Rachunek sumienia polskiego chrześcijaństwa

am / mz, Gniezno, 2016-03-12

Rachunek sumienia polskiego chrześcijaństwa Fot. Aneta Żurek - fotoKAI

Pod hasłem "Rachunek sumienia polskiego chrześcijaństwa" odbyło się ekumeniczne nabożeństwo dziękczynno-pokutne za 1050 lat wiary chrześcijańskiej w Polsce. To, co nas dzieli jest o wiele mniej ważne od tego co nas łączy w Chrystusie - mówił bp Grzegorz Ryś w katedrze gnieźnieńskiej.

Nabożeństwo ekumeniczne to jedno z kluczowych wydarzeń X Zjazdu Gnieźnieńskiego. Uczestniczyli w nim duchowni wszystkich wyznań chrześcijańskich obecnych na zjeździe.

Piękno tej liturgii bierze się stąd, że jesteśmy tu razem – prawosławni, katolicy, protestanci. Dziś jesteśmy razem - mówił w homilii bp Grzegorz Ryś, historyk Kościoła, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej.

Właściwie jaki jest sens tego bycia razem? - Kiedy wracamy do chrztu, skupiamy się na tym co istotne – na passze. Pascha była najważniejszym wydarzeniem w dziejach Izraela. Dla nas wydarzeniem paschalnym jest chrzest. To co jest istotne, daje nam poczucie wspólnoty. To, co nas dzieli jest o wiele mniej ważne od tego co nas łączy w Chrystusie – wyjaśnił bp pomocniczy archidiecezji krakowskiej.

Stąd – jak powiedział - bierze się nasza wdzięczność za ponad 40 pokoleń, które przekazały nam chrzest a razem z nim wiarę chrzcielną. - Chrześcijanie rodzą się z chrześcijan podkreślił.

Ta świadomość, jak dodał biskup, pokazuje nam także za co powinniśmy przepraszać. - Powinniśmy przepraszać za naszą niewiarę w chrzest. Nie chodzi o to, że przyjmujemy go bez wiary, ale o to, że wielokrotnie w naszym myśleniu i działaniu chrzest nie staje się na tyle ważny, byśmy mogli korygować nasze postawy w stosunku do ludzi, z którymi jesteśmy poróżnieni. Mówimy - ochrzczony, ale nie z tej partii, ochrzczony, ale Ukrainiec, ochrzczony, ale Rosjanin. To, że jest z innego narodu jest ważniejsze niż to, że jest ochrzczony. To jest bałwochwalstwo - co innego staje w naszym życiu na miejscu Jezusa Paschalnego – podkreślił.

Wskazał, że można być bałwochwalcą nawet własnego wyznania. Dzieje się tak wówczas, gdy stawiamy wyznanie ponad fakt chrztu – „niby ochrzczony, ale prawosławny”.

Zdaniem bp. Rysia, „powinniśmy dziś też dziękować Bogu za wymianę listów między biskupami polskimi i niemieckimi, wspólne orędzia biskupów polskich i ukraińskich, rosyjskich, za wszystkie te momenty, kiedy chrzest w naszym życiu był wydarzeniem paschalnym”. - Chodzi o to, żebyśmy przeżywali chrzest tak, jak Żydzi przeżywają paschę – by to było wydarzenie, w którym uczestniczę. To jest wydarzenie aktualne, to się dzieje teraz. I wówczas nie jest ważne, czy nam jest bliżej do Mieszka I i Wojciecha czy do Cyryla i Metodego. Ważne jest to, jak jest nam blisko do Chrystusa – powiedział.

Bp Ryś podkreślił, że jesteśmy dziś razem, bo „Pan zleca nam posługę jednania”. - To jest jeden z duchowych darów Ducha Świętego. Jezus umarł, zabijając w sobie wrogość. Nie swoją – moją i każdego z was po kolei. Naszą wrogość wzajemnie do siebie – wyjaśnił.

Bóg – jak podkreślił biskup – składa w nas głoszenie pojednania. - To słowo ma pracować w naszych sercach tak, byśmy stali się znakiem jedności. Jesteśmy tu nie dlatego, że każdy z nas jest porządnym człowiekiem i chce żeby była zgoda na świecie. Jesteśmy tu ze znacznie poważniejszego powodu. Nie sprzeciwiajmy się Bogu. Pozwolicie wyjść temu słowu z całą mocą i z całą prawdą z waszych serc? – pytał bp Ryś.

- Nie zawsze jesteśmy sługami jedności. Nie zawsze jesteśmy tymi, z których wylewa się posługa jednania. Duch, który ma moc obalać wrogość, jest w nas przezwyciężany, bo mamy skłonność do budowaniu murów – powiedział.

Bp Ryś pytał, czy jest w nas jeszcze pragnienie pełnej jedności. - Daj Boże kiedyś możliwą wspólną Eucharystię! Możemy być tak zatwardziali w swoich sercach, że to pragnienie już może umarło. A Jezus chce leczyć tą zatwardziałość – podkreślił.

- Jesteśmy tu razem po to, by wspólnie wyjść do ewangelizacji. Jeśli będziemy głosić przemianę paschalną, która dokonuje się w człowieku, sami będziemy widzieć, jak wzrasta w nas pragnienie pełnej jedności. To wyjście razem jest zaufaniem do Jezusa. Jesteśmy tu po to, by usłyszeć wezwanie Jezusa: Idźcie! – powiedział bp Ryś.

Wszystkie fragmenty Biblii czytane podczas nabożeństwa pochodziły z Przekładu Ekumenicznego, wydanego przez Towarzystwo Biblijne. Duchowni - przedstawiciele wszystkich zgromadzonych wyznań chrześcijańskich - czytali wezwania dziękczynne, po nich zapalali od świecy jubileuszowej małą świecę, jako symbol światła Chrystusa danego Kościołowi.

Podczas nabożeństwa duchowni dokonali obrzędu obmycia, który miał być znakiem zanurzenia przez chrzest w Chrystusie. Podchodzili do misy z wodą i zdejmując nakrycie głowy zanurzali dłonie w misie a następnie dotykali nimi twarzy i oczu. Gest ten powtórzyli także uczestnicy nabożeństwa, a na znak obmycia otrzymali białe szale.

Częścią nabożeństwa było także wspólne wyznanie wiary. Po zakończeniu spotkania trwała jeszcze, prowadzona przez scholę, modlitwa pieśniami pasyjnymi.

Komentarze (5)

KETNA

5 miesięcy, 2 tygodnie temu

CYRK, CYRK I JESZCZE RAZ CYRK. Tak okreslil bym to gnieznienskie spotkanie. Ile w tym przemowieniu macenia w umyslach ludzkich, a ile rzetelnej rozwagi ?
Jak mozna we wspolnocie ekumenicznej odmowic wspolne wyznanie wiary. W czyim przekladzie i z jakiej wspolnoty ?
Nie moge zrozumiec komu zalezy na rozmywaniu prawdziwych uczuc i przynaleznosci religijnej ?
Bawic sie umyslami ludzi wierzacych, to grzech przeciwko DUCHOWI SWIETEMU, ktory nie bedzie odpuszczony.
KAZDY APOSTATA MOZE POWROCIC DO K.K., TYLKO POPRZEZ PONOWNE WYZNANIE WIARY.
Czyzby to nastapilo na Zjezdzie Gnieznienskim?
Czy, aby wyznawcy roznych wyznan odmowili z wiara WYZNANIE WIARY ?
Wiara o ktorej mowi Bp. Rys ?
CHRZEST NIE JEST I NIE MOZE BYC PASCHA.
PASCHA JEST JEZUS CHRYSTUS, ZLOZONY NA KRZYZU PRZEZ BOGA OJCA DLA ODKUPIENIA LUDZKOSCI.


Odpowiedz

Zdziwniony_KETNą

5 miesięcy, 2 tygodnie temu

Pani(e) KETNA… w takim razie Kościół od dwóch tysięcy lat robi też CYRK celebrując NOC PASCHALNĄ, gdyż właśnie wtedy, podczas tej centralnej celebracji w roku liturgicznym, Kościół świętuje ZMARTWYCHWSTANIE – „PASCHĘ, którą JEST JEZUS CHRYSTUS, ZŁOŻONY NA KRZYŻU PRZEZ BOGA OJCA DLA ODKUPIENIA LUDZKOŚCI” i jednym tchem odnawia przyrzeczenia właśnie chrzcielne, zanurzając Paschał – znak Paschy w wodach chrztu, ukazując ten sakrament, jako naszą codzienną PASCHĘ – PRZEJŚCIE… ze śmierci grzechu, do życia Dzieci Bożych…

Odpowiedz

Andrzej

5 miesięcy, 2 tygodnie temu

Hmm... A zanurzeniem w czym jest chrzest? Chyba właśnie w śmierci Chrystusa?

Odpowiedz

KETNA

5 miesięcy, 2 tygodnie temu

Andrzeju, dziekuje wlasnie odpowiedziales - zdziwionemu -.
DZIEKUJE.
Chrzest nie jest i nie moze byc Pascha. Nowomowa w teolgii nie ma miejsca. Jest natomiast burzeniem swiadomosci religijnej w sercach ludzi.
Chrzest, jako sakrament, tak SAKRAMENT, JST WIDZIALNYM ZNAKIEM NIEWIDZIALNEJ LASKI BOGA i skutkiem przynaleznosci do wspolnoty dzieci, zanurzonych w TROJCE PRZENAJSWIETSZA.

Odpowiedz

piotr

5 miesięcy, 1 tydzień temu

Do Ketny! A niby jak inaczej rozumieć chrzest - jest to zanurzenie w wodach chrzcielnych "satrego człowieka ", człowieka grzechu a wyłania sie zniej nowy człowiek z Ducha Świetego. przejscie ze śmierci do Życia, a Pascha tym przejsciem własnie jest . Korzenie jesj siegają wyjscia Izraela z Egiptu ( niewoli )do Ziemi Obiecanej (wolnośći) i chrzest zanurzjący w Chrystusa jest ową Paschą

Odpowiedz
Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook