramach naszego członkostwa – a w tym miesiącu również przewodnictwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – wskazujemy na znaczenie dialogu międzyreligijnego jako istotnego elementu zmniejszającego napięcia w stosunkach międzynarodowych. Promocja wolności religii i wyznania jest również jednym z naszych priorytetów jako kandydata do Rady Praw Człowieka ONZ na kadencję 2020-2022.

Na początku 2019 r. Polska wyszła z inicjatywą ustanowienia Międzynarodowego Dnia Upamiętniającego Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie. Zyskaliśmy poparcie międzyregionalnej grupy państw: Brazylii, Egiptu, Iraku, Jordanii, Kanady, Nigerii, Pakistanu i Stanów Zjednoczonych, z którymi przygotowaliśmy projekt rezolucji ustanawiającej Międzynarodowy Dień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie (22 sierpnia). Rezolucja została jednogłośnie przyjęta na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ 28 maja tego roku.

Chcę zaznaczyć, że Międzynarodowy Dzień upamiętnia wszystkie ofiary prześladowań religijnych bez względu na szerokość geograficzną czy konkretną religię lub wyznanie. Chodzi o podkreślenie faktu, iż wolność religijna jest podstawowym i niezbywalnym prawem każdego człowieka.

KAI: Czy trudno było przekonać inne państwa członkowskie ONZ do tej inicjatywy?

– Konieczne było zyskanie przychylności i poparcia dla inicjatywy kluczowych państw w poszczególnych regionach, które z kolei przekonały inne państwa. Miałem przyjemność 28 maja prezentować rezolucję ustanawiającą Międzynarodowy Dzień na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Cieszy nas, że została ona przyjęta przez konsensus, co oznacza poparcie dla niej wszystkich państw członkowskich organizacji.

Wyrazem poparcia dla niej jest też szerokie grono tzw. współsponsorów, w sumie 88 państw, co uznać należy za duży sukces. To grono sponsorów jest wyjątkowo zróżnicowane i obejmuje państwa ze wszystkich regionów świata, w tym ‎te, które stały się ofiarami najgłośniejszych ostatnio aktów przemocy na tle religijnym – Nową Zelandię i Sri Lankę.

KAI: Jak Pan ocenia pierwsze obchody Dnia?

– W tym roku Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie był obchodzony po raz pierwszy.

Dołożyliśmy starań, by te obchody miały uroczysty charakter, czemu służyła również między innymi moja wizyta w Nowym Jorku i przewodniczenie 22 sierpnia nieformalnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ, poświęconej problematyce ochrony praw mniejszości religijnych w konfliktach zbrojnych. Uczestniczyli w niej jako sprawozdawcy przedstawiciele represjonowanych mniejszości: Dalal Khario – Irakijka ze społeczności jazydzkiej, która jako siedemnastolatka została porwana przez ISIS i sprzedana jako niewolnica seksualna, Naveed Walter, założyciel i dyrektor Human Rights Focus Pakistan, który działa na rzecz obrony praw człowieka, w tym wolności religii i dialogu międzyreligijnego oraz Sali Abdoul Aziz z organizacji COMUC (Coordination des Organisations Musulmanes de Centrafrique) z Republiki Afryki Środkowej, zrzeszającej organizacje muzułmańskie z tego kraju, który informował o sytuacji w Republice Środkowej Afryki i wysiłkach MINUSCA w zakresie ochrony ludności cywilnej.

Dla podkreślenia konieczności poszanowania wolności religii i wyznania jako podstawowego prawa każdego człowieka, zdecydowałem o przyznaniu tegorocznej Nagrody „Pro Dignitate Humana” panu Naveedowi Walterowi.‎ O jego odwadze i determinacji świadczyła m.in. niezłomna postawa w znanej sprawie Asii Bibi (chrześcijanki skazanej na śmierć za rzekome bluźnierstwo), w tym publiczne głoszenie prawomocności jej uniewinnienia w okresie, gdy ekstremistyczne środowiska groziły śmiercią samej Bibi i osobom ją wspierającym. Wręczenie nagrody 22 sierpnia w Nowym Jorku było również jednym z elementów obchodów Międzynarodowego Dnia Upamiętniającego Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie.

Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie obchodziliśmy także po raz pierwszy w kraju. W Warszawie odbyła się konferencja prasowa organizowana przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przy współpracy KPRM i MSZ, której celem było poinformowanie opinii publicznej o ustanowieniu Dnia Upamiętniającego Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie. Chcielibyśmy, by obchody Międzynarodowego Dnia stały się w naszym kraju coroczną tradycją.

KAI: Czy są jakieś konkretne rezultaty nieformalnego spotkania Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconego bezpieczeństwu osób należących do mniejszości religijnych?

– W debacie wzięli udział m.in. Michelle Bachelet, Wysoka Komisarz NZ ds. Praw Człowieka, Lord Ahmad of Wimbledon, wiceszef brytyjskiego resortu spraw zagranicznych, Samuel Brownback, amerykański ambasador ds. międzynarodowej wolności religijnej, a także członkowie Rady Bezpieczeństwa i przedstawiciele pozostałych państw członkowskich i społeczeństwa obywatelskiego.

Debata miała na celu przeanalizowanie skali problemu, a także zaproponowanie sposobów ochrony oraz ewentualnych rozwiązań pozwalających uniknąć przemocy wobec mniejszości religijnych. W swoim wystąpieniu, a także na konferencji prasowej po debacie mówiłem, że prześladowaniom z powodów religijnych należy przeciwdziałać poprzez edukację w duchu tolerancji, rozwój dialogu międzyreligijnego na poziomie regionalnym i globalnym, oraz skuteczne pociąganie do odpowiedzialności sprawców przemocy na tle religijnym.

Dyskusja służyła możliwości utworzenia skutecznych mechanizmów monitoringu i wczesnego ostrzegania o przypadkach łamania prawa do wolności wyznania. Uczestnicy zastanawiali się również nad rolą Rady Bezpieczeństwa – oraz szerzej systemu Narodów Zjednoczonych – w zapobieganiu temu zjawisku.

KAI: Gdzie mają miejsce największe prześladowania religijne?

– W ostatnich latach zaobserwowano znaczący wzrost liczby krajów, w których dochodziło do ograniczenia wolności religijnej i prześladowań grup religijnych. Najnowszy raport amerykańskiego ośrodka badawczego Pew Research Center dot. ograniczeń religijnych na świecie wskazuje, że najbardziej prześladowani byli chrześcijanie, a następnie muzułmanie, tj. wyznawcy dwóch największych religii świata. Stosowane metody represji różnią się w zależności od kraju i obejmują m.in. sankcje karne, w tym orzeczenie kary pozbawienia wolności, utratę nieruchomości i majątku, stosowanie tortur fizycznych, gwałt czy pozbawienie życia.

Według danych chrześcijańskiej organizacji Open Doors USA, na 2,48 miliarda chrześcijan na świecie, 215 milionów (tj. 1 na 12) doświadczyło prześladowań. Z powodu wyznawanej wiary co miesiąc ginie 345 chrześcijan, a 219 jest przetrzymywanych bez procesu, aresztowanych, skazywanych i więzionych. Średnio 105 budynków związanych z kultem chrześcijańskim jest miesięcznie palonych lub atakowanych.

W pierwszej dziesiątce Światowego Indeksu Prześladowań są: Korea Północna, Afganistan, Somalia, Libia, Pakistan, Sudan, Erytrea, Jemen, Iran oraz Indie, gdzie dochodzi do największych prześladowań z powodów religijnych. Wśród największych państw, poważne ograniczenia wolności religijnych zaobserwowano w Egipcie, Rosji, Indonezji i Turcji. W Chinach ograniczenia wolności religijnej są zwykle wynikiem działań rządowych, natomiast w Indiach raczej działań społecznych.

KAI: Co jako państwo robimy dla prześladowanych mniejszości religijnych za granicą?

– Niosąc pomoc humanitarną staramy się mądrze i roztropnie łączyć zwaśnione społeczności. Prowincja Niniwa z miejscowością Bashiqa w Iraku to przykład etnicznej mozaiki, gdzie żyją Jazydzi, Arabowie Sunnicy, Chrześcijanie, Turkmeni oraz Kurdowie. Dzięki pomocy rządowej w tym regionie, takiej jak chociażby transport kilkunastu ton środków medycznych, staramy się działać na rzecz jedności i solidarności, opartej na poszanowaniu różnorodności wyznania i przekonań.

Niedawno spotkałem się z Nadią Murad, jazydzką aktywistką i laureatką Nagrody Nobla, a także nagrody Ministra Spraw Zagranicznych Pro Dignitate Humana, z którą omówiłem nasze działania w zakresie pomocy dla społeczności Jazydów. Jeden z projektów przewiduje odtworzenie inwentarza rolnego przez rodziny jazydzkie.

Współpracujemy też z amerykańską agencją USAID, z którą będziemy realizować pilotażowy projekt medyczny w regionie Erbil i Dohuk w Irackim Kurdystanie. Z kolei razem z Węgrami pracujmy nad odbudową zburzonego sierocińca w syryjskim mieście Homs.

KAI: Jak wygląda na tym tle współpraca z Kościołem?

– Polska pomoc humanitarna, zwłaszcza ta na Bliskim Wschodzie, realizowana jest ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb chrześcijańskich i jazydzkich mniejszości religijnych. Są to grupy, które najdotkliwiej doświadczyły przemocy i agresji ze strony Daesh. We współpracy z organizacjami pozarządowymi: Caritas, Fundacją „Orla Straż”, Fundacją Ojca Werenfrieda, Polską Misją Medyczną i szeregiem innych, realizujemy projekty pomocy humanitarnej oraz inicjatywy wsparcia na rzecz mniejszości religijnych.

W polskiej polityce pomocowej doceniamy w szczególności rolę polskich misjonarzy. Obecnie w różnych zakątkach świata posługuje ich ponad dwa tysiące. Ich wiedza, doświadczenie, znajomość miejscowych uwarunkowań, bliski kontakt z lokalną społecznością oparty na zaufaniu i poświęceniu sprawia, że projekty pomocowe trafiają do najbardziej potrzebujących różnych wyznań, odpowiadają ich realnym potrzebom, a środki finansowe są optymalnie wydatkowane.

KAI: Jaka jest obecnie filozofia działań polskiego rządu wobec uchodźców – ofiar prześladowań mniejszości religijnych?

– Angażujemy się w pomoc ofiarom prześladować w regionach największych kryzysów, tam gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Opowiadamy się za udzielaniem pomocy na miejscu, z poszanowania kultury, religii i pochodzenia osób w potrzebie, bez odrywania ich od własnej ziemi, kultury i tożsamości.

Na forum międzynarodowym, w tym w trakcie debat w ramach sesji Rady Praw Człowieka, wskazujmy na konieczność ochrony mniejszości religijnych, w tym chrześcijan. Proponujemy także wprowadzenie odniesień do sytuacji mniejszości religijnych w projektach rezolucji krajowych na forum ONZ.

KAI: Czy jest szansa na podjęcie inicjatywy tworzenia korytarzy humanitarnych dla wybranych grup uchodźców? Inicjatywa ta świetnie funkcjonuje np. we Włoszech (we współpracy ze Stolicą Apostolską i Wspólnotą św. Idziego, która bezpośrednio zajmuje się przyjętymi uchodźcami).

– Cenimy działalność Wspólnoty św. Idziego, która także w Polsce prowadzi działalność charytatywną na rzecz bezdomnych. Przypomnijmy, że dzięki pomocy Wspólnoty udało się uwolnić polskiego misjonarza ks. Mateusza Dziedzica, porwanego przez grupę zbrojną w Afryce Środkowej w 2014 roku. W marcu tego roku spotkałem się z liderami tej wspólnoty i omówiliśmy możliwe formy współpracy w zakresie pomocy humanitarnej za granicą.

Jednak MSZ nie uczestniczy w rozmowach na temat tzw. korytarzy humanitarnych. Jest to szerszy problem, związany ze skalą migracji do Europy i napięciami z tym związanymi. Znane są wypowiedzi na ten temat także przedstawicieli władz Włoch i trudno je interpretować jako wyraz poparcia dla przyjmowania uchodźców przez włoskie społeczeństwo.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.