Abp Nycz zalecił reformę Ruchu Rodzin Nazaretańskich

awo // ro, Warszawa, 2009-02-06

Abp Nycz zalecił reformę Ruchu Rodzin Nazaretańskich abp Kazimierz Nycz

Całościową reformę Ruchu Rodzin Nazaretańskich (RRN), zgodnie ze wskazaniami Komisji teologiczno-prawnej zalecił w specjalnym dekrecie abp Kazimierz Nycz. Komisja powołana w celu rozwiązania kryzysu w Ruchu orzekła, że we wspólnocie tej błędnie rozumiano pośrednictwo Maryi.

Abp Nycz odwołał dekret kard. Józefa Glempa z 4 czerwca 2001 r., którym ten erygował Ruch Rodzin Nazaretańskich jako diecezjalne publiczne stowarzyszenie wiernych. Metropolita warszawski zalecił, aby środowisko RRN podjęło inicjatywę opracowania nowego statutu dla RRN.

Metropolita warszawski zaznacza, iż zalecana członkom ruchu forma kierownictwa duchowego przesadnie akcentowała konieczność posłuszeństwa penitenta.

Obecnie – po rozstrzygnięciu biskupa - środowisko Ruchu Rodzin Nazaretańskich ma na nowo opisać swój charyzmat, opracować nowy statut oraz materiały formacyjne.

Powołana we wrześniu 2007 r. przez abp. Nycz komisja teologiczno-prawna zbadała sytuację w Ruchu Rodzin Nazaretańskich po kryzysie, który ujawnił problemy w tym środowisku. Komisja pod przewodnictwem biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej Tadeusza Pikusa, przeanalizowała zarówno praktykę życia, metody oddziaływania tego ruchu jak też relacje międzyosobowe. Pod kątem doktrynalnym zbadano materiały formacyjne a także przeanalizowano stan prawny RRN.

W związku z zaistniałymi nieprawidłowościami w kierowaniu ruchem abp Nycz zobowiązał założyciela tego ruchu ks. Tadeusza Dajczera oraz dwóch moderatorów RRN ks. Jarosława Piłata oraz ks. Bolesława Szewca do zaprzestania jakichkolwiek działań duszpasterskich i formacyjnych wobec członków ruchu. Właśnie konflikt w tym gronie ujawnił kryzys w ruchu, który podzielił się na zwolenników i przeciwników ks. Piłata, który zakwestionował autentyczność tzw. „charyzmatu maryjnego” u Sławomira Bieli.

Według założyciela RRN – ks. Dajczera ów nadzwyczajny charyzmat miał polegać na szczególnym działaniu Matki Bożej w tym mężczyźnie, co przez niektóre osoby mogło być przyjmowane, jakoby Biela był jakby „wcieleniem” Matki Bożej”. Komisja powołana przez metropolitę warszawskiego stwierdziła, iż tak pojmowany „charyzmat maryjny” jest nieprawdziwy. W konsekwencji, abp Nycz zakazał Sławomirowi Bieli podejmowania wszelkich działań o charakterze formacyjnym i organizacyjnym w ramach RRN.

Po przeanalizowaniu materiałów formacyjnych RRN komisja teologiczno-prawna zgłosiła zastrzeżenia m.in. do bardzo negatywnej wizji natury ludzkiej oraz zafałszowanego obrazu Boga prezentowanego w tych publikacjach. W ocenie teologów, grozić to mogło niebezpieczeństwem „uzależnienia od ruchu, jako jedynego, bezpiecznego środowiska na drodze do zbawienia” – oceniają eksperci powołani przez abp. Nycza.

Teologowie zwrócili też uwagę na błędną koncepcję pośrednictwa Maryi. Polegała ona na tym, że w życiu duchowym chrześcijanina, Maryi przypisywano miejsce, które zajmują Duch Święty i Jezus Chrystus. Wejście w szczególny związek z Maryją – w formie wskazanej przez RRN i w jego ramach – miało być najbezpieczniejszą drogą życia chrześcijańskiego i najkrótszą drogą do świętości.

Komisja ma także zastrzeżenia do promowanej w RRN formy kierownictwa duchowego, która w jej ocenie prowadzi do całkowitego podporządkowania penitenta kierownikowi. „Utworzyła się dziwna i niedopuszczalna w Kościele struktura, gdzie władza wewnętrzna i zewnętrzna była sprawowana przez tego samego kapłana – spowiednik i kierownik duchowy był jednocześnie przełożonym penitenta” – podkreśla komisja.

Ponadto gremium to wyraziło zastrzeżenia dotyczące statutu Ruchu Rodzin Nazaretańskich jako tzw. kościelnej osoby prawnej. Wskazała na brak wielu zapisów wymaganych zarówno przez prawo kanoniczne jak i świeckie np. brak jakiejkolwiek wzmianki o prawnej formule RRN, brak sprecyzowanej struktury i władzy, ponadto całkowity brak ustaleń dotyczących kwestii majątkowych.

Decyzją abp. Nycza odpowiedzialni za RRN mają wypracować nowe materiały formacyjne. „W nowej formacji RRN należy zwrócić uwagę na wartości służące umacnianiu więzów małżeństwa i rodziny oraz godności człowieka. W kierownictwie duchowym należy zadbać o przestrzeganie zasady osobistej wolności i godności osoby ludzkiej oraz jej praw ludzkich i obywatelskich. Oznacza to zakaz wprowadzania praktyki, iż spowiednik decyduje o sprawach doczesnych i bytowych penitenta” – wskazuje metropolita warszawski.

Podkreśla on również, iż „należy zadbać o transparentność funkcjonowania Ruchu Rodzin Nazaretańskich w kwestiach doktrynalnych, formacyjnych i materialnych” oraz należy ustanowić asystenta kościelnego.

W skład komisji teologiczno-prawnej pod przewodnictwem bp. Tadeusza Pikusa wchodzili: o. Gabriel Bartoszewski, ks. Andrzej Santorski, ks. Janusz Strojny, o. Adam Schulz SJ, ks. Tadeusz Sowa i ks. Jan Szubka.

Ruch Rodzin Nazaretańskich jest obecny w 40 diecezjach, zarówno w Polsce jak i poza jej granicami. Należy do niego ok. 45 tys. osób.

Komentarze (261)

szczęśliwa

7 lat, 10 miesięcy temu

A co z ks. Piłatem, który był głównym twórcą struktur, które doprowadziły do zaistniałego stanu rzeczy. Czy aby za szybko nie został kanonizowany?

Odpowiedz

Jonasz

7 lat, 10 miesięcy temu

Tak się dzieje w parafiach, w których nie ma katechumenatu dorosłych, czyli stałej formacji do wiary dojrzałej; nie jakiejś wiary, ale wiary rozumianej w sensie biblijnym. Pobożne nabożeństwa, mniej lub więcej mogą kończyć się na manowcach. św. Hieronim napisał: "Nieznajomość Pisma św. jest nieznajomością Jezusa Chrystusa". Więcej znajdziemy w wywiadzie z bp Kiernikowskim: "Można być człowiekiem religijnym i niewierzącym" z listopada ubr. albo dodaję: człowiekiem zagubionym.

Odpowiedz

sprezynka

7 lat, 10 miesięcy temu

Piszesz: "Tak się dzieje w parafiach, w których nie ma katechumenatu dorosłych, czyli stałej formacji do wiary dojrzałej; nie jakiejś wiary, ale wiary rozumianej w sensie biblijnym. Pobożne nabożeństwa, mniej lub więcej mogą kończyć się na manowcach."

Chyba nie znasz w ogóle RRN. Tam nie w tym tkwi problem. Tam formacji ludzi dojrzałych, duchowości było aż za dużo. Tyle że były w niej wypaczenia, które niejedną osobę skrzywdziły.

Odpowiedz

Jonasz dla sprężynki

7 lat, 9 miesięcy temu

Nie może być nigdy za dużo ortodoksji, bo takie twierdzenie jest bez sensu. Jeśli rzetelnie jesteśmy posłuszni pasterzom kościoła: papieżowi, biskupowi, proboszczowi; i jeśli w całości przyjmujemy naukę Tradycji, a zwł. soboru Watykańskiego II; naukę z enc. i adh. JPII i B16, to takiej duchowości nigdy za dużo. Owszem, własne interpretacje, akcje poszczególnych księży, duchowość prywatna - tak, tutaj łatwo o manowce.

Odpowiedz

Zatroskany

7 lat, 8 miesięcy temu

Czy Neokatechumenat zastosował się do wskazań Stolicy Apostolskiej z ubiegłego roku???

Odpowiedz

Jacek

7 lat, 8 miesięcy temu

które wskaznia masz na myśli ???? z tego co wiem od zeszłego roku Neokatechumenat ma statuty zatwierzone przez stolicę apostolską.

Odpowiedz

Ja

7 lat, 10 miesięcy temu

Co masz na myśli szczęśliwa? Ksiądz Piłat z tego co wiem został odsunięty od ruchu przez jego członków w momencie kiedy zaczął dostrzegać błędy i głośno o nich mówić.

Odpowiedz

szczęśliwa

7 lat, 9 miesięcy temu

ks. Piłat stworzył struktury RRN i je egzekwował przez tłumaczenie, że to Wola Boża, której trzeba się podporządkować. To on wraz z ks. Dajczerem tworzył wypaczone - wszystko jest łaską. To on jest też twórcą chorego spojrzenia na kierownictwo duchowe, gdzie jest się podporządkowanym kierownikowi jako przełożonemu i spowiednikowi. Sama tego doświadczyłam i mogę to powiedzieć, że wiele osób przez takie pojmowanie formacji jest zranionych i nie potrafi już zaufać żadnemu księdzu. To bardzo trudny i delikatny problem, który nie został tak do końca rozwiązany. Gdzie jest chociażby słowo "przepraszam"?

Odpowiedz

Joanna

7 lat, 9 miesięcy temu

Ks. Piłat w żadnej mierze nie jest twórcą "chorego spojrzenia na kierownictwo duchowe". Kierownictwo zostało wypaczone przez niektórych penitentów - to oni traktowali swoich spowiedników jak "wyrocznie" i przerzucali na nich odpowiedzialność za swoje życie.
Piszesz, że "sama tego doświadczyłaś"... Trudno się do tego odnieść, ale mogę napisać z całą odpowiedzialnością, że żaden z moich 4 kierowników duchowych w RRN na przestrzeni ponad 10 lat (a m.in. był nim Ks. J. Piłat) nigdy mnie tak nie prowadził, nie podporządkowywał sobie. Pomagali mi podejmować decyzje, ale niczego nigdy mi nie nakazywali. Nigdy też nie mówili do mnie w sposób magiczny, że coś jest "Wolą Bożą, której się trzeba podporządkować". Owszem - pokazywali mi wartość jej poszukiwania i podążania za nią, ale to zupełnie inna sprawa...

Odpowiedz

cześć

7 lat, 9 miesięcy temu

tylko kto tego uczył?

Odpowiedz

Basia

7 lat, 8 miesięcy temu

To wielkie uproszczenie obwiniać za taki stan penitentów, a księża to co nie widzieli tego jak są traktowani.Wtedy należało interweniować. Jeżeli ktoś jest winien to obydwie strony.

Odpowiedz

Małgorzaata

5 lat, 9 miesięcy temu

W diecezji warszawsko-praskiej wizję xPiłata W DALSZYM CIĄGU realizuje moderator diecezjalny RRN. Tu, ża Wisłą dekret Abpa Nycza NIE DZIAŁA!

Odpowiedz

Ja

7 lat, 10 miesięcy temu

Zastanawiałem się co Szczęśliwa miała na myśli pisząc "czy aby za szybko nie został kanonizowany?"
Z tego co wiem to ksiądz Jarosław Piłat zaczął zauważać błędy, które zostały tak boleśnie wypunktowane w załączniku do dekretu. Odrzucił również "charyzmat" p. Sławomira Bieli i za tą wywrotowość został odsunięty przez księży z ruchu i musiał wycofać się ze spotkań. Owszem tkwił też przez wiele lat w tej duchowości ale należy zauważyć, że jako jeden z pierwszych zaczął tak głośno mówić o tych problemach.

Odpowiedz

ks. Karol

7 lat, 10 miesięcy temu

Ciekawe, nie słyszałem, żeby ks. Jarosław mówił gdzieś publicznie o problemach, które wymienia dekret. Jakich księży z ruchu [Ja] masz na myśli?

Odpowiedz

piotr

7 lat, 10 miesięcy temu

zapewne "ja" miał na myśli ks. Tadeusza i ks. Bolesława. A czy Ksiądz Karol, to Ksiądz, którego znamy?
Piotr - diecezja Gdańska

Odpowiedz

ks. Karol

7 lat, 10 miesięcy temu

Jestem księdzem diecezji warszawskiej, ale może poznaliśmy się na rekolekcjach w Ełku (2004 i 2005, z tego co pamiętam). Myślę, że mimo różnych problemów i zarzutów Ruch ten przyczynił się do powstania środowiska międzydiecezjalnego, otwartego, życzliwego. Jest to dla mnie doświadczenie budujące, ukazujące czym jest Kościół - nie jakąś zaściankową instytucją, ale przede wszystkim wspólnotą ludzi wierzących zebranych wokół swoich biskupów. Myślę, że obecne przemiany pomogą umocnić więzi z pasterzem. Pozdrawiam wszystkich szczerze zatroskanych o Ruch.

Odpowiedz

Art

7 lat, 8 miesięcy temu

"ukazujące czym jest Kościół - nie jakąś zaściankową instytucją, ale przede wszystkim wspólnotą ludzi wierzących zebranych wokół swoich biskupów"
A ja zawsze myślałem, że Kościół to wspólnota ludzi wierzących zgromadzonych wokół Chrystusa... czyżby Nasz Pan poszedł w odstawkę i teraz biskupi graja pierwsze skrzypce?

Odpowiedz

Ja

7 lat, 10 miesięcy temu

Tak, głównie ks Tadeusz i ks Bolesław. Byłem w tamtym czasie mocno zaangażowany w RRN. Już wcześniej zacząłem zauważać pewne nieprawidłowości w duchowości - choćby na własnym przykładzie mocno odczułem antyrodzinną "politykę" ruchu. Nie mogłem się również wewnętrznie zgodzić z formą grup dzielenia na spotkaniach oraz z tendencją pogłębiania u członków poczucia nędzy i grzeszności. Owszem, doświadczyłem też w RRN dużo dobra i na pewno wiele skorzystałem, ale najgorsze było to, że gdy postanowiłem odejść wszyscy nagle (zarówno księża jak i świeccy) zaczęli wywierać na mnie ogromną presję psychiczną, konieczności pozostania w ruchu. Dowiedziałem się wtedy, że tylko poprzez RRN i Maryję mogę zostać zbawiony a moje odejście to nic innego jak tylko tchórzostwo i ucieczka przed prawdą o sobie.

Odpowiedz

Ja

7 lat, 10 miesięcy temu

Za wszelką cenę wmawiano mi, że droga do zbawienia to nie moja rodzina tylko zaangażowanie w ruchu. Mojej żonie zresztą też tak mówiono. Przeraziłem się na dobre kiedy stwierdziłem, że w momencie kiedy kompletnie nie chcę zostać w ruchu ani dnia dłużej - czułem ,że nie mogę z niego zrezygnować. Wywierano na mnie naprawdę ogromną presję.
Dopiero po rozmowach z ks Piłatem i jeszcze innym księdzem uspokoiłem się wewnętrznie i z w miarę spokojnym sumieniem odszedłem z RRN
Poczułem się naprawdę uwolniony. Moja żona też odeszła. Nasza rodzina znów zaczęła doświadczać ciepła i miłości czego nie doświadczała od wielu lat.
Dla tego stanąłem w obronie ks Jarosława Piłata. To miedzy innymi jego zasługa, że wyrwałem się z tego kołowrotu.

Odpowiedz

Ja

7 lat, 10 miesięcy temu

Teraz szukam wspólnoty. Jest mi bardzo ciężko zaufać ponownie zarówno świeckim jak i księżom. Nie wiem co jest prawdą a co nie. Doszukuje się wszędzie manipulacji i próby psychicznego zniewolenia. To wszystko pozostało mi po spotkaniach RRN.
Mówiąc o tym, że ks Piłat zaczął głośno mówić o problemach miałem na myśli to, że nie bał się odpowiedzieć mi i innym osobom wprost na stawiane przeze nie zarzuty i nie bał się przedstawić swojego zdania na ten temat (które notabene pokrywało się z moim) Nie wiem co teraz robi ale jestem mu wdzięczny za to co zrobił dla mnie.

Odpowiedz

nikodem

7 lat, 10 miesięcy temu

Z zaciekawieniem czytam powyższe komentarze. Ja także tkwiłem w ruchu długie lata. Nie mogę powiedzieć że wszystko było złe ale ostatnie lata były, właściwie należałoby powiedzieć, traumatyczne.
Drogi księże Karolu może my także mieliśmy okazję spotkać się. To budujące co ksiądz pisze. Opowiem jednak księdzu moją "bajkę".
Po spotkaniu z ruchem, w którym tkwiłem wiele lat,od dwóch lat leczę depresję lękową. Niech i taką prawdę ksiądz przyjmie.
Powtarzam nie wszystko było złe i bez sensu ale prawda jest złożona i dość przykra. Od kogo jak od kogo ale od pasterzy (czyt. księży) należałoby oczekiwać aby to co się stało (i to już u początku) nie miało miejsca. Zamiast pisać o innych proszę powiedzieć czy czuje się ks. za cokolwiek odpowiedzialny. Czy doświadczenie tego co się stało budzi w ks. jedynie nadzieję. A gdzie skrucha i pokora o której tak dużo słyszałem. Ja swoje przeszedłem i myślę że nie jestem odosobniony.
Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do modlitwy.
To jedyna droga.

Odpowiedz

z daleka

7 lat, 10 miesięcy temu

Niesamowite...Ukladajac dzis stare ksiazki w bilioteczce wpadl mi do reki "Dzienniczek Siostry Faustyny" a wewnatrz podpis wlasciciela : ks. Jaroslaw Pilat... Pomyslalam "dobrze byloby oddac te ksiazke, ktora do mnie nie nalezy, a ktora ktos mi kiedys pozyczyl a ja jej nie oddalam...Nie znam tego ksiedza ale w dzisiejszych czasach pierwszym odruchem jest internet... No i trafiam na ten artykul...
Moje doswiadczenie z RRN...?
Dawno temu mialam wyjsc za maz za kogos bardzo zaangazowanego w tym ruchu... Zmienil zdanie 12 godz. przed ceremonia i mysle, ze glownym powodem bylo to, ze nie chcialam sie zgodzic na to, aby miec tego samego kierownika duchowego co on... Mialam wowczas swojego spowiednika od lat, ktory nic nie mial wspolnego z tym ruchem...

Dziwne, nie sadze, ze to przypadek sprawil, ze trafilam na ten artykul...
Ale ciagle nie wiem pod jaki adres moglabym przeslac ksiazke, ktora nalezy do ks. Pilata.... :-))

Odpowiedz

radio Erewań

7 lat, 9 miesięcy temu

DO: z daleka

> nie wiem pod jaki adres moglabym przeslac ksiazke, ktora nalezy > do ks. Pilata.... :-))

Wg stron Archidiecezji Warszawskiej (www.achidiecezja.waw.pl):

Parafia: Bł. Edmunda Bojanowskiego na Wolicy
www.bojanowski.org
02-797 Warszawa, ul. Kokosowa 12
dek. ursynowski, dz. Ursynów, pow. Warszawa
tel. kanc. 022 425 53 98 (poniedziałek - sobota w godz. 7.15-8.30 i 16.00-17.00)

Proboszcz: Ks. Adam Zelga
Wikariusz: Ks. Włodzimierz Kwieciński
Rezydent: Ks. prałat dr Jarosław Piłat

Wydaje się, że ta informacja jest aktualna.

Odpowiedz

ja

7 lat, 9 miesięcy temu

aktualna

Odpowiedz

z daleka

7 lat, 9 miesięcy temu

Dziekuje,
znalazlam ten adres i tam te ksiazke przeslalam...

Odpowiedz

ks. Karol

7 lat, 9 miesięcy temu

Skrucha i pokora to próba stawania w prawdzie. Nie będę obwiniał się za to, czego nie zrobiłem. Rozłam, który nastąpił i manipulacje wymieniane w dekrecie poruszyły mnie głęboko. Myślę jednak, że oskarżanie ogółu księży, czy świeckich jest niesprawiedliwe. Sam osobiście nie namawiałem nikogo do nieroztropnego zaangażowania w działalność Ruchu, które groziłoby życiu rodzinnemu, nie byłem świadkiem takich działań. Przeciwnie, kilka ostatnich lat uczestniczyłem w comiesięcznych spotkaniach rodzin z dziećmi, rekolekcjach zimowych i letnich, organizowanych specjalnie pod kątem rodziców, dzieci i pracy rodziców z dziećmi. W tym roku do Skomielnej przyjechało kilkoro osób z innych wspólnot, gdyż nie było podobnej formy spędzania ferii. Dla mnie, jako księdza, spotkane rodziny były żywym świadectwem wiary.

Odpowiedz

Asia

7 lat, 9 miesięcy temu

Do Nikodema.RRR-a wrezultacie od kilku lat depresja i prochy.Tak nie powinno byc.

Odpowiedz

Anna

7 lat, 9 miesięcy temu

Do JA: A może po prostu zaufaj Bogu, a nie księżom, czy świeckim. On nie manipuluje i nie zniewala. On Jest Prawdą.

Odpowiedz

zza wody

7 lat, 9 miesięcy temu

ja tez jestem wdzieczna ks Pilatowi - za to samo..

Odpowiedz

Hiszpan

7 lat, 9 miesięcy temu

To wszystko przykre jak się to czyta.Jeśli mogę Ci coś wskazać to chyba modlitwa i lektura Pisma Świętego (wyciszyć się z emocji) a dopiero potem sprawdzenie dostępnych wspólnot. Ja należę do Domowego Kościoła (Ruch światło Życie - kontynuacja młodzieżowej Oazy) i powiem, że bardzo wiele dobrego dla mnie i dla mojej rodziny się stało od momentu jak w nim jesteśmy.Zasady DK są znane i dostępne na wielu stronach choćby na tej http://www.wpraga.oaza.pl/dk/
Z Panem Bogiem

Odpowiedz

zofia

7 lat, 8 miesięcy temu

Polecam Neokatechumenat-przyjdź na katechez w poniedziałek lub w czwartek o godz. 20 do Kościoła NMP Matki Kościoła przy ul.Domaniewskiej 20-przy stacji METRA -WILANOWSKA.

Odpowiedz

Renia

5 lat, 1 miesiąc temu

Szukasz wspólnoty?Zainteresuj się Domowym Kościołem, jest to ruch który na pierwszym miejscu stawia słuzbę w małzeństwie i rodzinie.

Odpowiedz

masz ci los

7 lat, 9 miesięcy temu

Jakich księży? Głównych aktorów przewortu czerwcowego (Szewc, Ludwiczak, Pancewicz, Mazański, Kopczyński) oraz tych, którzy to zaakceptowali i de facto przyklepali - czyli ogromnej większości. Do której Ksiądz też się zalicza.

Odpowiedz

magma

7 lat, 10 miesięcy temu

Tak sie sklada, że ks. Pilat to akurat niekoniecznie świetlana postać... Mam nadzieję, że błędy i wypaczenia zobaczył nie tylko w ruchu, ale też u siebie, żeby nie powiedziec przede wszystkim... Jest takie powiedzenie, że sukces ma wielu ojców, a porazka jakos dziwnie zadnego... Nie ufam takim, którzy jak sie wszystko kreci, to siedzą cicho, a jak grunt sie zaczyna palic pod nogami, to sa raptem pierwsi do zauwazania błędów... Dodam tylko, że ks. Pilat jest mi znany osobiscie, ja tu nie teoretyzuje. Powiem krótko: parę osób zrobil w konia... i to w bardzo brzydki sposób.

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

Najbardziej zadziwia fakt, ze mimo fałszywych założeń u fundamentów RRN Kościół chce odbudować wizerunek tego środowiska... Po jakie licho? Co można zbudować na kłamstwie i mrzonkach? Ten eksperyment sie nie udał. I finito. Ludzie z RRN powinni przytulić się do wspólnot już pewnych doktrynalnie i formacyjnie. Jak zaufać księżom, nie obawiać sie manipulacji i próby psychicznego zniewolenia w tym grajdołku wykrzywionej pobożności? Komunikat Abp.Nycza ostrzega jednoznacznie: "Otóż założyciel i członkowie kierujący Ruchem uważali, że zarówno na gruncie prawnym jak i moralnym mogą tak omijać normy, także prawa naturalnego, by łatwiej osiągać zamierzone cele organizacyjne. Takie postępowanie wyrażało się głównie w stosowaniu kłamstwa, np. co do „charyzmatu Maryjnego” (wobec władz Kościoła, że sprawa „charyzmatu” nie istnieje, zaś wobec członków Ruchu, że znany jest Kościołowi)."

Odpowiedz

bona

7 lat, 9 miesięcy temu

Czy skandal w RRN dotyczy tylko archid.warszawskiej czy jest ogólnopolski?A co z zeszytami i gr.dzielenia na tzw.prowincji? Czy RRN jeszcze istnieje ? Gdzie pytać ? Kogo? Boże RATUJ!!!!!!!!!!

Odpowiedz

dobra RADA 2 LIST KO

7 lat, 9 miesięcy temu

KOCHANI moi PRZEDMÓWCY, O TAKICH wypowiedziach na FORUM a PROPOS KOMUNIKATU radzę WSZYSTKIM SERDECZNIE powstrzymać się od kpin i wyjaśnień i obrony, i osądóW przeczytajcie lepiej sobie 2list SW PAWŁA dp KORYNTIAN PODDAJCIE SIE TEJ LEKTURZE A WYCISZY EMOCJE I Będzie bardziej pozyteczna niż SILENIE SIE Na jakiekolwiek KOMENTARZE w TYM TEMACIE> zbyt wilka to sprawa abyśmy teraz zabierali gŁOS!!!!!!!! milej lektury DOBRA RADA

Odpowiedz

Ja

7 lat, 9 miesięcy temu

bona! sam sobie zadaję to pytanie. Dekret jednoznacznie wskazuje na konieczność głębokiej reformy RRN. I choć odnosi się do wspólnot w Archidiecezji to myślę, że każdy członek tego ruchu powinien sobie go wziąć głęboko do serca. Pytasz: kogo pytać, gdzie szukać? Myślę, że przede wszystkim głęboko w sercu ale nic nie stoi na przeszkodzie aby pytać swojego biskupa. Porozmawiać z nim wprost, jak odnosi się do tego dekretu.
ks. Karol! Nie oskarżam tu ogółu księży ani świeckich. Też uważam,że byłoby to bardzo niesprawiedliwe. Doświadczyłem, tak jak pisałem wcześniej, również dużo ciepła. Pisząc o tych osobach mam na myśli konkretne osoby ale nie chcę podawać tu ich nazwisk. Każdy ma szansę na zmianę.

Odpowiedz

janka

7 lat, 9 miesięcy temu

diabeł jednak depcze po piętach MATCE BOŻEJ.....

Odpowiedz

zxc

7 lat, 9 miesięcy temu

Szkoda, ze Ruch do tego dopuścił. Potrzebne jest głębokie oczyszczenie.

Odpowiedz

Wojtek

7 lat, 9 miesięcy temu

Mówisz,że ruch do tego dopuścił! Ruch nie jest i nie był osobą i do niczego nie mógł dopuszczać. To ludzie którzy go tworzyli zgodzili się na taki stan rzeczy, a gdy wreszcie ktoś kto miał jakikolwiek wpływ na działanie Ruchu postanowił sprzeciwić się wypaczeniom, to został zniesławiony i ostatecznie uznany za jednego z najbardziej winnych.

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Co w tej sytuacji zrobić ze św. Maksymilianem, który w życiu duchowym chrześcijanina, Niepokalanej przypisywał miejsce, które zajmują Duch Święty i Jezus Chrystus?
Czytając dokument komisji na stronie Archidiecezji Warszawskiej możemy podziwiać jak ci penitenci całkowicie podporządkowani kierownikom całkowicie ich obsmarowali.
I jeszcze interesujące przeinaczenie w powyższej notatce. Według dokumentu komisji to nie ks. D. twierdzi, że nadzwyczajny charyzmat miał polegać na szczególnym działaniu Matki Bożej w p. B., ale Pan B. twierdzi, że ks. D. tak twierdził. Przeinaczenie prosto z czasów propagandy komunistycznej.
W tym wszystkim poważny jest chyba tylko podpis biskupa.

Odpowiedz

zdziwiona

7 lat, 9 miesięcy temu

Marek A, święci nie są nieomylni ani ponad nauczaniem Koscioła. Świeta Katarzyna ze Sieny uwazala, ze Maryja NIE jest niepokalana, i ze wie to od Niej. Szukajacym swietosci mówila, ze nalezy najpierw porzucic rodzinę. Nie znaczy to kwestionowania jej swietosci - po prostu swieci nie są nieomylni, lecz tak jak umieją, oddani Bogu całym sercem. Ale nie oni wytyczają naukę Kosciola, tylko dogmaty. A Maryja mowi Czyńcie wszystko co wam powie. Maksymilian jak wszyscy swieci jest swiety ze wzgledu na wspaniale zycie i meczenstwo i nie ma autorytetu papieża czy soborów.
Znam tylko dwie ksiazki ks, Dajczera bardzo piekne i szkoda mi ze ruch tak skonczył

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Ja jestem rozmiłowany w katolickiej literaturze duchowej, zwłaszcza w św. Janie od Krzyża, a publikacje ks. Tadeusza to prawdziwe perełki tej literatury. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że on jest najlepszym polskim autorem w tej dziedzinie. Zaś w wyżej omawianym dokumencie komisji od razu na początku recenzji publikacji czytamy zarzut, że ich język jest emocjonalny, nieprecyzyjny, prosty i popularny. A przecież właśnie taki jest język tego typu literatury. Albo czcigodni członkowie komisji nie rozpoznali co jest przedmiotem badania, albo nie wiem o co tu chodzi. Dalsza lektura potwierdza, że badali publikacje jako teksty dogmatyczne. Badanie pism św. Jana od Krzyża taką metodą doprowadzi do wniosku, że zawierają jeszcze bardziej negatywną wizję natury ludzkiej i całości stworzenia, a to jest jednak doktor Kościoła. Przy okazji jakichś rozgrywek personalnych wokół jakiegoś ruchu grzebie się wspaniały dorobek Kościoła. Tego nie rozumiem.

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Zdziwiona, to wspaniała, pocieszająca prawda, że święci mylili się, bo każdy człowiek się myli. Tacy jesteśmy.
Co do Matki Bożej to chcę pozostać przy nauczaniu Kościoła, a Papież Leon XIII w Encyklice Octobri Mense (90) pisał m. in.: ...abslolutnie nic z niezmierzonego skarbu wszelkiej łaski przyniesionego przez Chrystusa ... z rozporządzenia woli Bożej nie zostaje nam udzielone inaczej jak tylko przez pośrednictwo Maryi". Nie jest to uroczyście ogłoszony dogmat, ale jest to nauczanie Kościoła.

Odpowiedz

Joanna

7 lat, 9 miesięcy temu

Zgadzam się z Tobą Marku A.
Niestety również w raporcie, na podstawie którego powstała powyższa notatka, błędów formalnych i merytorycznych jest mnóstwo.
Zadziwia mnie, że nie są podane nazwiska recenzentów. A jeszcze bardziej fakt, że krytyka materiałów jest dokonana bez jakiegokolwiek odniesienia do nich - nigdzie nie jest podane skąd pochodzą umieszczone w cudzysłowach zdania. Co więcej - większość z nich nie pochodzi z materiałów formacyjnych RRN.
Nie jest to więc krytyka merytoryczna niestety...

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Joanno, niestety masz rację. Praktycznie wszystko w tym raporcie jest głoszone bez uzasadnienia. Trudno mi jest cokolwiek powiedzieć o samym przedmiocie, ale ten dokument ma tylko jedno uzasadnienie - podpis biskupa i Arcybiskupa. Tak jak mówisz, nie wiadomo skąd pochodzą cytaty. Nie wiadomo, jacy byli recenzenci i kto był super recenzentem, który to zebrał, a przecież ci ludzie odebrali dobre imię wszystkim wymienionym z imienia i nazwiska. Jest tu pełno niekonsekwencji. Nakazuje się czterem Panom zaprzestać dzałań, które trzej z nich już zaprzestali, a przynamniej to zadeklarowali i nie ma mowy o tym, aby sprzeniewierzyli się tym deklaracjom.
Czyżby wracały czasy Świętej Inkwizycji?

Odpowiedz

Joanna

7 lat, 9 miesięcy temu

Też tak uważam, Marku A. - "odebrali dobre imię wszystkim wymienionym z imienia i nazwiska". Naruszyli też ich prywatność publikując informacje o dokonanej wobec nich odmowie "kierownictwa duchowego" przez osobę, która pełniła wobec nich taką posługę przez kilka lat. Jak również opublikowali stwierdzenia nieprawdziwe na ich temat.
Czy to zapowiada czasy Świętej Inkwizycji - nie wiem. Uważam jednak, że jest przejawem kryzysu w Kościele polskim. Jako członek tego Kościoła nie mogę odżegnać się od odpowiedzialności <sensu largo> za to...
Dziwi mnie więc dodatkowo postawa osób, które mówią czy piszą, że "Nie będę obwiniał się za to, czego nie zrobiłem". Nie mnie oceniać, nie znam historii ich życia. Wiem tylko, że istnieje też pojęcie "grzechu zaniechania", i że często postawa braku sprzeciwu na zło rozgrywające się w naszym otoczeniu (na obmowę, na kłamliwe oskarżenia, na niewdzięczność, na osaczanie 'kozła ofiarnego', na nieuczciwość, itd. itp.) też jest złem, któremu jesteśmy winni.

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Ja nie wiem ile jest prawdy w dokumencie. Biorąc jednak pod uwagę publikacje Ks. T.D. mogę powiedzieć, że to jest zupełnie nieprawdopodobne, żeby takiego człowieka interesowało to co przypisuje mu dokument. To jest człowiek zakochany w Bogu, bo inaczej nie mógłby napisać tego, co napisał. Poza tym sam dokument jest zrobiony tak źle, że jest zupełnie niewiarygodny.
Tak to jest przejaw kryzysu w Kościele.
Marana tha! Przyjdź Panie Jezu!

Odpowiedz

Wojtek

7 lat, 9 miesięcy temu

Trudno nie zgodzić się z tym co napisałeś (do Marka M), niestety nasuwa mi się jeszcze refleksja nad rzeczywistymi odpowiedzialnymi za taki stan rzeczy w RRN. Czy nie jest tak, że pełną odpowiedzialność za to co dzieje sie w Kościele ponoszą jego pasterze? Czy to nie Oni mają obowiązek sprawdzania i kontrolowania prawdziwości głoszonej nauki? Wymierzono ostrze krytyki i oskarżeń w trzech kapłanów natomiast ich przełożeni czują się wolni od jakiejkolwiek odpowiedzialności. czy nie jet tak, że przewodniczący komisji kontrolującej działalność RRN jest jednocześnie tym którego nazwisko widnieje pod imprimatur udzielonym na wiele zeszytów formacyjnych RRN? Pora zadać sobie pytania, czy czegoś przypadkiem nie zaniechałem?

Odpowiedz

Wojtek

7 lat, 9 miesięcy temu

To niestety ma znamiona tchórzostwa i odczuwam wiele niepokoju związanego z tym, że moimi pasterzami mogą okazać się tchórze. A co się stanie gdy prawdziwe wilki wejdą do owczarni? Nawet nie mieli odwagi podpisać komunikatu własnoręcznie co nie jest trudne biorąc pod uwagę że był on zamieszczony w formacie pdf. Także cenzorzy i supercenzor, czyżby bali się ujawnić, a może nie są pewni tego co napisali? Myślę, że nie jet to zwykła niekonsekwencja, jak napisałeś, ale może to być niekonsekwencja zamierzona i to mnie przeraża.

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Wojtku, nie daj Boże drugiego poszukiwania winnych. Jesteśmy w Kościele. To co pisałem, miało wskazywać, że prawdziwym problemem jest, że na tym wszystkim cierpi Kościół. Wielu piszących tu uwagi widzi sprawę na płaszczyźnie Ruchu. To nie jest moja perspektywa. Mnie bliskie są pisma ks. T.D., a one są osadzone mocno w tradycji Kościoła, wielu świętych, doktorów Kościoła, nawet Ojców Kościoła. Ta tradycja jest pominięta, a nawet zaprzeczona na użytek jakichś niezrozumiałych dla mnie rozgrywek.

Odpowiedz

Wojtek

7 lat, 9 miesięcy temu

Marku A. Nie chodzi mi o zwykłe polowanie na czarownice. Istotne jest czy Kościół którego przedstawicielem jest Kuria Biskupia Archidiecezji Warszawskiej, zbyt pochopnie nie ogłosiła komunikatu, który wskazuje winnych nieprawidłowości, stawiając w jednym rzędzie sprawców zła i tych którzy przyczynili się do jego demaskacji. Kościół na ziemi jest wspólnota ludzi grzesznych, a grzech zawsze powoduje cierpienie i Kościół tak jak i każdy człowiek jest skazany na cierpienie właśnie z powodu grzechu. Tylko czy lęk przed cierpieniem zwalnia nas od poszukiwania prawdy? Chodzi mi także o zwykłą sprawiedliwość, która sprawia, że winni są nazwani i nie oskarża się tych którzy ostatecznie poszukując prawdy odkryli to dramatyczne oszustwo jaki miało miejsce w RRN. Kościół nie zmniejszy swoich cierpień przez głoszenie półprawd, to prawda wyzwala i ostatecznie daje pokój.

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Wojtku,
jak pogodzić jakiekolwiek poszukiwanie winnych z Ewangelią, choćby z ósmym błogosławieństwem?
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was (Mt 5,11).
Poszukiwanie winnych nie da się pogodzić z poszukiwaniem Boga, chyba że ktoś pełni urząd, który go do tego zobowiązuje. Jest przełożonym, sędzią, prokuratorem, śledczym itp. W pewnym sensie może to dotyczyć rodziców.
Proponujesz poszukiwanie winnych niewłaściwego poszukiwania winnych. Ktoś inny zaproponuje poszukiwanie winnych tendencyjnego poszukiwania winnych niewłaściwego poszukiwania winnych. Tak można iść w nieskończoność. A gdzie Ewangelia? Jak tu zachwycić się Bogiem?

Odpowiedz

szary człowiek

7 lat, 9 miesięcy temu

Drogi Marku A. czy wytykasz błąd ludziom z ruchu którzy powiedzieli prawdę o wypaczeniach dla komisji.Może uważasz że nadal powinni dać się prowadzić na postronku jak banda głupców.
Czepiasz się do sformułowania sprawozdania komisji a tym samym chyba podważasz jej kompetencje. Chyba abp Nycz nie wziął ludzi z ulicy tylko ludzi odpowiedzialnych.Zauważ łaskawie że sprawę Ruchu badali nie tydzień ale dużo dużo dłużej.Może uważasz że jesteś od nich mądrzejszy.Może troszkę POKORY Marku?

Odpowiedz

Joanna

7 lat, 9 miesięcy temu

szary człowieku...
Szkoda, że abp w komunikacie nie podał nazwisk tych osób, skoro są one "odpowiedzialne" (mówię o recenzentach i superrezenzencie). Wstydzą się tego, co napisali?

A pokora nie jest bezmyślnym przytakiwaniem. Marek A. używa w tej dyskusji konkretnych argumentów. A tam, gdzie ma zbyt małą wiedzę - pisze to wprost i nie wypowiada się. Także atakujesz go wg mnie bezpodstawnie.

Odpowiedz

bi

7 lat, 8 miesięcy temu

Maxymilian mowil jedynie o tym, ze w porzadku milosci Niepokalana jest oblubienica Ducha Swietego i wyprasza wszytkim potrzebne laski także laske zbawienia. Miluje kazdego czlowieka, bo jest tak cenny dla Boga.
nie rob z Maxymiliana Bog wie czego.troche subtelnosci !!

Odpowiedz

Anna

7 lat, 2 miesiące temu

Należę do RRN w Łomży. Ruch ten rozrasta się.Dziękuję Matce Najświętszej, że mnie zaprosiła do tego ruchu.Mamy wspaniałą grupę wraz z Ks.Grzegorzem.Jestem zdziwiona tym, co się u Was dzieje, że istnieją jakieś wątpliwości.Lubię przychodzić na nasze spotkania, bo tu odnalazłam drogę do Jezusa.Dużo modlimy się wspólnie, adorujemy,składamy świadectwa,czytamy fragmenty Pisma Św.Chwała Panu!

Odpowiedz

Dora

7 lat, 9 miesięcy temu

Myślę ,że komentarze i to na katolickiej stronie nie powinny być miejsem,gdzie kwitnie grzech obmowy czy oszczerstwa.

Odpowiedz

meg_hi

7 lat, 9 miesięcy temu

myślę, że przesadzasz... ja Ks. Piłata znam bardziej niż osobiście i absolutnie się z Tobą nie zgodze. ..ale wolność poglądów. Może nie zawsze warto powtarzać 'zasłyszane' opinie?

pozdro!

Odpowiedz

szczęśliwa

7 lat, 9 miesięcy temu

ten charyzmat wykreowany przez ks. Dajczera był z ochotą przyjęty przez ks. Piłata i propagowany - kto podpisywał prawa autorskie w zeszytach formacyjnych RRN? Kto rządził RRN przez całe 13 lat? Jeżeli widzi się błędy jest od tego Bp, który powinien pierwszy dowiedzieć o błędach i kłamstwach.

Odpowiedz

Joanna

7 lat, 9 miesięcy temu

Co masz na myśli pisząc: "Czy aby za szybko nie został kanonizowany?"

Odpowiedz

historia

7 lat, 9 miesięcy temu

historia wykaże. czas da odpowiedz ile osób w ruchu uswieciło się... chodzi mi tylko jedna myśl po głowie .. JOanna Darc juz święta, ale po spaleniu na stosie, czekała czterysta lat na rehabiblitaję....!!to daje do myslenia..

Odpowiedz

zdziwiona

7 lat, 9 miesięcy temu

wiesz, wsrod heretyków tez byli meczennicy a jakos ich sie nie rehabilituje. Spokojnie.

Odpowiedz

Nawracający się

7 lat, 9 miesięcy temu

Ciekawe ąe nikt nie chce się przyznać do błędów.Dlaczego sprawa Dekretu jest ukrywana przed członkami RRN w innych diecezjach w Polsce i na świecie.Pytam co z instytutami powstałymi na bazie RRN i formowanymi przez Ruch?Może mi ktoś odpowie.

Odpowiedz

barbara

7 lat, 9 miesięcy temu

to sprawa stara jak swiat !!teraz jest moment oczyszczenia wspólnoty wyjdą na jaw zamysły serc wielu,kto prawdziwie służył Bogu zachowa spokój serca ,czas i posłuszeństwo Kościołowi to lekarstwo.odpadną ci co byli przez przypadek lub dla interesu reszta oczyszczona poprowadzi wspólnote piekniejszą i umocnioną.życze pokoju i radości !!!JEZUS ZYJE !!

Odpowiedz

Ja

7 lat, 9 miesięcy temu

Barbara skąd ten osąd, że wszyscy, którzy odeszli byli przez przypadek lub dla interesu a wszyscy, którzy zostaną to prawdziwie służą Bogu? Nie uważasz, że to pogląd i zagranie czysto wzięte ze "starego" ruchu? Pisząc "starego" mam na myśli niedawny ruch sprzed przemian. Uważam po prostu, że wystarczy już tego wzajemnego oskarżania i uważania się za szczególnie wybranego. Pozdrawiam

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

Do Nawracający się; sprawa Dekretu nie jest ukrywana, ponieważ jest opisana na ogólnodostepnych stronach internetowych; wystarczy wpisac "RRN" w wyszukiwarce. Tylko instytuty są na razie wielką tajemnicą (poliszynela).

Odpowiedz

koś

7 lat, 9 miesięcy temu

Jeden Instytut jest zaangażowany w pracę wydawnictwa Fidei, który wydaje książki ks. Dajczera i p. Jankowskiej. To chyba kolejne zadanie dla komisji, aby zbadać - czym tak naprawdę te instytuty się zajmują i jakie są ich charyzmaty

Odpowiedz

barbara

7 lat, 9 miesięcy temu

samo to okreslenie "ja" mówi mi wiele o tobie :) wspólnota to zawsze "my" to inni ludzie ..opusciłeś wspólote bo wszystko kreci się wokół twojego "ja"....zycze ci byś spotkał ludzi i ich pokochał ...a wtedy ich problemy będą twoimi i ich nie zostawisz .a tak nawiasem mówiąc jeżeli wspólnota jest Boża to idzie drogą którą wcześniej szedł Jezus....ale ty to przecież wiesz !pozdrawiam

Odpowiedz

zaskoczona

7 lat, 9 miesięcy temu

Do "barbary": robisz osobiste wycieczki do "ja" zamiast odnieść się do jego poglądów. A to niczemu nie służy.
Popieram "ja", że z Twoich słów można wysnuć wniosek, że (cyt.): "wszyscy, którzy odeszli byli przez przypadek lub dla interesu a wszyscy, którzy zostaną to prawdziwie służą Bogu?" i nie zgadzam się z taka konkluzją. Moje uczestnictwo w RRN nie było przypadkiem i nie miałam w nim interesu (chyba, że uznać za "interes" wsparcie na drodze do Pana Boga, które w Ruchu otrzymywałam).

Odpowiedz

Ja

7 lat, 9 miesięcy temu

"samo to okreslenie "ja" mówi mi wiele o tobie :)" Proszę Cię abyś nie wyciągała zbyt pochopnych i daleko idących wniosków.
Skąd możesz wiedzieć z jakich powodów odszedłem z RRN???

Odpowiedz

joanna

7 lat, 9 miesięcy temu

jestem po twojej stronie człowieku, bo przeżyłam koszmar próbując uwolnić się z destrukcyjnego kierownictwa "duchowego". Dekret arcybiskupa Nycza, którego ogromnie szanuję i podziwiam jako pokornego sługę Bożego jest wspaniały. Odczułam ulgę. Dziwię się tylko,że ci którzy tak usilnie szukali woli Bożej czyli członkowie ruchu zaczynają podważać dokumentu sensowność, a jest on głosem Kościoła. Ja doświadczyłam większości tego o czym jest ten dokument. Był on potwierdzeniem tego co czułam.

Odpowiedz

Ja

7 lat, 9 miesięcy temu

Tak dekret jest potwierdzeniem tego co przeżywaliśmy. Z tym, że ja odchodziłem z RRN na rok przed jego wydaniem, więc byłem strasznie oskarżany i potępiany za swoją decyzję.
Z drugiej strony rozumiem również osoby, które zostały w RRN i nie chcą do końca przyjąć dekretu w jego postaci. Prawdopodobnie gdybym został - myślałbym podobnie.
Mimo wszystko mam nadzieję, że ruch podejmie głęboką reformę i wyjdzie z niej zwycięsko. To przecież nadal są tysiące ludzi. A ludzie w tym wszystkim są najważniejsi!!!

Odpowiedz

szary człowiek

7 lat, 9 miesięcy temu

Droga Barbaro piszesz jak ŚWIADEK JEHOWY!Opamiętaj się kobieto!Jakie oczyszczenie wspólnoty?Czy ludzie którzy odeszli poranieni, oszukani stali się diabłami? Czy zdobyli jakiś majątek?
A Ty i reszta "wybrańców" pójdziecie prosto do nieba? Odpowiem Ci tylko tyle " biada wam groby pobielone"

Odpowiedz

obiektywna

7 lat, 9 miesięcy temu

Księdz Mazańskiego i Kopczyńskiego, proszę w te sprawy nie mieszać,bo nie nam osądzac kogokolwiek wybaczamy tym którzy złymi słowami niszczą wszelkie autorytety, dobrego dnia wszystkim tu czytajacym i piszacym,

Odpowiedz

zaskoczona

7 lat, 9 miesięcy temu

Do "obiektywnej": A innych księży można mieszać z błotem? Ciekawe stanowisko... i wcale nie obiektywne...

Odpowiedz

niby dlaczego

7 lat, 9 miesięcy temu

do "obiektywnej" - Wymienieni przez Ciebie księża aktywnie uczestniczyli w tzw. przewrocie czerwcowym. Spytaj ich, co robili w nocy 17 czerwca 2007 roku. Nie byli mózgami operacji (o tym jest więcej w raporcie Komisji), ale wykonawcami tego zadania.

Odpowiedz

Miłka

5 lat, 8 miesięcy temu

Obiektywna, gdybyś Ty jednego ze swoich faworytów widziała w akcji teraz! Autorytety...! Mój Boże!

Odpowiedz

wydaje mi się

7 lat, 9 miesięcy temu

Dzień dobry, wydaje mi sie że lepiej jest milczeć i modlić się, upokórzmy sie pod mocna ręka Boga a wywyższy nas w stosownym czasie. tylko tyle na razie zróbmy. pozdrawiam.

Odpowiedz

barbara

7 lat, 9 miesięcy temu

wziełam udział w dyskusji o RRN nie znając go wcześniej,nie bez powodu jest w nim tyle tysięcy ludzi...tak łatwo się burzy a tak trudno buduje....przepraszam "ja"jezeli ciebie uraziłam :)teraz posłucham "wydaje mi się"i zamiast dobrych rad pomodle się czasami za RRN.pozdrawiam

Odpowiedz

oszukana

7 lat, 9 miesięcy temu

Ciekawie się Was czyta...Tyle dośwadczeń, ile ludzi. Ja akurat należę do tych bardziej poranionych przez ruch. Bardziej, bo byłam w nim przez ponad 20 lat, prowadzona przez tych, którzy są odpowiedzialni za tę mistyfikację.A im bliżej nich się było, tym większa rana. Najgorsze jest to, że żaden z nich ( z tej czwórki:Dajczer, Szewc, Piłat, Biela) nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności, ani nie przejmuje losem tych, których oszukali. Dalej kontynuują swoją "zbawczą" misję, której oczywiście nikt, włącznie z biskupem, nie rozumie. Po prostu czysta megalomania.Niewiele osób wie o strasznych nadużyciach, które miały miejsce (cel uświęca środki). Moim zdaniem, całe to przedziwne zjawisko powinien zbadać jakiś demonolog.

Odpowiedz

zaskoczona

7 lat, 9 miesięcy temu

Do "oszukanej": rozmawiałaś z każdym z tej czwórki? Z taką pewnością piszesz, że nikt z nich "nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności, ani nie przejmuje losem tych, których oszukali."...

Odpowiedz

oszukana

7 lat, 9 miesięcy temu

do zaskoczonej: Tak, piszę z taką pewnością, ponieważ znam ich i rozmawiałam z nimi jeszcze przez jakiś czas po kryzysie, kiedy to prawda zaczęła wychodzić na jaw.Wiem, mniej więcej, jak myślą i jaki jest ich stosunek do ludzi z ruchu. Zresztą, nawet w dekrecie jest cytowany x.Dajczer, który to ruch nazywa "bagnem" i "magią".Ich ludzie nic nie obchodzą, jedynie misja, którą sobie wymyślili, a ludzie mieli temu służyć. Niestety, bolesna to prawda, szczególnie dla tych, którzy im zaufali, powierzyli swoje dusze, wręcz życie...

Odpowiedz

zaskoczona

7 lat, 9 miesięcy temu

Ja też znam i również rozmawiałam - wprawdzie nie z każdym z tej czwórki (bo z S. Bielą wolę nie mieć nic, ale to NIC wspólnego) ale z trzema. I moje doświadczenie jest inne, co najmniej w jednym przypadku.
Dlatego oponuję przeciwko "wrzucaniu ich do jednego worka" i generalizowaniu.

Odpowiedz

Magda

7 lat, 9 miesięcy temu

Piszesz - wiem mniej więcej jak myślą.To znaczy wiesz mniej czy więcej? Czy nie uważasz, że mniej więcej to trochę za mało by wydawać ocenę?

Odpowiedz

do oszukanej 2 dni

7 lat, 9 miesięcy temu

czy na prawdę jesteś oszukana? skoro jesteś tu 20 lat? nie wierzę na pewno masz i dobre doświadczenia, teraz spróbuj powiedzie ć BOgu, dziękuje Ci za dobro takie i takie wymień chociaz trzy sprawy chociazby to ze 20 lat chciałas miec kontakt z nami z ludźmi na spotkaniach, na adoracjach na czytaniu duchowym , że chcialo Ci sie iść na Mszę św, masz za co dziękować masz i nie udawaj oszukanej, przyglądnij się głębiej dobru , tak dobru i nazwij je przed Bogiem całuje cię gorąco,- szukajkąca dobra

Odpowiedz

Anka

7 lat, 9 miesięcy temu

"wydaje mi się" - pokora jest piekną cnotą, modlitwa w życiu koniecznością, ale Ewangelia nie uczy nas milczenia i przymykania oczu na krzywdę i zło. Byłam w RRN dobrych kilkanaście lat. Korzystałam z kierownictwa duchowego kolejno 5 kapłanów (również ks.J. Piłata). Do wyboru żadnego z nich nie byłam zmuszana. Żaden nie usiłował zatrzymać mnie przy sobie, gdy odchodziłam.Nigdy nie czułam się przymuszana przez nich do czegokolwiek. Ukazywali mi,jak szukać Boga, uczyli dostrzegać Go w drugim człowieku, w najbliższych, ale to ja decydowałam, czy skorzystam z ich wskazówek.Natomiast wielokrotnie słyszałam narzekania, że kierownik duchowy nie chce odpowiedzieć na pytanie "co mam zrobić?".To nie moderator, to działania członków Ruchu i ich oczekiwania, że kierownik duchowy podejmie za nich decyzję, wypaczało kierownictwo.

Odpowiedz

Daria

7 lat, 9 miesięcy temu

A wiele lat temu słyszałam ,że mam byc posłuszna kierownikowi duchowemu i mówił mi wyrażnie: zrób to i to. I powiedział jeszcze że jak kierownik duchowy sie pomyli to Pan bóg to naprostuje więc najlepsze jest posłuszeństwo. I najważniejsze jest wychowanie dzieci do posłuszeństwa. Wiele mówiono ,ze sami siebie nie możemy uważa za mądrych i trzeba sluchac

Odpowiedz

Daria

7 lat, 9 miesięcy temu

chciałam jeszcze dodac, że wtedy reagowałam na to lękiem bo nie potrafilam sie zastosowac ale generalnie uwazam że dzieki rozmowom w wielu sprawach rozeznanie kapłana bylo mi niezbędne. Z tym,że dotyczy to spojrzenia na pewne sprawy a nie decyzji, za ktore niestety trzeba samemu wziąc odpowiedzialnośc. I nigdy później nie czułam sie do niczego przymuszana. Kierownictwo duchowe bylo dla mnie wielkim darem choc opaczne rozumienie posluszenstwa moglo wiele niepokoju kosztowac. Gdybym sama zmagała sie z moja trudną sytuacja bez pomocy kapłana, moglo by to doprowadzic do obłedu. Na pewno niepokoju byloby więcej.
Myślę, że u róznych spowiedników akenty w róznych okresach mogly byc inaczej rozłozone. Nie mozna generalizowac. Natomiast niektóre sformułowania mogly byc po prostu nieprzemyslane i "nieszczęsliwe" i dobrze że w dekrecie jest ta kwestia poruszona. Na pewno jest to do przemyslenia i dopracowania.

Odpowiedz

RUSAŁKA

7 lat, 9 miesięcy temu

Biskup Nycz wie co robi i temu nie można zaprzeczyć.
Jest to też jakieś wydarzenie, z którego Bóg wyciągnie Dobro.
Po co się więc tak przejmować i nakręcać nawzajem. Jak to jest napisane w piśmie są ziarna i plewy. Nie wszystko zależy od nas.

Odpowiedz

Wiktor

7 lat, 9 miesięcy temu

Rusałko, nikt nie próbuje kwestionować tego, że bp Nycz wie, co robi.Na pewno wie. Nie chodzi również o nakręcanie się. Został opublikowany oficjalny komunikat, który nie zawiera rzetelnej oceny,dla iluś wymienionych z nazwisk osób jest krzywdzący, roi się od błędów merytorycznych i formalnych - budzi wiele wątpliwości, również takich: jak to możliwe, że materiały formacyjne z serii "Ku nowej ewangelizacji", które były recenzowane i otrzymały imprimatur Kurii Metropolitalnej,nagle zawierają tyle braków? Przecież nikt ich treści nie zmienił! Tłumaczenie, że "były recenzowane jako odrębne pozycje wydawnicze" jest niepoważne.Jak to możliwe, że został zatwierdzony statut, skoro "nie zawiera wielu istotnych elementów, wymaganych zarówno przez przepisy świeckie jak i kanoniczne"?Naturalną rzeczą jest,że jeśli statut ma braki, nanosi się poprawki przed jego zatwierdzeniem. Takie są procedury.Skąd więc nagle tyle zarzutów zarówno do materiałów formacyjnych, jak i do statutu?

Odpowiedz

meg_hi

7 lat, 9 miesięcy temu

dokładnie.. zgadzam sie z Tobą - i uważam, za ŚMIESZNE i kompromitujące dla Kościoła (reprezentujących go) zamieszczanie w tak ważnym dokumencie stwierdzeń, które przeczą rzeczywistości! Kto podpisywał się pod dokumentem przyjmującym Statut, jak nie kard. Józef Glemp???
Takie stwierdzenie "(...)gremium to wyraziło zastrzeżenia dotyczące statutu Ruchu Rodzin Nazaretańskich jako tzw. kościelnej osoby prawnej. Wskazała na brak wielu zapisów wymaganych zarówno przez prawo kanoniczne jak i świeckie np. brak jakiejkolwiek wzmianki o prawnej formule RRN, brak sprecyzowanej struktury i władzy, ponadto całkowity brak ustaleń dotyczących kwestii majątkowych(...)" jest kompromitujące dla całego Gremium, które wyraża taką opinię oraz kwestionuje funkcjonowanie organów zatwierdzających wszelakie Statuty... A patrząc dalej, może warto się zastanowić ile takich "sekt" jeszcze mamy w Kościele.. Brawo...

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

Przeczytałam wszystkie Wasze komentarze,choć z niektórymi miałam problem,by dotrwać do końca.Wymądrzać się każdy potrafi.Zastanawiam się dla ilu z Was pierwsza styczność z RRN to przeczytanie tego dekretu.
Jestem w Ruchu 15 lat i codziennie dziękuję Bogu,że ukazał mi tą Drogę.Znam ludzi poranionych,którzy odeszli z Ruchu,rozumiem ich wybór i decyzję . Nadal utrzymujemy serdeczne stosunki i poprostu najzwyczajniej w świecie lubimy się.Ja przyszłam do Ruchu zagubiona i poraniona i Bóg w swej mądrości i miłości poprzez ludzi,których postawił na mojej drodze,szczególnie kapłanów, zaczął uzdrawiać moją duszę.I czyni to do dziś.NIGDY w ciągu tych 15 lat nie poczułam się zniewolona,czy do czegoś przymuszona.Nigdy moja wolna wola nie była wystawiana na żadne próby.W duchu posłuszeństwa mojemu Kościołowi i w miłości do niego przyjmę każdą decyzję,którą podejmą biskupi.

Odpowiedz

sprezynka

7 lat, 9 miesięcy temu

No to cieszę się, że tego nie doświadczyłaś. Ja byłam w RRN 8 lat. Miałam doświadczenia dobre, ale także złe. Oto one:
- Znam kilka osób, które po pobycie w RRN leczą się psychiatrycznie - głównie z powodu niskiego poczucia własnej wartości, depresji i lęków.
- Znam przypadki (3), gdy kierownik duchowy polecał narzeczonym rozejście się; dochodziło do rozbijania związków.
- S moim przypadku kierownik duchowy decydował, czy na wakacje wyjadę na obóz harceski, czy na rekolekcje. Oczywiście zawsze było mówione, że nie muszę robić tego, co mi on poleca. Ale było mówione wprost, że to, co mówi ci kierownik, jest wolą Bożą; czyli że niestosowanie się do jego słów jest sprzeczne z tym, czego chce Bóg.
- Od kierownika duchowego ja i znajome mi osoby słyszały teksty w stylu: "nie jesteś i nigdy nie będziesz dobra", "twój narzeczony tak naprawdę cię nie kocha", "twój narzeczony i tak cię zostawi".

Odpowiedz

sprezynka

7 lat, 9 miesięcy temu

- W RRN otwarcie mówiło się o wyzbyciu się swojej woli i swoich pragnień i oddaniu woli Chrystusowi przez Maryję. De facto prowadziło to do sytuacji, w której prawie każde moje pragnienie (np. miłości, zainteresowania, czułości, uwagi) było interpretowane jako mój egoizm i tzw. "opieranie się na ludziach" - czyli coś z gruntu złego. Prowadziło to do poczucia osamotnienia i myśli, że wszystkie moje pragnienia są z gruntu złe. Do tego, że rodzice byli zdystansowani do swoich dzieci w imię tego, żeby dzieci się na nich nie opierały.
- Była ogromna dysproporcja między akcentowaniem grzeszności człowieka a mówieniem o Bożej Miłości. 90% konferencji to było mówienie, jak jesteśmy źli, a potem końcowe 10% - że Bóg i tak nas takimi kocha i że jedynym naszym ratunkiem jest Maryja. Prowadziło to do dołowania ludzi.
- W RRN były różne kręgi wtajemniczenia - nie każdy od razu wiedział, kim jest Sławek. Niektóre osoby otrzymywały specjalne zaproszenia na rekolekcje (tzw. formacje) "dla wybranych".

Odpowiedz

EWA

7 lat, 9 miesięcy temu

do sprezynki
też dostałam dwa razy zaproszenie na rekolekcje formacyjne ale nie pojechałam,bo mój mąż powiedział,że się nie zgadza i tyle,z miłości do mężą i w przeświadczeniu,że jesteśmy jedno,bez bólu i jakichkolwiek sprzeciwów zrezygnowałam.Nie poznałam nigdy pana Bieli,może dlatego,że nie jestem z djecezji warszawskiej.Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło,aby dystansować się do swoich dzieci a mam ich kilka.Zawsze w miarę moich sił przede wszystkim psychicznych starałam się być dla nich wsparciem.To prawda często obserwowałam innych rodziców,szczególnie na rekolekcjach,jak wogóle ie zajmowali się zachowaniem swoich dzieci,ale według mnie to nie był nakaz spowiednika,tylko ich wygodnictwo."niech Matka Boża ich wychowuje".Takie rzeczy też słyszałam,więc nie mów mi,że kierownicy duchowi zakazyali nam używać rozumu.Zawsze kierowałam się przede wszystkim miłością i dobrem tych których kocham.Ciebie i was wszystkich też kocham.Pozdrawiam

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 9 miesięcy temu

To, że należy "odrzucić rozum" było szczególnie akcentowane po zaprzysiężeniu (pod groźbą grzechu ciężkiego) i wizycie u Pana Sławka, co skłoniło mnie do ucieczki z RRN.
Uważam, że sama modlitwa nie wystarczy, potrzebny jest egzorcyzm.

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

do "Uciekiniera"
z tego co tu czytam wyłania mi się obraz,że te wszystkie dziwne rzeczy(zaprzysiężenia,manipulacje naszą wolnością) miały miejsce w diecezji warszawskiej,z której na szczęście nie jestem.Jak czytam co niektórzy z was piszą to mam wrażenie,że jesteśmy z innej bajki.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 9 miesięcy temu

Uciekinier nie jest z diecezji warszawskiej.

Odpowiedz

szary człowiek

7 lat, 9 miesięcy temu

Droga Ewo czy na pewno jesteś pewna że jesteś z innej bajki?Ja też byłem długo w Ruchu i nie w diecezji warszawskiej.Zauważ że materiały(WSZYSTKIE)Ruchu nie mogą być używane do żadnej formacji duchowej(oczywiście w Archidiecezji warszawskiej)Jak sądzisz czy prowincji to nie dotyczy?

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

do "szarego człowieka"
oczywiście,że dotyczy,dlatego kapłani z naszej diecezji od września nie używają żadnych materiałów ruchu.
Nie używają ich jednak ze względu na posłuszeństwo zwierzchnikowi,a nie dlatego,że są błędne.To dopiero komisja stwierdzi bądż nie po dokładnym zapoznaniu się z całością materiałów.
A mówiąc,że jestem z innej bajki miałam na myśli,że nieznane mi były informacje o p.Bieli i innych praktykach o których traktuje dekret,więc nie wmawiaj mi i sobie,że każdy członek Ruchu musi być skrzywiony duchowo i psychicznie.Pozdrawiam..

Odpowiedz

sprezynka

7 lat, 9 miesięcy temu

Wśród tych kilku osób jestem oczywiście ja.. To mi mówiono, że mam się rozstać z narzeczony, bo jest moim "bożkiem". Jestem teraz na terapii w związku ze zmianami osobowościowymi, jakie we mnie zaszły przez kontakt z RRR - przede wszystkim przeświadczenie o własnej niskiej wartości i chroniczne poczucie winy. Reakcje lękowe i bierne (no bo przecież przez nas działa Maryja)... reakcje uległe, skłonność do podporządkowywania się innym osobom (vide kierownictwo). Jedna z osób z mojej bliskiej rodziny jest na rencie z powodu depresji, którą na pewno wywołał Ruch. Więc jest to moje życie, w którym Ruch mnie zdrowo poranił.

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

do sprężynki
trudno mi się odnieść do tego co piszesz ze względu na zupełnie odmienne doświadczenie bycia w RRN.Ja przyszłam do ruchu przygnieciona niepokojem i stanami lękowymi,życie w niektórych momentach mnie przerastało I TO W RUCHU BÓG MNIE UZDROWIŁ.TO W RUCHU BÓG NAPEŁNIA MOJE SERCE POKOJEM I DAJE NADZIEJE,ŻE NIGDY NIE ZOSTAWI MNIE SAMEJ I JA MU WIERZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Serdecznie pozdrawiam

Odpowiedz

EWA

7 lat, 9 miesięcy temu

do spręzynki
nie piszesz o swoich doświadczeniach tylko o cudzych(znam kilka osób..........)
ja też znam kilka osób.....
Dwa razy dostałam zaproszenie na rekolekcje formacyjne,ale mój mąż powiedział "nie" i w duchu miłości i przeświadczeniu,że jesteśmy jedno nie pojechałam.Nigdy z tego powodu nie czułam się zganiona choćby wzrokiem przez mojego spowiednika.Nigdy nie byłam też zdystansowana do moich dzieci,za bardzo je kocham,żebym nie miała być dla nich wsparciem.Obserwowałam różne dziwne zachowania rodziców szczególnie na rekolekcjach,kiedy to nie zwracali wogóle uwagi na zachowanie swoich pociech,zostawiając ich wychowanie Matce Bożej(takie tłumaczenia słyszałam).Moim zdaniem to się nazywa wygodnictwo i brak odpowiedzialności.Łatwo i wygodnie swoją nieudolość i wygodnictwo zrzucać na innych.A pana Bieli nigdy osobiście nie poznałam nawet o nim prawie nic nie słyszałam,a o jego charyzmacie nie miałam zielonego pojęcia.Kiedyś go przelotnie widziałam i nie byłam zachwycona.Ito tyle

Odpowiedz

rado

7 lat, 9 miesięcy temu

RUSAŁKA - a ty jesteś ziarnem czy plewą? i skąd wiesz, że Bp Nycz wie co robi? Dogmat o nieomylności chyba go nie dotyczy?

Odpowiedz

RUSAŁKA

7 lat, 9 miesięcy temu

wg ruchu jestem niczym dobrym, bo Dobry jest tylko Bóg.
Czy Twoim zdaniem X NYCZ się myli? Jeżeli tak to na jakiej podstawie tak Twierdzisz?

Odpowiedz

rado

7 lat, 9 miesięcy temu

bo dogmat o nieomylności nie go dotyczy (przynajmniej jeszcze). dekret jest czymś czemu należy się podporządkować (w danej diecezji). natomiast jeżeli czytam uważnie komunikat komisji to mam wiele wątpliwości. jeżeli dekret został wydany w oparciu tylko o komunikat to mam wątpliwości. sam komunikat jest stronniczy, jednostronny i nie próbuje bilansować zła ogromem dobra, którego w rrn doświadczyło bardzo wielu ludzi. z tego względu jest to komunikat, na którym będą żerowali wrogowie Kościoła.
moim zdaniem, zamiast komunikatu komisji powinien zostać opublikowany dużo bardziej wyważony komunikat dla mediów, bez podawania nazwisk.
czy ty widzisz co się dizieje w internecie? przecież ci bedni ludzie, którzy zostali wymienieni w komunikacie nawet nie mają szans obrony dobrego imienia w mediach. będą walczyć z kazdym szmatławcem?

Odpowiedz

radek

7 lat, 9 miesięcy temu

Rusałko, a dlaczego nie można zaprzeczyć? Dostaliśmy od Boga rozum poto, by również mysleć i wyciągac wnioski samodzielnie. ale po co się tak przejmować i nakręcać -- pewnie ja sam jestem plewem, bo ośmielam się wątpić w nieomylność i poruszam sie z drugą prędkościa kosmiczną od planety rrn

Odpowiedz

Anka

7 lat, 9 miesięcy temu

Do "oszukanej":wiesz "mniej więcej, jak myślą i jaki jest ich stosunek do ludzi z ruchu". Trudno jest znać myśli drugiego człowieka, może więc wiesz miej, niż więcej. Nie można do jednego kotła wrzucać wszystkich wymienionych osób; za tak samo winnych uznać tych, którzy byli twórcami oszustwa i tego, który był przez nich oszukiwany, odkrył to i sprzeciwił się.Na podstawie przytoczonego w komunikacie fragmentu jednej wypowiedzi ks. Dajczera nie da się osądzić postawy innych, a tym bardziej ich myśli.

Odpowiedz

ania

7 lat, 9 miesięcy temu

A ja was wszystkich i tak kocham

Odpowiedz

xR

7 lat, 9 miesięcy temu

Dzięki, Dzięki, Dzięki!!! :)))

Odpowiedz

Wojtek

7 lat, 9 miesięcy temu

(Biskup Nycz wie co robi i temu nie można zaprzeczyć.) Tego nie byłbym taki pewien, sądząc po jakości komunikatu komisji, który firmuje.

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Do Wojtka.
Z Raportu komisji wynika, że w tym Ruchu wszystko było złe. Tu mówię o komunikacie. W spawie Ruchu jestem niekompetentny.
Nie da się reformować 100 procentowego zła. Skoro materiały formacyjne w calości były złe, prowadzenie duchowe było złe, to na czym oprzeć się w reformie? Dlaczego w tej sytuacji Ruch nie jest rozwiązany, skoro, jak mówi dokument, nawet założyciel chciał go rozwiązać?
Raport potwierdza, że założyciel miał rację. Taki Ruch, jak go ukazuje raport można tylko rozwiązać. Tak jak pacjenta który ma już wszystko chore można leczyć tylko paliatywnie, pomagając mu godnie umierać. Więc dlaczego Ruch nie jest rozwiazany?

Takie pytania nasuwają mi wniosek, że tu chodzi nie o Ruch, tylko jakieś nieznane mi zakulisowe rozgrywki, których ofiarą pada znaczna część duchowości katolickiej - dorobku Kościoła, jak to już tu pisałem o kontekście pism ks. T.D.. To jest na pewno zwycięstwo szatana, choć ostateczne zwycięstwo należy do Chrystusa.

Odpowiedz

Wielgus007

7 lat, 9 miesięcy temu

Do Marka A.
Dla mnie RRN nie został rozwiązany z 2 powodów

1. spowodowałoby to dalszy odpływ ludzi z Kościoła (i tak jest poważny problem)
2. wychodowaliby sobie sektę pod bokiem (a i tak część spotyka się poza uznawanym przez Arcybiskupa RRN)

Ja się wycofuję. Zostałem oszukany.Byłem manipulowany.
Byłem głupi.

pozdro dla wszystkich, którzy odchodzą.

Odpowiedz

meg_hi

7 lat, 9 miesięcy temu

a ja myślę, że:
ad. 1. Ci co mieli odejsc - i tak odeszli przez to całe zamieszanie
ad. 2. myślę, że w strukturach RRN sekciarstwo nadal przetrwalo, ponieważ bez odseparowania wszystkich 'prawych' i 'lewych' rąk bezposrednio mających stycznosc z samymi Prowodyrami tegoz zamieszania nie będzie mozliwe tworzenie czegos NOWEGO...

Najważniejsze, ze MY przetrwalismy :) Wielgus007, nie? a co nas nie zabiło, to nas wzmocni..

Pozdro Przyjacielu ..

Odpowiedz

Radio Erewań

7 lat, 9 miesięcy temu

Do Marka A

Marku A (a może M???)

Twoja stronniczość i jednostronność jest porażająca. Jesteś tak zmanipulowany, że sam nie wiesz, kiedy posługujesz się manupulacją (???) Bo przecież nie masz złej woli, prawda ? A może to taka odmiana epikei ???

1) Z raportu komisji NIE WYNIKA, że wszystko było źle. Raport wskazuje błędy, nie zajmuję się całokształtem dokonań Ruchu.

2) Dekret NIE MÓWI, że materały formacyjne były "całkowicie złe". Mówi, żeby ich nie używać i nie rozpowszechniać (wartość historyczna)

3) Pytasz, na czym oprzeć reformę, jeśli nie ma dotychczasowych materiałów formacyjnych?
Czy na świecie istnieją jedynie materiały formacyjne RRN????????? Nie ma innych? Tak bardzo zaślepiony jesteś? Czy tylko ks. T.D. pisze duchowe książki?

... cdn.

Odpowiedz

Radio Erewań

7 lat, 9 miesięcy temu

cd Do Marka A

4) "Dlaczego w tej sytuacji Ruch nie jest rozwiązany ..."
Ręce i nogi sie uginają... Człowieku obudź się! Ojciec Uzurpator nie miał formalnie prawa rozwiązywać Ruchu. Stowarzyszenie RRN erygował biskup warszawski. Raport potwierdza, że Założyciel nieźle namieszał ludziom w głowach, oszukiwał i manipulował, a w końcu żeby uniknąć odpowiedzialności posunął się (próbując rozwiązać Ruch) aż do pogardy tymi, którzy tak wiernie za nim szli ("bagno i magia"). Możnaby tu więcej pisać, ale starczy ...

5) Tak, tu nie chodzi o Ruch - światłą ideę, która istniała jedynie w głowie Założyciela. (Zresztą podobnie komunizm utopijny - gdyby był realizowalny - byłby najwspanalszym z ustrojów, bardziej chrześcijański niż chrześcijaństwo)
Tu chodzi o Ruch, czyli ludzi. Biskup nie rozwiązał Ruchu, bo troszczy sie o ludzi, którzy byli w Ruchu. Ludzi konkretnych: o Adama, Małgosię, Piotra,

... cdn.

Odpowiedz

Radio Erewań

7 lat, 9 miesięcy temu

cd do Marka A

...Oni w dobrej wierzę, tak jak umieli, starali się żyć duchowścią, którą karmił ich ks. T.D., ks. JP, ks. BSz, Pan SB itd. Czy ojcowska troska Biskupa jest "pewnym zwycięstwem szatana"? Śmiem wątpić!

6) Zakulisowe rozgrywki być może są - nie wiem. Mniej mnie to obchodzi. Księża jakoś muszą sobie poradzić. Bardziej martwiłbym się o Pana Sławka i jego najbliższą rodzinę - jego nikt nie broni, choć chyba najbardziej został pozbawiny czci - zarówno przez komisję jak i przez Ojca Założyciela - wieloletniego kierownika duchowego. Mam nadzieję, że sama Matka Boża jest dla nich Pocieszycielką i Wspomożeniem.

cdn

Odpowiedz

Radio Erewań

7 lat, 9 miesięcy temu

7) " ... ofiarą pada znaczna część duchowości katolickiej - dorobku kościoła ..."
Cóż można napisać? Chyba tylko jedynie słusznie przyznać rację i dodać, że pisma ks. T.D. powinny być cytowane we wstępach do wszystkich książek (jak dzieła Lenina), a tacy grafomani katoliccy jak sw. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, św. Jan od Krzyża, św. Teresa z Awili, ...., Karol Wojtyła itd. to przy ks. T.D. małe żuczki... (??) Wybacz tę ironię - może ona do Ciebie dotrze ???

8) Chrystus już zwycięża, jeśli pokornie dajemu Jemu pierwsze miejsce ...

R E

Odpowiedz

Marek A.

7 lat, 9 miesięcy temu

Do "Radio Erewań".
Widzę, że niechcący poruszyłem jakieś bolesne miejsca i wywołałem silne emocje, za co przepraszam.
Może wyjaśnię, że nie mam żadnego stosunku do Ruchu do jego postaci. Nie interesuje mnie ks. T. D. jako człowiek. Wiem jedno, że jest on świetnym pisarzem reprezentującym duchowość katolicką.
Tymczasem jego pisma badano nie jako duchowość, ale jako pisma teologiczne. Tymczasem język duchowości jest metaforyczny, emocjonalny, subiektywny stosuje wiele środków, które w teologii nie występują. Komisja przez ten precedens sugeruje, że tak należy podchodzić do pism z duchowości, jako do tekstów teologicznych,, a nawet dogmatycznych.
Przy takim podejściu okaże się nieortodoksyjny św. Jan od Krzyża, św. Teresa z Awila, "Naśladowanie Chrystusa" i wielu innych świętych. Nie jest problemem, że umniejsza się wartość pism ks. T.D., ale wraz znim przy takim podejściu do duchowości katolickiej trzebaby odrzucić znaczną część mistyki chrześcijańskiej, a nawet doktorów Kościoła.

Odpowiedz

modlitwa

7 lat, 9 miesięcy temu

witam Państwa, MNIE W RUCHU RODZIN NAZARETANSKICH NAUCZYLI KAPŁANI I ANIMATORZY MODLITWY, modlitwy i jeszcze raz modlitwy takiej nieustannej nie tylko na kolanach w kościele ale wszedzie gdzie jestem , w metrze, w pracy , w sklepie nawet kiedy myję się i robię codzienną toaletę, gdy wypoczywam, gdy wszystko robię dla PANA, PANA JEZUSA ZBAWICIELA, Jeśli ktoś chce to powiem jak- bierz koronke i mów, OJCZE PRZEDWIECZNY, OFIARYJĘ C CIAŁO I KREW DUSZĘ I BÓSTWO NAJMILSZEGO SYNA TWOJEGO A PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA NA PRZEBŁAGANIE ZA GRZECHY NASZE I CAŁEGO SWIATA> DLA JEGO BOLESNEJ MEKI MIEJ MIŁOSIERDZIE DLA NAS I SWIATA CAŁEGO< TAK na rozancu albo w myślach BOGU BARDZO< BARDZO< DZIEKUJE

Odpowiedz

ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

Staram się spojrzeć na te wydarzenia oczami wiary i przychodzi jedyne stwierdzenie ,jeśli R R N jest dziełem Bożym to przetrwa a działania podjęte , pomogą oczyścić go i umocnią ,jeśli natomiast powstał z chęci zaspokojenia własnych ambicji przestanie istnieć. Poza tym nie zapominajmy Ruch tworzą ludzie, omylni ,słabi , grzeszni a grzech jest wpisany w naturę ludzką ale czy to nas usprawiedliwia żadną miarą , pozwala natomiast doświadczać Miłosierdzia Bożego.

Odpowiedz

Wojtek

7 lat, 9 miesięcy temu

Ewo, to cudownie, że są ludzie którzy wciąż wierzą w działanie Boże. Bóg jednak daje nam rozum po to,żebyśmy umieli rozeznać, czy może być coś dobrego z czegoś co rozpoczyna się od niesprawiedliwości i niedomówień (patrz komunikat). Pozdrawiam i łączę się w wierze.

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

Interesujące...

http://www.inthearmsofmary.org/index.aspx


http://www.pardon.pl/artykul/7836/nie_do_wiary_polski_kosciol_wyhodowal_sobie_sekte

Odpowiedz

iw

7 lat, 9 miesięcy temu

Problem z tym artykułem polega na tym, że autorka (Magda Hartman) NIE CZYTAŁA(uważnie)DEKRETU ARCYBISKUPA!!!! - więc Jej dywagacje na temat RRN mają tyle wspólnego z prawdą, co moja znajomość baletu (nigdy się tym tematem - baletu, nie zajmowałem!). Mam za to inny problem - jak rozumieć "Imprimatur", jakie jest umieszczone we wszystkich Zeszytach RRN? Rozumiem, że nikt na tym forum nie da mi wyczerpującej odpowiedzi. W RRN jestem od 20 lat - i Bogu dziękuję, że tu trafiłem, i że prawda wyszła na jaw. Co do roli xJarka P. - był tyle lat Moderatorem - i nic nie zauważył wcześniej? - taki "przenikliwy" umysł..., a kto wymyślił ( i bezwzględnie wprowadzał w życie) "strukturę łaski", gdzie ważnym był On i Kierownik Duchowy (w łączności z Nim), i kto mówił o bożku na piedestale, który, zrzucony z tronu, może zabijać?!!! - pozdrawiam i łączę się w modlitwie - iw

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

Ruch na rozdrożu [Szansa dla Ruchu Rodzin Nazaretańskich?]

http://wyborcza.pl/1,91446,6299672,Idziemy__Ruch_na_rozdrozu__Szansa_dla_Ruchu_Rodzin.html

Odpowiedz

ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

do katber
tak właściwie co ty tu robisz człowieku,starasz się te komentarze sprowadzić do poziomu oszczerstw w pardon czy wyborczej??????????????????????????????????????????????????????
Będę się za ciebie modlić,szczerze i mam nadzieję,że nie ja jedna.

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

Ewo,
dlaczego NIE czytając artykułu w Wyborczej bezmyslnie komentujesz?
Moze jednak i tam warto zajrzec?
Jesli spadnie bomba na Watykan i tylko w Wyborczej o tym napiszą - tez uznasz ze to kłamstwo?
Czy Pardon = oszcerstwa?
Nie Ewo - zapewniam ze zawarcie tych linków w dyskusji jest zasadne
Pozdrawiam i żegnam Cie

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

do katber

"kopytko"

Odpowiedz

kiki

7 lat, 9 miesięcy temu

Zgadzam sie z Ewą....tak w RRN uczono mnie miłości bliźniego , ale uczono mnie też , aby radykalnie i odważnie mówić prawdę...tak katber-"kopytko"

Odpowiedz

bi

7 lat, 8 miesięcy temu

a mnie modlitwy uczyl Duch Swiety, :>
lacznie z medytacja SLowa Bozego, najpierw krotko po 15 minut rano, potemdluzej itd
ucieszylam sie ze w ruchu tez jest medytacja tylko, ze ani sie spostrzeglam jak medytowanie materialow formacyjnych stalo sie wazniejsze i Slowo Boze rozwazalam juz tylko w niedziele, i czytalam je w wieczorem jakby dodatkowo chcac by mnie prowadzilo mimo wszystko. A po pewnym czasie odstawilam te zeszyciki i powrocilam do Pisma Swietego buntujac sie na czesc ich tresci.


Odpowiedz

modlitwa ciąg dalszy

7 lat, 9 miesięcy temu

Kochani Siostry i Bracia ze Wspólnoty RRN i sympatycy, Macie być solą dla ziemi, macie być światłem dla świata, Oporu złemu nie stawiajcie, nadstawcie drugi policzek nie brońcie swgo bogactwa, nie brońcie swego imienia, cieszcie sie gdy WAm CZYNIĄ KRZYWDE jestescie teraz BŁOGOSŁAWIENI, bowiem MIŁOSC UKRZYZOWANA JEST!!!

Odpowiedz

Piotr Ciompa

7 lat, 9 miesięcy temu

Jestem wstrząśnięty Dekretem. Sam związany jestem z inną formacją Kościoła, ale czytałem „Poszukiwania ...” ks.Dajczera, które miały one na mnie ogromny wpływ. Wiara znanych mi osób z Rodzin, była dojrzała, bez „odchyleń”. Mojej wspólnocie służył przez jakiś czas prezbiter z Rodzin, do dziś jego dobra surowość pomaga mi szukać Prawdy. Opisane fakty nie zgadzają się więc z moim doświadczeniem, to prawda, że powierzchownym. Nie kwestionuję ich jednak. Cokolwiek zdarzyło się złego, nie odziera to nikogo z godności, nie przekreśla całego doświadczenia wiary w Rodzinach. Nich nikt nie mówi, że wszystko jest nieprawdą, powołanie było od początku fałszywe i teraz ktoś się czuje przegranym chrześcijaninem. Niedobre wydarzenia wcale nie umniejszają waszego bólu, po którejkolwiek stronie kto się znajduje. Wszystko jest jeszcze do odbudowania. Tacy ludzie jak ja potrzebują waszej obecności w Kościele. Jestem wam wdzięczny za te okruchy, które od was otrzymałem

Odpowiedz

RUSAŁKA

7 lat, 9 miesięcy temu

Prawdziwa wiara jest taka prosta...

Odpowiedz

Myszka

7 lat, 9 miesięcy temu

Mam nadzieję, że taką samą ojcowską troskę i szczerość herarchia zastosuje do "Filozofa", "Capino" i innych. Czekam na dekret w tej sprawie opublikowany w internecie.

Odpowiedz

Jean Claude

7 lat, 9 miesięcy temu

Chiałem w dużej mierze zgodzić się z Piotrem. Treść dekretu jest bardzo niepokojąca, ale dobrze byłoby dla ludzi związanych z RRNem, żeby nie popadali w skrajność i nie pogłębiali swoich ewentualnych osobistych dramatów związanych z tym, miejmy nadzieję jedynie kryzysem. Chciałbym dodać wszystkim czytającym ro forum otuchy i zwrócić uwagę, że na pewno wiele spośród nawiązanych więzi międzyludzkich, z mnóstwa ciekawych spotkań, wyjazdów, czytanych treści, grupek dzielenia itd., było i jest, jestem przekonany, po ludzku bardzo dobrych i nie skażonych konfliktem z nauczaniem Kościoła /choć to powinny ocenić kompetentne w tej materii osoby, dekret pamiętajmy jest raczej dość subiektywnym spojrzeniem i naświetla jedynie nieprawidłowości, pomijając na ogół cały szereg pozytywów/.

Odpowiedz

Jean Claude

7 lat, 9 miesięcy temu

(2) Myślę, że warto przyznać się do ulegania, czy też pozwalania na pewne skrajności proponowane przez teksty źródłowe RRNu, ale jednocześnie warto może wykazać pewien chłodny dystans i powściągnąć duże emocje, jakie mogą się teraz rodzić w obrębie tej, na szczęście może dosyć wąskiej w kontekście całego Kościoła grypy osób. Jedni czują swego rodzaju "ulgę", inni przeżywają bardzo trudny czas. Staram się modlić zwłaszcza za księży moderatorów RRNu, których spotkałem w czasie swojego zetknięcia się w tą wspólnotą, wyobraźcie sobie jak oni teraz mogą być postrzegani, jaki krzyż muszą dźwignąć. Ośmieliłbym się wyrazić opinię, że przeważająca większość osób związanych z tą formacją miała i ma absolutnie czyste intencje i mogła jak gdyby nie zorientować się nawet, że stała się częścią wspólnoty, gdzie nie wszystko było w porządku (co o tym myślicie?).

Odpowiedz

Jean Claude

7 lat, 9 miesięcy temu

(3) Myślę że wiele osób dziękuje i jest wdzięcznych Bogu za kontakt z tą duchowością, sam jestem jednym z nich. Z drugiem strony niektóre treści budziły, czysto intuicyjnie nawet (bez poddawania tego autorytatywnemu badaniu osób znających doktryny Kościoła), pewien niepokój i nie dawało to na pewno niektórym spokoju, mnie osobiście również. Stąd jednak dobrze się pewnie stało, że ta sprawa ujrzała światło dzienne, możemy teraz podjąć refleksję i dyskusję, nawet zmuszeni jesteśmy do tego, czas pozmieniać i ponaprawiać to co możemy.

Odpowiedz

Jean Claude

7 lat, 9 miesięcy temu

(4) Mam nadzieję, że Kościół nadal zachowa swoją charakterystyczną w takich sytuacjach ostrożność i powściągliwość w wydawaniu sądów ("Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni") z drugiej strony jednak dobrze, że pewne sytuacje zostały uwypuklone (sprawa p. Bieli zwłaszcza) i napiętnowane, w końcu "grzeszących upominać", "nieumiejętnych pouczać", "wątpiącym dobrze radzić" są uczynkami miłosiernymi względem duszy bliźniego (pamiętacie z katechizmu w podstawówce?) i powinny służyć jej uświęceniu, jej dobru. To tyle już może tej przydługawej refleksji. Bądźmy wszyscy mimo wszystko dobrej myśli i ufajmy Opatrzności, że znajdą się środki zaradcze dla tej sytuacji, choć niewątpliwie środowisko RRN nie uniknie teraz przykrych słów (czy nie zbyt zajadły jest tekst Magdy Hartman na stronie pardon.pl?). Pozdrawiam wszystkich, którym głęboko na sercu leży dobro wszystkich wspólnot w obrębie naszego ukochanego Kościoła Świętego:)

Odpowiedz

Rosa

7 lat, 9 miesięcy temu

Szczerze mówiąc oczekiwałam więcej roztopności Hierarchów wobec ogłaszania tego komunikatu. Teraz anykatolickie gazety mają doskonałą pożywkę do ataku na Kościól. Gratuluję rozwagi!

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

Jestem 15 lat w RRN i mogę podpisać się obiema rękami pod tym co napisałeś Jean Claude,ale nie wiem czy ten komentarz przejdzie,bo wysłałam już chyba ze 3 i żaden się nie pojawił.Nie jestem z diecezji warszawskiej i może dlatego nie doświasczałam wielu nieprawidłowości o których piszecie.Przede wszystkim nie poznałam nigdy p.Bieli,nie płaciłam żadnej dziesięciny(!).Dwa razy zostałam zaproszona na rekolekcje formacyjne,ale nie pojechałam,bo mój mąż się nie zgodził.Zrezygnowałam z wyjazdu bez żalu uważąjąc,że mój mąż ma tu dużo do powiedzenia jako,że jesteśmy jedno.I NIGDY ale to nigdy mój kierownik duchowy nie zganił mnie za to nawet wzrokiem.
Naprawdę módlmy się za naszych spowiedników,bo dżwigają teraz ciężar ponad miarę.

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

do Piotra Ciompa
dzięki za dobre słowo,naprawdę szczere dzięki :)
moje wieloletnie doświadczenie z samego środka RRN jest bardzo zbliżone do Twojego.Pozdrawiam i będę pamiętać w modlitwie..

Odpowiedz

przykład

7 lat, 9 miesięcy temu

szef w pracy ma zastrzezenia do działalności swego podwładnego, zwołuje komisję i bada nieprawidłowości na koniec nie podaje wyników osobiscie podwładnemu, tylko publikuje w internecie nie podając przy tym tego co sobą dobrego reprezentuje podwładny tym samym "kasuje" podwładnego a podwładny z internetu dfowiaduje się jakie są do niego zastrzeżenia.....

Odpowiedz

Paula

7 lat, 9 miesięcy temu

Nie jestem związana z RRN,ale obiecuję modlitwę w tej intencji. Szczęść Boże wszystkim!!!

Odpowiedz

Anita

7 lat, 9 miesięcy temu

Z całego tego zamieszania wypływa jedna myśl, że jeśli coś budzi nasze wątpliwości, to należy o tym mówić. W ruchu RN treści z zeszytów nie podlegały dyskusji. Na każdym spotkaniu nie wolno ich było komentować, jedynie dawać świadectwo , jak odnosimy je do naszego życia. Czyli z góry przyjmowaliśmy je za słuszne. Ci co się nie zgadzali, traktowani byli z pobłażliwością , jako błądzący. Nie docierały żadne argumenty.Wkurzał mnie ten bezmyślny tłum, który w imię posłuszeństwa wyłączył myślenie.

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

I ty jesteś Barabaszem
Ad maiorem gloriam Dei
http://cormundum.blogspot.com/2009/02/od-pewnego-czasu-powazne-i-gosne.html

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

różni ludzie są i byli w ruchu,bardziej i mniej zaawansowani jeśli chodzi o znajomość Biblii.Nie potępiaj ich za to i nie obrażaj nazywając bezmyślnymi.Jeśli jakaś pozycja wydawnicza na przykład w księgarni katolickiej opatrzona jest imprimatur i jeszcze może przedmową biskupa to ja(jedna z bezmyślnego tłumu) mam prawo przypuszczać a nawet mieć pewność,że spokojnie mogę daną książkę przeczytać i sumienie mieć czyste i spokojne.
A Ty jakie kryteria stosujesz??????
Jesteś może z wykształcenia teologiem z tytułem profesora????!!!!!

Odpowiedz

Andrzej

7 lat, 9 miesięcy temu

Prawda, że w RRN znalazło się wiele osób poszukujących autentycznie Boga i tym wydaje się że Ruch w tym bardzo pomaga. Niech dalej lgną do Pana. Natomiast niestety było mnóstwo wypaczeń i przekrętów, traktowania ludzi przez niektórych księży jak "materiał do eksperymentów duchowych", ważniejsze było dzieło niż człowiek. Dlatego chwała biskupom za Dekret. Tkwiłem w tym od początku i dziś z perspektywy to widzę coraz jaśniej. Nie dotyczy to w równym stopniu wszystkich księży, ale wielu ma wiele na sumieniu. Na razie winni czują się niewinni, choć uczyli, że jeśli jast coś źle, to naprawę należy zacząć od siebie. Teraz jest próba generalna głoszonych nauk. Sądzę,że nie jest to ostateczny koniec wydarzeń. Ks. Piłat Ruchem dyrygował przez 15 lat i niczego nie widział, dopiero jak sam doznał krzywdy, to się obudził. Trochę za późno. Czuje się skrzywdzony, ale czy czuje się winny? Nie ma winnych. Winni są wyłącznie ludzie którzy szukając bliskości Pana Boga wpadli a sidła (...).

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 9 miesięcy temu

Niepojęte i znamienne jest to, że komisję badającą sprawę posądza się tu na forum o niekompetentność, dokonywanie rozgrywek - czyli nieuczciwość, czyli nieomylni zapewne są tylko kapłani z RRN.

Odpowiedz

zwycięstwo

7 lat, 9 miesięcy temu

tylko pokora Maryi i Jej ROZTROPNOSC< DOJRZAŁOSC WIERNOSC BOGU ZWYCIEZYŁA szatana

Odpowiedz

kiki

7 lat, 9 miesięcy temu

Dziękuję Bogu za RRN. Te 8 lat były dla mnie bardzo owocne! Dzięki kierownikom duchowym ( rzaden mnie do niczego nie zmuszał, nie manipulował, nie zarzaądzał, nie wprawiał w poczucie winy,nie decydował za mnie)zrozumiałam ,że ruch nie jest mi konieczny do zbawienia, ale jest jedną ze ścieżek wzdłuż strumienia- aby dojść do źródła-BOGA! Zetknęłam się z "ciśnieniem" na formacji.Nie zapomnę do dziś olbrzymiej sterty garów , które miałam sama umyć (z pokorą) w ciągu 10 min....i szybko na rekreację...sprzatanie sprzątanie....

Odpowiedz

wsółczucie dla kiki

7 lat, 9 miesięcy temu

Współczuję Ci kiki, a mogłaś zwyczajnie poprosić o pomoc, wykazać właśnie pokorę albo zrezygnować z samowystarczalności i pytać czy masz zmywać te gary czy iść na rekreację...jednak to wymaga właśnie myślenia!!!! i pokry cześć ,ale cieszy mnie że mogłaś doświadczyć bycia w rodzinie bożej,

Odpowiedz

Wielgus007

7 lat, 9 miesięcy temu

Tak albo spytać czy możesz oddychać ???

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

do "współczucie dla kiki"
dobrze by było gdyby to twoje współczucie nie było takie fałszywe i złośliwe.Nie wycieraj sobie twarzy pokorą,bo to źle o Tobie świadczy!

Odpowiedz

kiki

7 lat, 9 miesięcy temu

Dziękuję za pouczenie...nie ma w tym komentarzu miłości!

Odpowiedz

kiki

7 lat, 9 miesięcy temu

do "współczucie dla kiki"
" cisnienie" na formacji robili sami uczestnicy-może jesteś własnie jednym z nich....
Sama formacja była dla mnie drogą poznania siebie i pokochania siebie i zakochania sie w BOGU!!!

Odpowiedz

do Serwisu KAI

7 lat, 9 miesięcy temu

Mam goracą prośbę,jeśli można, aby zdjąć tę sensacyjną, tak sensacyjną wiadomość o Ruchu RN z pierwszej strony, bo dyskutować można w nieskończiność, a teraz więcej ludzie nagrzeszą siejąc zamęt niż przyniesie to dobra, dziękuję ,już prawie miesiąc tu ludzie piszą. Jest Wielki Post pora na wyciszenie...

Odpowiedz

ja

7 lat, 9 miesięcy temu

Wyciszmy - nie będzie problemu.

Epikea się kłania.

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 9 miesięcy temu

Fragment listu do Kolosan dla żyjących w lęku
18 Niechaj was nikt nie odsądza od nagrody, zamiłowany w uniżaniu siebie i przesadnej czci aniołów, zgłębiając to, co ujrzał. Taki, nadęty bez powodu zmysłowym swym sposobem myślenia, 19 nie trzyma się mocno Głowy - Tego, z którego całe Ciało, zaopatrywane i utrzymywane w całości dzięki wiążącym połączeniom członków, rośnie Bożym wzrostem.

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

"- Skończył się czas, gdy wszystko, co nosiło miano "katolickie", było z definicji zdrowe - komentuje o. Paweł Pobuta z Dominikańskiego Centrum Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych."

http://wyborcza.pl/1,76842,6311017,Katolicki_ruch_na_manowcach.html

Odpowiedz

Ewa

7 lat, 9 miesięcy temu

do katber
jesteś nudny i monotematyczny z tą wyborczą.
Odkadberuj się wreszcie!!!!

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 9 miesięcy temu

I jeszcze dodam dla cierpiących fragment Rozdz. 8 Listu do Rzymian. Cieszmy się, że Kościół daje nam rok św. Pawła, którego słowa są balsamem dla poranionych dusz i drogowskazami w ciemnościach:
35 Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? 36 Jak to jest napisane:
Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień,
uważają nas za owce przeznaczone na rzeź14.
37 Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. 38 I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, 39 ani co wysokie14, ani co głębokie15, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Odpowiedz

Wojtek z pomorza

7 lat, 9 miesięcy temu

Dziekuje Panu Bogu za Ruch Rodzin Nazaretańskich i pragnę przyjąć z pokorą wszystko to co mi daje. Modlę się ze kościół wspólnotowy, za wielką rodzine chrześcijańską.
Pozdrawiam wszystkie wspólnoty a w szczególnośći wszytkich braci i siostry z RRN - trwajmy w wierze.

Odpowiedz

anka

7 lat, 9 miesięcy temu

Dziękuję za pozdrowienia Wojtkowi.
Ja także od wielu lat dziękuję Panu Bogu za Ruch Rodzin Nazaretańskich, za kapłanów i ich posługę. Tylko jeden Bóg raczy wiedzieć skąd mają czas i siłę na prowadzenie nas.
Matce Bożej powierzam w modlitwie prowadzenie tej wspólnoty w Kościele
szczęść Boże

Odpowiedz

pola

7 lat, 9 miesięcy temu

Otrzymałam wiele dobra będąc RRN-jestm zachwycona służebnościa kapłanów- daja siłę i miłośc w swojej pracy duszpasterskiej! To sa wyjątkowi księża-oddani wiernym i rezygnujący z siebie na rzecz "owieczek" ! Matce Bozej powierzam ich służbę ludziom i prosze wszystkich o modlitwe w Ich intencji!

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

http://www.nazarety.com/news.php

Bp Piotr Libera powołał zespół weryfikacyjny do zbadania działalności Ruchu Rodzin Nazaretańskich w diecezji płockiej. Prace zespołu są związane z kryzysem powstałym w archidiecezji warszawskiej. Chodzi o zbadanie, czy podobne problemy nie pojawiły się we wspólnotach działających na terenie diecezji płockiej. W skład zespołu weszli specjaliści z zakresu prawa kanonicznego, teologii moralnej i duchowości.

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 9 miesięcy temu

Mam nadzieję, że sprawa zostanie zbadana we wszystkich diecezjach i potraktowana całościowo. Lecz nasuwa się pytanie - "jak uchronić takie jagnię, które samo wilka pragnie."

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

http://info.wiara.pl/index.php?grupa=13&art=1233918176&dzi=1

(...)zainfekowanie nieprawidłowościami w tym ruchu dotyczy wszystkich: zarówno świeckich jak i duchownych. "Wszyscyśmy dali się uwieść". I dlatego niezmiernie ważne jest,aby duchowni odbyli, wspomniane w dekrecie rekolekcje! Życzę im tego z całego serca, bo życzę też sobie i nam wszystkim - dobrych, głębokich i "nie wodznych na pokuszenie" kapłanów.(...)

Odpowiedz

tak

7 lat, 9 miesięcy temu

Ruch jest jednym organizmem więc w innych diecezjach jest to samo. Doświadczyłam nie w Warszawie. Podziwiam arcybiskupa Nycza, dziękuję. Jest pasterzem i ojcem.

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 9 miesięcy temu

Tak, ja też dziękuję Bogu za Arcybiskupa Nycza, bo wykonał to co było oczekiwane przeze mnie przez długie lata - potwierdzenie mojego przekonania.

Odpowiedz

ana

7 lat, 9 miesięcy temu

To nieprawda, ze ruch jest jednym organizmem w kazdej diecezji ma swój statut. u mnie takie rzeczy sie nie zdarzały.Warto sprawdzic, zanim sie poda fałsz.Dzieki Ruchowi moja rodzina jest, Pan BÓG BARDZO DUZO NAPROSTOWAŁ W MOIM ZYCIU. Myśle, że jest duzo za duzo histerii, a za mało roztropności w dyskujsjach na temat ruchu.pozdrawiam.

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

http://blogs.radiopodlasie.pl/bp/?p=254

Wypowiedź bp Zbigniewa Kiernikowskiego

Zainteresowanych sprawą Ruchu Rodzin Nazaretańskich odsyłam do dekretu Ks. Abpa Kazimierza Nycza, Metropolity Warszawskiego, z dnia 29 stycznia 2009 r. Wypowiada się na ten temat Metropolita Warszawski, gdyż w Warszawie ten ruch ma swoją siedzibę.
Moja opinia na ten temat pokrywa się z wyrażoną w tym dekrecie i załączoną doń oceną Komisji.
Jeśli ktoś potrzebuje więcej informacji na ten temat, może zwrócić się do mnie osobiście.
Z ankiety dotyczącej ruchów i wspólnot w naszej Diecezji przeprowadzonej w ostatnim czasie wynika, że wspólnota RRN istnieje przy jednej parafii. Nie mam jednak jeszcze danych ze wszystkich parafii.
Bp ZbK

Odpowiedz

ala

7 lat, 9 miesięcy temu

trzeba zainteresować się, istnieje w niejednej parafii

Odpowiedz

Aga

7 lat, 9 miesięcy temu

Nigdy nie byłam zwiazana z tym ruchem, ale wiem jedno, że jest to próba, której czlonkowie zostaja poddani.Chodzi tu o posluszenstwo Kosciolowi-Matce.Posluszenstwo jest niezmiernie wazne i moze prowadzic do pelnego odrodzenia, odnowienia, byc moze odszukania na nowo charyzmatu, jaki zostal/nie dany temu Ruchowi przez samego Boga. Kosciol troszczy sie o swoje dzieci.Jesli pojawily sie jakies uzasadnione zastrzezenia, w imie posluszenstwa warto sie nad nimi powaznie zastanowic,przemodlic i jesli jest to rzeczywiscie dzielo Boze-takim pozostanie!Niech Duch Sw.prowadzi!Wspieram modlitwa.pozdrawiam,Agnieszka

Odpowiedz

ewa 2

7 lat, 9 miesięcy temu

smutne,smutne, jak wielu lubi byc oszukiwanym,a powiedział nasz najwiekszy z biskupów........rozumu używaj,a nie pozwalaj się go pozbywac........nie ma prózni,zaraz miejsce dobra,zajmie szatan,a on jak wiemy nigdy nie prowadzi do dobrego.........

Odpowiedz

ana

7 lat, 9 miesięcy temu

ewa 2
jest radosne, prosimy o modlitwę

Odpowiedz

katber

7 lat, 9 miesięcy temu

Oczywiste dziwactwa o wcieleniu?
http://radioer.pl/informacje/3/9294/
Abp Życiński uspokaja obawy lubelskiej grupy Ruchu Rodzin Nazaretańskich - dobrze jest jednak pamiętać o regułach prawa kanonicznego - mówi metropolita w swoim „Pasterskim Kwadransie” radia eR.
Do sprawy arcybiskup odniósł się po rozmowach z przedstawicielami lubelskiego RRN. Dzielili się ze mną swoim niepokojem i pytali, czy te sankcje, które nałożył na warszawską grupę abp Nycz, dotyczą także grup innych diecezji. Na szczęście problem jest pozorny - mówi abp Życiński. W Lublinie nie mieliśmy nikogo, kto by występował w roli wcielenia Matki Bożej, ani księdza, który by to wcielenie uzasadniał - dodał lubelski metropolita.

Odpowiedz

psychoterapeuta

7 lat, 8 miesięcy temu

Jako wieloletni obserwator działalności tej wspónoty mogę powiedzieć, że przyciąga ona wielu ludzi z poważnymi problemami natury psychicznej. Nic dziwnego, że ludzie ci wypaczyli ideę kierownictwa duchowego, że mylą depresję z nocą ciemną i na poziomie życia duchowego próbują rozwiązać problemy psychiczne. Nikt nie pyta osoby przed przyjęciem do wspólnoty o jej dojrzałość religijną, poziom wewnętrznej integracji czy problemy psychiczne. Nie sądzę aby przyczyną depresji lękowej był kontakt z ruchem religijnym (do Nikodema), to mógł być jedynie element spustowy, ale zamiast szukać głębiej pada oskarżenie, winny został znaleziony "on mi to zrobił". Inna sprawa to zarzut wypromowania hasła "wszystko jest łaską" przez RRN, który należy raczej postawić św. Teresie od Dzieciątka Jezus, doktorowi Kościoła, bo to ona była autorką:) Tak poza tym to życzę wszystkim ogromnego dystansu do całej sprawy, zwłaszcza do własnych oświeceń religijnych. Prawdziwy mistyzyzm przemienia naprawdę głęboko.

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

"Ludzie ci wypaczyli ideę kierownictwa duchowego ... " czy oznacza, że ich spowiedzi wysłuchiwała jakaś idea a nie konkretny kapłan Panie Psychoterapeuto? Życzę żeby ludzie, którzy oczekują od Pana pomocy psychoterapeutycznej nie wypaczyli idei, którymi się Pan kieruje.

Odpowiedz

psychoterapeuta

7 lat, 8 miesięcy temu

Drogi Uciekinierze, każdy kto ma zniekształcenia poznawcze będzie wypaczał rzeczywistość, szczególnie tę duchową, bo trudno ją weryfikować i obiektywizować. Najsmutniejsze jest jednak to, że osoby, o których myślę były pierwsze w kolejce do biskupa z listą w większości urojonych, niestety, krzywd.

Odpowiedz

dlaczego?

7 lat, 8 miesięcy temu

A ja wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego tekst podpisał bp Jarecki a nie bp Pikus, skoro to on przewodniczył komisji...
Czego się bał? Czy nie chciał brać odpowiedzialności za coś, do czego nie jest przekonany? (marna jakość raportu, zniesławienie, ogólniki) Czy też jest to zgodne z jego stanowiskiem, ale jednak nie chce brać odpowiedzialności, bo to przekonanie nie wynika z umiłowania i poszukiwania Prawdy?
Niezrozumiałe to jest...

Odpowiedz

zobacz

7 lat, 8 miesięcy temu

kto się podpisał pod Imprimatur w zeszytach (przynajmniej w części zesz. niebieskich). czyż nie jest właśnie bp. Pikus? może to oto chodzi?

Odpowiedz

dlaczego?

7 lat, 8 miesięcy temu

Całkiem możliwe, co nie znaczy, że zrozumiałe i akceptowalne...
Swoją drogą - nie sprawdzałam kto podpisał Imprimatur na książki ks. Dajczera wydane w ostatnim roku? Czy też bp Pikus?

Odpowiedz

dlaczego?

7 lat, 8 miesięcy temu

Sprawdziłam. Tylko w jedenj z trzech wydanych książek podpisał imprimatur bp Pikus. w pozostałych bp Duś i bp Jarecki.
Co nie zmienia sytuacji...

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

Ale o co właściwie chodzi? Czyżby raport zawierał jakieś kłamstwa, wypaczał rzeczywistość? Jeśli tak, to proszę o tym tu napisać, nie oskarżać ogólnikowo tylko podać które konkretnie treści raportu są kłamliwe lub fałszywe?

Odpowiedz

och

7 lat, 8 miesięcy temu

Czy psychoterapeuta powinien zajmować się krytykowaniem osób pokrzywdzonych? Chyba, ze to nie żaden psychoterapeuta...

Odpowiedz

dlaczego?

7 lat, 8 miesięcy temu

Niestety tak jest...
Jeśli przeczytasz uważnie powyższe posty wyławiając z nich te bardziej merytoryczne, to sam znajdziesz argumenty.
Dla ułatwienia:
1. w części mówiącej o duchowości znajduje się wiele zdań w cudzysłowach bez podania ich źródła (dlaczego??? skoro to raport recenzentów, skoro członkowie komisji mają tytuły naukowe to wiedzą, że tak się nie robi). Sugeruje to, że pochodzą z materiałów RRN. A zapewniam Cię - większość z nich - jeśli nie wszystkie - nie pochodzą.
2. Czy nie zastanawia Cię dlaczego teraz mówi się, że teksty Ruchu były skrzywione, a wcześniej wydano na nie imprimatur i to nie na jakiś jeden tekst, tylko 45 zeszytów "niebieskich" i jeszcze kilka innych pozycji. Jeśli chodzi o zeszyty, imprimatur podpisały 2 pary bp-cenzor - czy można powiedzieć, że nie znali całości tych tekstów??

cdn.

Odpowiedz

dlaczego?

7 lat, 8 miesięcy temu

cd odpowiedzi dla "Uciekiniera":

3. Statut RRN również był wielokrotnie zatwierdzany przez kurię (wydawane było zatwierdzenie czasowe np. na 3-5 lat). Dlaczego wcześniej nie było do niego zarzutów?
4. cyt.: "Promowana w RRN forma kierownictwa duchowego „prowadzi do całkowitego podporządkowania penitenta kierownikowi” Zapewniam Cię, że żaden z moich kilku kierowników duchowych w RRN (miałam długi "staż" w RRN) tak mnie nie prowadził. Takie uogólnienie jest przekłamaniem i oszczerstwem.

Naprawdę tę listę mogę jeszcze ciągnąć...
Dorzucę jeden smaczek:
komunikat podaje, że (cyt.) "Na przykład od momentu pierwszego spotkania któregokolwiek kapłana z ks. T. Dajczerem i z p. S. Bielą – członkowie Ruchu zwracali się do niego „ojcze”." Nie jest to prawda. Niektórzy kapłani (i nie było ich tak mało) nigdy nie spotkali ani S.Bieli ani x.T.Dajczera a członkowie Ruchu zwracali się do nich per ojcze, jako do swoich ojców duchowych i przewodników.

Odpowiedz

Tomek

7 lat, 8 miesięcy temu

No tak, jak ks. Szubka się za to wziął, to wszystko będzie jak należy... :)

Odpowiedz

Irena

7 lat, 8 miesięcy temu

Duchownym i świeckim polecam pokorną książkę Towarzyszenie duchowe. autorm jest Jean-ClaudeSagne OP. Szczęść Boże wszystkim wyd. w drodze

Odpowiedz

archiwista

7 lat, 8 miesięcy temu

Kierownictwo duchowe wg ks.Dajczera (na podstawie P.J. Cordes "Znaki nadziei"):
Kierownictwo duchowe winno być podporządkowane pewnym zasadom. Najważniejsza z nich płynie z przekonania, że to Duch Święty prowadzi dusze i w związku z tym należy podkreślić służebny i podrzędny charakter kapłana jako narzędzia Bożego. Skoro Duch Święty jest tym właściwym kierownikiem duszy, to kapłan stara się przede wszystkim wsłuchać w głos Boga, tak, aby nie uprzedzać działania łaski.
Kierownictwo duchowe zmierzające szczególnie do formowania dojrzałego sumienia, jest rozumiane jako udzielanie się Ducha Świętego człowiekowi w kontekście spotkania dwóch wolności: Boga i człowieka. Oznacza to, że kierownik duchowy, nie powinien uprzedzać działania łaski, a z drugiej strony powinien uszanować wolność człowieka i podchodzić do niego z wynikającym z pokory i miłości szacunkiem, uwzględniając to, że człowiek zwykle z trudem odsłania swoje wnętrze. (...)
cdn.

Odpowiedz

archiwista

7 lat, 8 miesięcy temu

cd.
To właśnie momenty słabości są chwilami uprzywilejowanymi w drodze do Boga. Dusza nie potrafi już wtedy całej swej troski ukierunkowywać na spełnianie oczekiwań kierownika i staje się sobą, oczekując, że Bóg rozleje nad nią swoje miłosierdzie.

Odpowiedz

katber

7 lat, 8 miesięcy temu

"Dusza nie potrafi już wtedy całej swej troski ukierunkowywać na spełnianie oczekiwań kierownika"...Jesli "dusza" prObowała spełniac oczekiwania kierownika zamiast prosic "bądź wola Twoja" to powinna chyba troche odpocząć od tego kierownika.Polecam:
http://www.jezuici.pl/czestochowa/czytelnia/Krolikowski/pedagign.pdf
"Kierownictwo duchowe to pomoc, której udziela kierownik duchowy danej osobie, aby mogła osiągnąć chrześcijańską dojrzałość, dokonującą się na drodze różnych etapów oraz przez coraz większą i we wszystkim uległość Duchowi Świętemu. Całe Ćwiczenia duchowe wychowują do takiej uległości. Wszystko zmierza w nich bowiem do słuchania i posłuszeństwa głosowi Pana Boga, do uległości Duchowi Świętemu i do naśladowania Go w osobie Jezusa Chrystusa, jedynego Mistrza i Zbawiciela."

Odpowiedz

dlaczego?

7 lat, 8 miesięcy temu

Dlaczego winą kierownika ma być to, że penitent w swojej pysze stara się być "doskonały" i bardziej niż Panu Bogu chce się przypodobać człowiekowi??
Przeoczyłeś fragment o Duchu św. w wypowiedzi ks. Dajczera? "Najważniejsza z nich płynie z przekonania, że to Duch Święty prowadzi dusze i w związku z tym należy podkreślić służebny i podrzędny charakter kapłana jako narzędzia Bożego."
Nie twierdzę, że wszyscy księża są doskonałymi kierownikami duchowymi, ale jestem przekonana, że więcej wypaczeń i błędów jest po stronie penitentów.

Odpowiedz

wytłumaczcie mi

7 lat, 8 miesięcy temu

wytłumaczcie mi proszę dlaczego wzór kierownictwa duchowego jezuicki me być wzorcem? a gdzie franciszkanie, kapucyni, wspaniali karmelici, czy tylko przekonania jezuickie są najprawdziwsze???....i dlaczego akurat książka Cores ma służyć za wzór?!...

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

Kierownictwo duchowe nie opiera się chyba na zasadzie "prowadził ślepy kulawego"?

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

"Prowadził ślepy kulawego" jest oczywiście odpowiedzią na przekonanie, "że więcej wypaczeń i błedów jest po stronie penitentów" (patrz dlaczego?)

Odpowiedz

katber

7 lat, 8 miesięcy temu

W kontekście RRN chodzi tu raczej o remont nie o wzór. Jezuici specjalizują sie akurat w kierownictwie i rozeznawaniu duchów. Natomiast Karmel to kontemplacja. To oczywiście uproszczenie, ale jeśli dziś ktos twierdzi, że zna się na wszystkim, to znaczy , że nie ma pojęcia o niczym.

Odpowiedz

jako

7 lat, 8 miesięcy temu

Katber, zastanawia mnie twoja szczególna zaciętość w stosunku do RRN, jakby Twoją pasją było niszczenie, a nie budowanie...Pomyślałeś o sobie w tym kontekście? Jeżeli nie, to spróbuj. pozdrawiam.

Odpowiedz

poziomka

7 lat, 8 miesięcy temu

"Kościół jest mądrzejszy niż ja i jemu bardziej ufam niż swojej wiedzy" z biografii J. Ratzingera. "Jeżeli Ten, który dał mi dar zdecyduje, Ze czas go odebrać, to nie pozostaje mi nic innego do zrobienia jak powiedzieć- dziękuję Panie"-L. Cohen. Dlaczego tak wierzgacie? Kościół Matka chce waszego dobra. Zaufajcie Mu. Nie rozumiem dlaczego na antenie diecezjalnego radia kapłan z RRN kłamie"Nie mieliśmy nic wspólnego z Warszawą" Raz że to nieprawda, a dwa ze niby co-ta Warszawa to kozioł ofiarny? Może ten kapłan się tu zechce wytłumaczyć?

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

Potwierdzam, że kapłan z mojej diecezji(nie warszawskiej) jeździł do Warszawy z każdą osobą lub grupą osób po zaprzysiężeniu (ze mną też)na rozmowy ze Sławkiem. A może w innych diecezjach pragną kontynuować to co było i utrzymać dawnego ducha czerpanego od Sławka?

Odpowiedz

ana

7 lat, 8 miesięcy temu

Po wielu latach bycia w ruchu jestem w trudnym do opisania szoku.
nie umiem i boje sie oceniac co sie stalo.Wiem tylko,ze zarowno osrodki warszawskie i wszyskie inne dzialaly w oparciu o jeden przekaz i byly podlegle temu samemu kierownictwu i rozwazaly materialy polecane przez ruch..tak trudno mi pisac.tak bardzo boje sie przeciwstawiac sie woli bozej .Mam nadzieje ,ze nasze gorace modlitwy pozwola by prawda jaka by nie byla zwyciezyla.Modlmy sie wszyscy by dobro zwyciezylo.

Odpowiedz

ana

7 lat, 8 miesięcy temu

Ruch mial byc dzielem Matki Bozej.Mam nadzieje ,ze bedzie rozwijal sie dalej.Moze ta reforma go wzmocni.Musimy sie bardzo modlic za wszystkich ludzi ktorzy wspoltworzyli go.Aby pan Bog byl im drogowskazem we wszystkich poczynaniach.

Odpowiedz

poziomka

7 lat, 8 miesięcy temu

Myślę Ano,że jesteś bardzo wartościową,prawą i niezakłamaną osobą. Przeziera to z każdej linijki twojego tekstu. Ludzie,którzy szczerze szukają woli Bożej zawsze ją znajdą,a Maryja tuli Cie teraz do swego serca. Uciekiniera tez,ale to jest silny facet i dobrze wie, ze Bóg go kocha-pozdrawiam serdecznie. A ty rybko uwierz,Ze jestes skarbem dla Boga i On Cię nigdy nie opuści. Ruch pewnie sie oczyści,tylko nie wtedy kiedy kierownicy duchowi nadal będą kłamać. Niech powie prawdę każdy swojemu biskupowi, ukorzy sie i zacznie od rekolekcji, a potem wzsystko od nowa. Księże ....(przez milość nie podaję twoich namiarów) przestań kłamać.Epikeia to coś obrzydliwego!!! Proszę.

Odpowiedz

ana

7 lat, 8 miesięcy temu

Dzieki za dobre slowo.Mysle ,ze potrzebna jest dla dobra nas wszystkich doglebna i wszechstronnna analiza wszystkich tresci i zjawisk w ruchu.Tej wywarzonej i glebokiej analizy zabraklo mi w dekrecie.Moim zdaniem bledy byly po obu stronach.Takze kosciol jak i ruch powinien stanac w prawdzie.Kosciol w/g mnie przydala by sie refeksja co mogblby zmienic lub naprawic by potrafil ozywic wiare i pociagnac mlodych /to czynil przez wiele lat ruch/
A ruch w/g mnie wrocic do zrodel wiary i zdac sobie sprawe z odpowiedzialnosci jaka spoczywa na jego zalozycielach i uczestnikach.Potrzeba do tego pokory i zaufania z dwoch stron.

Odpowiedz

bogna

7 lat, 8 miesięcy temu

ano,chciałabym powiedzieć ci jedno-nie bój się! Bóg nie jest tyranem który czeka na Twoją pomyłkę. Doceniam twoją szczerość co do samopoczucia i trzeźwe spojrzenie na sytuację ruchu w innych diecezjach-to co dla ciebie jest jasne-że duchowość wszędzie była ta sama, a to duchowość przecież komentuje dekret-dla innych ludzi z ruchu takie nie jest.
Na pewno to nie Twoja wina że nie widziałaś tych wszystkich przegięć i nieprawidłowości, ale teraz kiedy wyszedł dekret nie musisz martwić się o sprzeniewierzenie się woli Bożej, bo na dziś jest ona taka jak słowo arcybiskupa.
Nie daj się zastraszyć tym którzy chcą to zrobić i nie daj się wkręcić w pokrętne nadtłumaczenia dekretu abp.

Poziomka masz racje-podstawa to postawa księży a oni jakoś nie spieszą się ze skruchą...
z Panem Bogiem.

Odpowiedz

ana

7 lat, 8 miesięcy temu

Bogno! Ja te przegiecia i nieprawidlowosci widzialam.Staralam sie jednak patrzec oczami wiary ,staralam sie byc narzedziem ,a narzedzie nie slucha rozumu.Balam sie ,ze nie bede wspolpracowac z laska dana mi przez ruch i Maryje.czuje sie bezradna i zdezorientowana.

Odpowiedz

bogna

7 lat, 8 miesięcy temu

rozumiem. to ja jeszcze raz powiem. nie bój się!
Każdy powinien słuchać rozumu a szczególnie chrześcijanin bo wie, że został mu dany od Boga, aby Pana Boga swego szukał, za Nim szedł i Go wielbił.
Choćby z tego co piszesz gołym okiem widać dwa przegięcia-strach prze wypadnięciem z łaski i przekonanie że rozum jest niepotrzebny kiedy się wierzy.
TO NIEPRAWDA!
Łaskę daje Pan Bóg przez Kościół a nie ruch! Jesteś we wspólnocie Kościoła, we wspólnocie parafialnej, żyjesz łaską sakramentów!
Nie bój się!
Manipulacja nie polega na tym, że ktoś coś komuś "każe" zrobić, ale że ktoś robi coś, czego chce ten drugi nieświadomie. Wiele osób pisało tutaj że nikt ich do niczego nie zmuszał, więc nie było mowy o manipulacji.Manipulacja to przecież nie przymus zewnętrzny-bo jako taka byłaby odrzucona, tylko raczej przymus wewnętrzny, wywołany w osobie za pomocą różnych metod.
Strach nigdy nie jest dobrym doradcą ani przewodnikiem.

Odpowiedz

poziomka

7 lat, 8 miesięcy temu

Całkowicie zgadzam się z Bogną. Pan Bóg jest Miłością. Jest dostępny dla każdego. Wspólnota Kościoła jest bezpieczna. Radujcie się tym- to wszystko jest bardzo proste.
Kierownik duchowy nie może byc żandarmem duchowym.Przeraża mnie to jak wielu ludzi nadal cierpi z powodu tych wszystkich manipulacji. To wszystko chyba nadal sie dzieje! Skoro kapłan z ruchu kłamie na antenie radia to chyba nic sie nie zmieniło. Ja nie umiem tego zrozumiec. Może ktoś mnie oświeci?

Odpowiedz

ana

7 lat, 8 miesięcy temu

Czy oparcie sie na dzienniku siostry Faustyny mowiacym o calkowitym poddaniu sie temu co mowi kierownik duchowy to bylo cos zlego? W koncu ksieza w ruchu byli i sa prawdziwymi ksiezmi i w dodatku czesto z tytulami naukowymi nadanymi im przez uczelnie katolickie.Jak moglismy im nie ufac ? Jak przecietny wierny moze rozpoznac granice zlego czy dobrego kierownictwa ?Przeciez to dzieje sie w konfesjonale gdzie wierzymy iz przez kaplana przemawia pan Jezus ? Zeszyty ruchu przez wiele wiele lat dostepne byly wladzy koscielnej takze cos tu nie jest calkiem jasne..W czasie spotkan przy parafiach zawsze obecny byl kaplan.Materialy ruchu dostepne byly dla kazdego kto byl ruchem zainteresowny.

Odpowiedz

ana

7 lat, 8 miesięcy temu

Zachecam wszystkich do przeczytania wypowiedzi Papieza Benedykta na temat ruchow w kosciele.Mnie ta lektura wewnetrznie uspokoila i dala nadzieje na to iz Ruch Rodzin zreorganizuje sie i rozwinie na nowo.

Odpowiedz

bogna

7 lat, 8 miesięcy temu

ana masz rację, przeciętny katolik nie może tego rozpoznać czy kierownictwo jest dobre czy złe, ale komisja właśnie w tym pomogła. Przykład Faustyny nie jest tu najlepszy, bo jak zresztą zauważyła komisja ona była na etapie mistycznym i wtedy konieczne jest bezwzględne posłuszeństwo, a my raczej na tym etapie nie jesteśmy. Poza tym księża to też ludzie i mogą błądzić a żaden biskup nie siedzi pod konfesjonałem i nie pilnuje każdego.

Ana porozmawiaj o tym z księdzem spoza ruchu. Kilka moich koleżanek które były w instytucie i były również w szoku po dekrecie rozmawiało z księdzem spoza Ruchu i to im bardzo pomogło.

Odpowiedz

bognak

7 lat, 8 miesięcy temu

miałam tego nie pisać ale chyba trzeba.
Dowiedziałam się niedawno, że jeden z księży z Katowic "pękł" i powiedział, że oni byli szkoleni tak,że mają się spóźniać na spotkania z penitentami żeby przez to czekanie penitent był już odpowiednio skruszony i upokorzony i gotowy do słuchania....ludzie, chore to jest!
dodam tylko że sama na początku zachwyciłam się duchowością Ruchu, nie wiedząc nic o panu Sławku ani o tych kwiatkach o których piszę.
Dodatkowo dowiedziałam się po dekrecie sporo o działaniu instytutu życia konsekrowanego, bo koleżanka, która tam była została zwolniona z tajemnicy....to jest dopiero sekta ten instytut-prawdziwie zgniły owoc ruchu-wszystko tam opiera się na kłamstwie.

