Rzecznik Episkopatu: propozycja SLD jest demagogiczna

rl (KAI) / ju., Warszawa, 2009-07-23

„Politykom daje się chyba we znaki sezon ogórkowy, wszak Parlament wyjechał na wakacje i o czymś trzeba mówić” - powiedział ks. Józef Kloch.

Jak dodał, mając za sobą siedem lat pracy na tym stanowisku, dostrzega regularnie powracający temat finansów w Kościele w okresie wakacyjnym. „To nic nowego”.

Jak stwierdził rzecznik Episkopatu, kapelani nie zarabiają takich pieniędzy, o których przeczytać można w dzisiejszym „Dzienniku”. Owszem, powiedział ks. Kloch, kapelani zatrudnieni na podstawie umowy o pracę pobierają pensje, ale sięgają one ok. 2-2,5 tys. zł brutto i to przy założeniu, że pracują w dużym szpitalu na całym etacie.

Rzecznik uznał za „kompletną demagogię” twierdzenie, iż kapelani mogą pobierać pieniądze z tacy i z tego się utrzymywać. „W żadnej parafii składka nie jest przeznaczona na utrzymanie duchownego. Służy ona dziełom miłosierdzia, utrzymaniu kościoła, zakupom potrzebnych sprzętów, ale nie jest zbierana dla samego księdza” - podkreślił ks. Kloch.

Poinformował również, że od czasu, gdy posługuje jako rzecznik Konferencji na posiedzeniach Komisji Wspólnej Episkopatu i Rządu kwestie wynagrodzenia dla kapelanów pracujących w szpitalach nigdy nie były podejmowane. „Sami posłowie SLD przyznają, że 75 proc. chorych korzysta w szpitalach z posługi kapelanów, a więc są oni potrzebni” - dodał ks. Kloch. Przypomniał również, że ich praca ma nienormowany charakter. Oprócz porannego pobytu w szpitalu, który związany jest ze sprawowaniem Mszy św., rozdawaniem Komunii św. w salach czy udzielaniem sakramentów, niejednokrotnie kapelani wzywani są w nocy. „Tym samym są zupełnie wyłączeni z pracy parafialnej. Zatem wynagrodzenie, które otrzymują, pozwala im lepiej tę posługę spełniać” - powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. Kloch poinformował również, że np. w rzymskiej klinice Gemelli, gdzie leczony był Jan Paweł II, pracuje sześciu kapelanów. W Stanach Zjednoczonych jeden kapelan ma pod swoją opieką jedynie 20 pacjentów. Tymczasem w naszym kraju bywa i tak, że jeden czy dwóch kapelanów przypada na 600 łóżek. „Kapelani pobierają jedynie wynagrodzenie za pracę, którą wykonują” - podsumował rzecznik Episkopatu.

Komentarze (5)

Roman Dorna

7 lat, 6 miesięcy temu

Jakie to śliczne - ksiądz na całym etacie, na pół etatu.
A co z nadgodzinami i dodatkami za pracę w nocy, gdy akurat tak komuś zechce się umierać ?
Wszyscy zwariowali, czy tylko ja ?

Odpowiedz

chory

7 lat, 6 miesięcy temu

Kilka razy leżałem w róznych szpitalach.Ks.Kapelan więcej pracował
niż nie jeden poseł z sld.Nie wyobrażam sobie szpitala bez kapelana
Za co mazyć kapelan a nie kazdy sie nadaje....

Odpowiedz

Bogdan

7 lat, 6 miesięcy temu

Czyżby SLD włożyło kij w mrowisko?

Odpowiedz

jaskrawy

7 lat, 6 miesięcy temu

"W żadnej parafii składka nie jest przeznaczona na utrzymanie duchownego. Służy ona dziełom miłosierdzia, utrzymaniu kościoła, zakupom potrzebnych sprzętów, ale nie jest zbierana dla samego księdza"

Czy ten ksiądz sobie żarty robi?

Odpowiedz

jaskrawy

7 lat, 6 miesięcy temu

I jeszcze jedno. Zatrudnienie na pełen etat oznacza pobieranie pensji rzędu 2-2,5 tys. brutto miesięcznie, ale także pracę na pełen etat, czyli 40 godzin tygodniowo. Nie znam kapelana, który by spędzał w swojej pracy (tam, gdzie jest zatrudniony na etat) tyle. Za to znam takich, którzy pojawiają się raz na tydzień, żeby odprawić Mszę, czyli jakieś 2 z 40 godzin. Ale o tym się już ks. Klochowi nie chce mówić.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook