Drukuj Powrót do artykułu

Wolności wciąż musimy się uczyć

21.09.2018 , Rozmawiała Bernadeta Kruszyk, Gniezno Ⓒ ℗

Sample Fot. Adam Jastrzebowski/REPORTER

„Dobrego zagospodarowywania wolności wciąż musimy się uczyć, i nie dlatego, że wcześniej nie odrobiliśmy lekcji, ale dlatego, że wymusza to wciąż zmieniająca się rzeczywistość” – mówi abp Wojciech Polak, który jest gospodarzem rozpoczynającego si dziś XI Zjazdu Gnieźnieńskiego.

Bernadeta Kruszyk (KAI): Czuje się Ksiądz Prymas człowiekiem wolnym? A właściwie powinnam zapytać, czy jest Ksiądz Prymas człowiekiem wolnym?

Abp Wojciech Polak: Aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba najpierw zastanowić się na tym, czym jest wolność. Dla Jana Pawła II, wielkiego nauczyciela i orędownika wolności, jest ona nie tylko wielkiej wagi wartością, ale czymś, co konstytuuje człowieka, co stanowi i świadczy o jego podmiotowości. W Encyklice „Veritatis splendor” napisał, że prawdziwa wolność jest szczególnym znakiem obrazu Boga w człowieku. Z faktu stworzenia na obraz i podobieństwo Boga jesteśmy więc ludźmi wolnymi. Wolność jest wymiarem bytu człowieka. Zatem skoro jestem człowiekiem, jestem wolny.

KAI: Ucząc o wolności Jan Paweł II wskazywał jednak, że wolność człowieka jest ograniczona, tak, jak ograniczony jest sam człowiek.

– Jeszcze raz sięgnę do „Veritatis splendor”. Papież pisze tam, że zarówno racjonalna refleksja, jak i codzienne doświadczenia obnażają słabość znamionującą wolność człowieka. Człowiek posiada więc wolność prawdziwą, ale jest to wolność istoty stworzonej. Ogranicza ją prawda o naszym stworzeniu. Prawdziwie i całkowicie wolny jest tylko Pan Bóg. Wolność człowieka jest zatem pełna, ale ograniczona prawdą o naszej stworzoności. Jan Paweł II ujął to tak, że wolność jest nam dana i trzeba ją przyjąć jak kiełkującą roślinę i nieustannie troszczyć się o jej wzrost.

KAI: To wolność osobista, a wolność społeczna?

– Wolność społeczna wspiera się na wolności osobistej. Nie ma wolności społecznej bez poszanowania wolności osobistej człowieka. Pytanie, jak się o tę wolność w tych dwóch wymiarach troszczymy i jak z niej korzystamy? Bo przecież wolność nie jest dowolnością i swobodą, nie jest też brakiem ograniczeń i ucisku zewnętrznego. Wolność – jak tłumaczył Jan Paweł II, do którego znów wracamy i na którym bardzo słusznie się tu opieramy – ma swoją wewnętrzną logikę, która ją określa. Jest podporządkowana prawdzie i w jej poszukiwaniu się urzeczywistnia. Wolność oderwana od prawdy o człowieku w życiu osobistym przeradza się w swawolę, a w życiu politycznym w przemoc i arogancję władzy, czego w niełatwych dziejach naszej Ojczyzny przecież doświadczyliśmy i co wielu z nas dobrze pamięta.

KAI: Gdzie najczęściej popełniamy błąd myśląc, mówiąc i zagospodarowując naszą wolność?

– Widziałbym ten błąd przede wszystkim w naszym rozumieniu wolności, kiedy z jednej strony postrzegamy ją i traktujemy jako pełną nieskrępowania swobodę, nieograniczoną możliwość wyboru. Kiedy nie liczymy się z ograniczeniami naszej ludzkiej natury i całe nasze życie kształtujemy i przeżywamy na zasadzie dowolności. Wszystko mi wolno, nic mnie nie ogranicza, bo ograniczenia to brak wolności. To bardzo zwodnicze i niebezpieczne rozumowanie. Drugi błąd, a właściwie druga skrajność, to myślenie, że nic ode mnie nie zależy, wszystko dzieje się poza mną i nie mam na nic wpływu. To również bardzo niebezpieczne rozumowanie, bo nie tylko wypacza pojęcie wolności, ale często sprawia, że faktycznie z niej rezygnujemy.

KAI: Kard. Stefan Wyszyński mówił, że nie wystarczy wolność mieć, trzeba jeszcze umieć się nią posługiwać. Czy zdaniem Księdza Prymasa mamy z tym w Polsce problem?

– To prawda, że nie wystarczy wolność mieć. Trzeba nieustannie ją pielęgnować i o nią zabiegać. Myślę, że pierwszym warunkiem właściwego postrzegania i realizowania wolności, zarówno w wymiarze osobistym, jak i wspólnotowym, społecznym, jest odpowiedzialność. Odpowiedzialność najpierw za siebie i tych, którzy są nam powierzeni, a później szerzej, odpowiedzialność za Ojczyznę. I tu pytanie, czy mamy dziś z tym w Polsce problem? Trzeba powiedzieć, że tak, mamy z tym problem. Nie da się ukryć, że w wielu aspektach ta odpowiedzialność nie jest adekwatna do potrzeb. Uprzedzając pytanie o przyczyny powiem, że są różne. To obojętność, lekceważenie, egoizm osobisty i społeczny, ale i strach, słabość, uleganie naciskom. Dobrego zagospodarowywania wolności wciąż musimy się uczyć, i nie dlatego, że wcześniej nie odrobiliśmy lekcji, ale dlatego, że wymusza to wciąż zmieniająca się rzeczywistość.

KAI: Za kilka dni rozpocznie się XI Zjazd Gnieźnieński poświęcony wolności. Temat oczywiście nie jest przypadkowy.

– Świętujemy setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości i tematyka zjazdu rzeczywiście do tego jubileuszu nawiązuje. Ale będziemy chcieli spojrzeć na pojęcie wolności w znacznie szerszym kontekście. Zaplanowane debaty i dyskusje panelowe będą dotyczyć realizacji ludzkiej wolności we wszystkich wymiarach od tego szerokiego, społecznego, kościelnego, europejskiego, po wolność realizowaną w rodzinie, wspólnocie, w relacji z drugim człowiekiem. Wśród proponowanych tematów jest także wiele aktualnych i wzbudzających emocje jak choćby kryzys migracyjny, uchodźcy, patriotyzm i miejsce Polski w Europie. Głos w powyższych kwestiach zabiorą świeccy i duchowni paneliści zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Gościć będziemy też świadków wolności. A przewodnikami w tej refleksji będą dwaj wielcy nauczyciele wolności, wspomniani tu już: św. Jan Paweł II i kard. Stefan Wyszyński, którzy drogi wolności nie tylko nam wskazywali, ale swoim życiem i swoim świadectwem uczyli, jak być prawdziwie wolnymi.

KAI: W jednym z wywiadów przyznał Ksiądz Prymas, że największą wartością gnieźnieńskich kongresów jest to, że kształtują świadomość i mentalność ludzi.

– I podtrzymują tą opinię. Jeżeli ludzie będą wyjeżdżać ze Zjazdów Gnieźnieńskich z większą świadomością, z większym zaangażowaniem i przekonaniem do realizowania wartościowych idei i pomysłów, to także nasza przestrzeń publiczna będzie stopniowo zmieniać się na lepsze.

KAI: Jakich owoców spodziewa się Ksiądz Prymas po tegorocznym zjeździe?

– Mam nadzieję, że zjazd będzie przestrzenią dialogu, że pokażemy, że mimo różnic, potrafimy się wzajemnie słuchać i z szacunkiem z sobą rozmawiać. Druga rzecz. Ufam, że przyczyni się do ponownego odkrycia i zaakcentowania prawdy o tym, że jako ludzie jesteśmy wolni, że wolność dana nam od Boga jest nie tylko darem i błogosławieństwem, ale i zadaniem, które trzeba najpierw mądrze rozeznać, a później z odpowiedzialnością podejmować. Mam również nadzieję, że zjazd będzie stanowił coś w rodzaju duchowego zaplecza do dobrego przeżycia centralnych uroczystości niepodległościowych, które odbędą się przecież niespełna dwa miesiące później.

KAI: Przy tej okazji padnie z pewnością wiele wzniosłych słów.

– Dobrze, byśmy na nich nie poprzestali. Wiemy, że wdzięczność jest ważna, jest potrzebna, ale nie możemy jedynie dziękować za wolność. Nie możemy też poprzestać na wspominaniu chwalebnej przeszłości. Trzeba odważnie i mądrze angażować się w nasze trudne dziś, w naszą teraźniejszość, czyniąc wszystko dla wspólnego dobra. Święto Niepodległości będzie naszym wspólnym świętem, będzie świętem wszystkich Polaków, świętem naszej wspólnej wolności, którą powinniśmy szanować i o którą powinniśmy się troszczyć patrząc przede wszystkim ku przyszłości.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

***

XI Zjazd Gnieźnieński pod hasłem „Europa ludzi wolnych. Inspirująca moc chrześcijaństwa” odbędzie się w dniach 21-23 września w budynkach I LO i Kolegium Europejskiego.

W wydarzeniu weźmie udział Prezydent RP Andrzej Duda. Obecni będą przedstawiciele kościołów chrześcijańskich zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej, której prezes, wraz z prymasem Polski, tradycyjnie otworzy obrady. Po śmierci abp. Jeremiasza uczyni to po raz pierwszy bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.

Wśród zaproszonych gości i prelegentów są także m.in.: kard. Peter Turkson, prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, prof. Chantal Delsol, profesor filozofii politycznej, dyrektor Ośrodka Studiów Europejskich na Uniwersytecie Marne-la-Vallée w Paryżu, prof. Rocco Buttiglione, filozof, polityk, znawca myśli kard. Karola Wojtyły oraz prof. Andrea Riccardi, założyciel wspólnoty Sant’Egidio, która obchodzi w tym roku 50-lecie istnienia.

W debatach udział wezmą świadkowie wiary, społecznicy, politycy, komentatorzy, ludzie zaangażowani w szeroko rozumianą działalność publiczną.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.