Odpowiedz

poziomka

7 lat, 8 miesięcy temu

"Kłamstwo jest złym nawykiem w człowieku
i jest ono stale w ustach ludzi źle wychowanych.
Lepszy złodziej niż ten,co stale kłamstwem się posługuje,
obydwaj zaś zgubę odziedziczą w spadku.
Wzgarda zazwyczaj towarzyszy kłamcy,
a hańba stale ciąży na nim." (Mdr Syr.20,24-26)

Odpowiedz

zaciekawiona

7 lat, 8 miesięcy temu

bogna "ciekawe" jest to co piszesz, bo w Katowicach jest tylko jeden ksiądz i on się nie spóźniał specjalnie na spotkania. Jeżeli już tak imiennie o Katowicach zaczęłaś pisać, to podaj źródło twoich przecieków, bo coś w tej twojej wypowiedzi nie gra.

Odpowiedz

ktoinny

7 lat, 8 miesięcy temu

Nie wiem czy byli szkoleni, ale spóźniali się na potęgę. Do tego stopnia, że wybierając się na jakiekolwiek spotkanie ruchowe, a tym bardziej spowiedź, można było nie przejmować się własną punktualnością, bo wiadomo było, że ono zacznie się z opóźnieniem i to raczej większym niż mniejszym.

Odpowiedz

escopo

7 lat, 8 miesięcy temu

Ja zawsze kieruje się życiem.I zawsze badam to co słysze. Łatwo gada o ogołoceniu. Ale? Trudniej sie je samemu przechodzi. Nie chce być złośliwy. ..Lecz teraz ks. Dajczer wie-co to jest ogołocenie. Co innego jak na coś patrzymy z boku. A co innego jak To dotyczy właśnie nas. Uwazam ze RRN -powinien promować wartości rodzinne. Dziś w czasach ataków na kościół. Wczasach zaniku małżeństw i rodziny-wszak tylu jest samotnych pań i panów-potrzebny jest katolik silny ,odwazny Bogiem,nie bojący się ateistów i promujacy wartości rodzinne. A nie biedny słaby ogołocony -chowający sie w ciemnym kącie kościoła jak mysiej dziurze. Zawsze na spotkaniach wkurzało mnie to wzbudzanie tego poczucia nedzy. Cała grupa na spotkaniu była za dajczerem,a ja byłem przeciw. Tym bardziej ze sam widziałem,wielu ludzi cierpiących i.. Cierpienie ich niszczyło. A nie im pomagało. Teraz RRN ma szansie pójść własciwa droge.

Odpowiedz

bogna

7 lat, 8 miesięcy temu

dobrze zaciekawiona to powiem o swoim doświadczeniu a nie co od kogo wiem.
ks. Stefan opóźniał spotkanie, na które byłam z nim umówiona i żartował że trochę "skruszeje" to mi dobrze zrobi, żebym jeszcze poczekała bo on coś ram musi.... również odbierałam to jako żart tym bardziej, że potrzebowałam rozmowy, ale teraz patrzę na to inaczej. I to jest moje osobiste doświadczenie.

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

"Ks. Arcybiskup zgodził się z moją krytyczną oceną nieodpowiedzialnego i rozpropagowania komunikatu Kurii Warszawskiej wśród katowickich członków i sympatyków ruchu, zwłaszcza, że w każdej diecezji ruch podlega swojemu biskupowi; nie ma bowiem centralnych władz ruchu." Czytaj całość:
http://www.rrn.katowice.opoka.org.pl/kryzys.html

Odpowiedz

poziomka

7 lat, 8 miesięcy temu

Ks.Arcybiskup i JA. Co za pycha. Ks. Arcybiskup zawsze popiera oficjalny głos Kościoła. Ale, że jest życzliwym i dobrym człowiekiem to trzeba Go wykorzystać do swoich celów. Nigdy Arcybiskup nie poprze rozbicia w Kościele, nie zaneguje postępowania komisji z Warszawy, a tu na podstawie prywatnej rozmowy wysuwa się oficjalny komunikat. Taki komunikat mógł napisać tylko Arcybiskup, a nie ksiądz, który za wszelką cene ratuje swoją skórę i opinię. A tyle w tym ruchu gadania o pokorze.

Odpowiedz

zaciekawiona

7 lat, 8 miesięcy temu

bogna - to twoje osobiste doświadczenie na razie niczego nie wyjaśnia, niczego nie udowadnia, ani niczego nie wnosi. Jakie masz dowody na to, że ks. Stefan rzeczywiście "coś tam nie musiał...", i że nie żartował z tym "skruszeniem"? Dlaczego teraz "patrzysz na to inaczej"? Dlaczego nagle zakładasz w tym względzie u niego złą wolę? Bo ktoś ci zasugerował, że tak mogło być? Uważam, że jest to w tej chwili z twojej strony bezpodstawne osądzanie!

Odpowiedz

zmanipulowana

7 lat, 8 miesięcy temu

Własnym oczom nie wierzę... Ktoś tu broni x. Piłata??? I promuje go na "tego dobrego, co zauważył zło, sprzeciwił się i został potępiony"??? Albo nie wiecie o kim mówicie, albo nie wiecie, co się naprawdę stało.
Choć właściwie nie powinnam się dziwić, że ludzie nadal mu ufają. W końcu po coś jest tym mistrzem świata w socjotechnice...
Eeeechhh... Strach się bać :(((

Odpowiedz

zaskoczona

7 lat, 8 miesięcy temu

Obawiam się, że to Ty nie wiesz co się naprawdę stało.
Uważasz się za zmanipulowaną? A czy Twój wpis nie ma znamion manipulacji? Szatańskiego podszeptu i oczerniania? Rzeczywiście strach się bać.

Odpowiedz

Nędza?

7 lat, 8 miesięcy temu

Nędza? zarzuca się nędzę ale jaka postawa ma być wobec Boga? w tej tu paplaninie, pisaninie sami wypaczacie zdrowe pojęcie właściwej postawy wobec Boga, On jest Miłującym Ojcem ale nie kumplem do poklepania po ramieniu, radze poczytać dzieła dane jaki był szacunek do wiary, osób wierzących, a teraz brat brata w łyżce wody może utopić tylko za to że ma własny kręgosłup i odwagę wiary...

Odpowiedz

Lena

7 lat, 8 miesięcy temu

Wobec Boga jestesmy nedza ale nie dla Boga.Moim zdaniem niebezpieczenstwo polega na tym iz uznajac iz jestesmy niczym latwo mozemy wpasc w sidla manipulacji np. przez nieodpowiednie kierownictwo duchowe.
Miejmy szacunek do siebie wtedy nawet do tych co zbladzili bedziemy miec dystans i wybaczenie.Starajmy sie powsciagac nasze emocje choc czesto gorycz i bol nas przepelnia gdy odkrywamy prawde.Te slowa kieruje tez do siebie.Miejmy serca jasne i czyste !Modlmy sie !

Odpowiedz

bogna

7 lat, 8 miesięcy temu

tak Lena super to ujęłaś.

Odpowiedz

escopo

7 lat, 8 miesięcy temu

Bóg nie ma byc kumplem. tylko wodzem -przez duze w.przewodnikiem.jak aslan w opowiesciach z Narnii. Jezusa trzeba pokazywac -jako zdecydowanego. jak wtedy gdy np. wyrzucał przekupniów ze swiatyni. a krzyz -jako potege ,miłosci odkupienie człowieka. a nie nedze i cierpienie.Bóg Ojciec to ktos kto pomoze Ci pokonac twego Goliata. Tego czego sie boisz. cokolwiek to jest. Ja pisze co widze .Nie znam ks. Piłata. Tego oczekujaludzie. Takiego Boga. Nadziei ,mocy i potegi!!!Aslana!! a nie tylko Nedzy,dziadostwa i cierpietnictwa. Chrzescijaństwo powinno byc jak u Eldredga-w dzikim sercu. i to co poprzednio opisałem. a nie dziadostwo.słabosc. Nic dziwnego,ze ludzie słyszac tylko o ogołoceniu ,cierpietnictwie ida potem do sekt. hi hi hi. juz wiecej nadziei potrafi dac takie zycie po zyciu. i inne ksiazki dr. móoody'ego.

Odpowiedz

ona

7 lat, 8 miesięcy temu

Czy z Katowic nie jeździliśmy do Sławka? Czy nie stosowano epikei? Czy pod karą grzechu ciężkiego nie wolno było wyjawiać tajemnic? Czy odejście od ks. Stefana było zagrożone staczaniem się? itp A teraz się udaje że wszystko było ok.

Odpowiedz

ktoinny

7 lat, 8 miesięcy temu

A akt oddania się Maryi? Zwykły osobisty akt zawierzenia się Matce Boskiej, bez żadnych odniesień do „charyzmatu” Sławomira Bieli, o którym nic nie wiedzieliśmy (przynajmniej ja i moi znajomi). Królowie zawierzali Matce Boskiej narody – jawnie, prymas Wyszyński z narodem polskim składał śluby jasnogórskie – jawnie, papież zawierzył cały świat Maryi – jawnie, liczni katolicy na całym świecie oddają się Maryi i nie czynią z tego sekretów, a w RRN fakt złożenia takiego aktu miał być zachowany w tajemnicy. Co najwyżej można było porozmawiać z osobami, które zrobiły to przed tobą, a ich listę ujawnił ci kierownik duchowy w czasie spowiedzi i zobowiązał do utrzymania wszystkiego w tajemnicy. Osoby z ruchu, które były trochę z boku, nie miały kierownika duchowego, w ogóle nie były świadome, że coś takiego się w ruchu praktykuje.

Odpowiedz

hamulce

7 lat, 8 miesięcy temu

kochani ludzie, nie wrózy to nic dobrego, mam wrażenie, że zaraz tu będziecie mówić wszystko o czym spowiadaliście się, czy już doprowadzeni jesteście do takiego stanu, bez zadnych hamulców, czy konfesjonał i komentarz w internecie są sobie równe? czy nie ma juz żadnej różnicy, czy już nie wyczuwamy, gdzie co można?!

Odpowiedz

katber

7 lat, 8 miesięcy temu

Film o RRN dostępny jest pod adresem:

http://www.onet.tv/30289,8960,22,4719405,1,1,0,0,wideo.html

Odpowiedz

Zatroskana

7 lat, 8 miesięcy temu

Smutne to ale wielu ludzi mocno zawiodlo sie na ruchu.Stad naturalna reakcja do szczerego komentarza na forum.Po prostu wielu nie ma pelnego zaufania do spowiedzi.Ci ludzie latami kleczeli przy konfesjonalami kierownikow duchowych i czesto bezgranicznie ufali im.Miejmy nadzieje ,ze to zaufanie do ksiezy zostanie odbudowne.

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

Pod powyższym adresem go nie ma, jest natomiast tu:
http://www.onet.tv/klip.html#4719405,c=3

I znów następuje "nieodpowiedzialne rozpropagowanie"
a może jednak odpowiedzialne - z myślą o bliźnich, którzy mogą zostać uzależnieni od RRN.

Odpowiedz

ktoinny

7 lat, 8 miesięcy temu

Do „hamulców”
Nie ma powodów do histerii, nikt z piszących na forum nie epatuje czytających swoimi grzechami. Są natomiast wypowiedzi ruchowiczów spoza Warszawy sprowokowane twierdzeniami ich moderatorów diecezjalnych, że sprawy opisane w dekrecie ich zupełnie nie dotyczą. Słyszeli zapewnienia, że w naszej diecezji jest wszystko w porządku, a dekret dotyczy Warszawy i to tylko lewobrzeżnej. A ludzie przeczytali dekret i zaczynają dostrzegać nieprawidłowości, jakie miały miejsce na ich terenie. I gdzie mają o tym powiedzieć? Na zebraniu ogólnym, gdzie moderator ich sprawnie spacyfikuje wykazując im brak pokory, czy może w rozmowie indywidualnej gdzie wykaże im jeszcze większe braki? Nie wiem, czy moderatorzy byli szkoleni, ale potrafią odwracać kota ogonem. A wracając do konkretów, jeśli znajdujesz uzasadnienie dla wymagania aby akt zawierzenia Maryi był utrzymany w tajemnicy, to przedstaw je.

Odpowiedz

bogna

7 lat, 8 miesięcy temu

kto inny.

popieram.dokładnie tak.

Odpowiedz

katber

7 lat, 8 miesięcy temu

http://www.newsweek.pl/blogi/szymon-holownia/zaslon-oczy-na-momenty,37162,1
"(...)historia z Ruchem Rodzin Nazaretańskich coraz bardziej smuci, a miejscami przeraża. Nagrywaliśmy w tygodniu Między Slepami na ten właśnie temat. Wypowiadała się (anonimowo) dziewczyna z RRN, to było zatrważające. Koszmarne rzeczy (duchowo) robił z niej ten jej "kierownik duchowy". Wyglądało to normalnie jak eksperyment więzienny Zimbardo. Księża, którzy uwierzyli że są od tego by poniżać wiernych, weszli w rolę. Najgorsze jest to, że to Ruch oparty na tak głębokim pragnieniu ludzi, żeby pójść gdzieś głębiej i w swojej duszy i w Kościele, tak nadużytych przez kilku liderów, którzy uwierzyli chyba że są ponad Kościołem, ludźmi i zasadami."

Odpowiedz

a propos

7 lat, 8 miesięcy temu

Niestety Pan Hołownia nie wykazał się rzetelnością dziennikarską. Jego program o RRN był skrajnie jednostronny, nie dotarli do żadnej osoby odpowiedzialnej za Ruch ani do założyciela. A pani komentująca nie bardzo wiedziała co ma powiedzieć i mówiła cokolwiek.
Aż dziw, że to puszczono w katolickich mediach, bo materiał jest bardziej w stylu tvn czy wyborczej. Na dodatek pan Hołownia chce być bardziej papieski od papieża i nazywa wprost Ruch sektą jednocześnie pozytywnie mówiąc o o komunikacie, który przecież nie zabrania jego istnienia.

Odpowiedz

pp

7 lat, 8 miesięcy temu

TV RELIGIA - to nie sa "katolickie media" tylko międzywyznaniowy kanał tematyczny należący do ITI czyli do właściciela też "TVNu" więc czemu się dziwisz???

Odpowiedz

kiki

7 lat, 8 miesięcy temu

przestań tak przeżywać katber....nie podpalaj..., nie żeruj na uczuciach i emocjach....w tych wypowiedziach jest zwykłe przemadrzanie się i szukanie sensacji lub pożywki dla ludzi którzy chcą zniszczyc KOŚCIÓŁ, szukaj prawdy u źródła a nie sensacji z tendencyjnych masońskich mediów...brrrrr...ile jest takich ludzi biednych jak ty....

Odpowiedz

katber

7 lat, 8 miesięcy temu

No wiesz , kiki, jesli ktos żeruje na "uczuciach i emocjach" (sic!) -czy to nie to samo? - to co ty robisz umieszczając te wypowiedź? - zaprawiając ją sensacją i podpalając "tendencjnymi masońskimi mediami". Bieduj nad swoim zaslepieniem duchowym lub amnezją. RRN to zgniłe jajo, które porzucił X.Dajczer. I podrzucił kłopot abp Nyczowi. Dla dobra Prawdy - ktorą sobie wszyscy obłudnicy wycierają gębE -należy PAMIĘTAĆ TO CO BYŁO. Patrz - dekret abp Kazimierza Nycza. Ale może to forum uznasz za bardziej pocieszające:
http://cormundum.blogspot.com/2009/02/od-pewnego-czasu-powazne-i-gosne.html?commentPage=3
W związku z nadchodzącym Triduum i świętami życzę wesołego Alleluja! :-)

Odpowiedz

kiki

7 lat, 7 miesięcy temu

Czy emocje i uczucia
Są terminami jednoznacznymi?

W literaturze naukowej i w języku potocznym używa się zamiennie dwóch terminów: emocja i uczucie. Jakkolwiek nie są to pojęcia sprzeczne, mogą oznaczać dwa przeciwległe bieguny continuum, które prowadzi od prostych emocji poprzez emocje złożone aż do najbardziej złożonych uczuć, takich jak przyjaźń czy miłość. Emocję określa się jako proces związany z czynnością ośrodków podkorowych, głównie podwzgórza i sąsiednich struktur międzymózgowia, przy uwzględnieniu koordynującej czynności kory mózgu. Uczucia zaś postrzegane są jako procesy związane z korą mózgową [19].
Zgodnie z tradycją językową, termin uczucie zarezerwowany został dla emocji wyższych, związanych z potrzebami społecznymi (np. uczucia patriotyczne), a termin emocje odnoszony jest do stanów motywacyjno-fizjologicznych.Katber życzę Ci emocji wyższych....a szczególnie miłości!

Odpowiedz

katber

7 lat, 5 miesięcy temu

Dzięki, jeszcze więcej miłości nigdy nie zaszkodzi! Również życzę Ci "emocji wyższych" - jakkolwiek nie zgadzam sie z żadną Twoją wypowiedzią z powodu tendencji do "zamiatania pod dywan" i cóż..braku miłości. KRK jest jednak wyrozumiały dla błądzących ;-)

Odpowiedz

bona

7 lat, 7 miesięcy temu

ktoinny - masz rację! Tak nam mówią,że dekret nie dotyczy innych diecezji tylko W-wy.Nic nie zmienia się i nadal "główny" diecezji ma jedynie słuszność.Mnie powiedział,żebym nie była za bardzo ciekawa i robiła swoje :( Oj! nie podoba mi się to bardzo! Przecież rrn jest jeden i problemy tez nas dotyczą - to jak naczynia połączone.Ale kto tam nas słucha :(- tylko w Panu Bogu nadzieja i trzeba się modlić,żeby ohyda, która się ujawnia tam gdzie jej być nie powinno- została obnażona,a krzywda naprawiona.Pozdrawiam z prowincji

Odpowiedz

pepe713

7 lat, 8 miesięcy temu

wychodzi na to,że jeśli nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o kase,czyżby ks.Dajczer nie podzielil się pieniązkami za ksiązki które wydał z abp.Nyczem????

Odpowiedz

katber

7 lat, 8 miesięcy temu


Film o RRN dostępny jest obecnie pod adresem:http://www.onet.tv/klip.html#4719405,c=3

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

Do: pepe713
Jeśli nie wiadomo o co chodzi to należy przejść do innego forum, bo tu nie ten poziom dyskusji.

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 8 miesięcy temu

Warto przeczytać w Wielkim Tygodniu "Oświadczenie Księży zaangażowanych w RRN", pod adresem:
http://rrn.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=6:owiadczenie&catid=1:latest-news&Itemid=50

Odpowiedz

bogna

7 lat, 8 miesięcy temu

no no, muszę powiedzieć, że jestem po wrażeniem oświadczenia, wygląda obiecująco.
uciekinier na jakie forum proponujesz się przenieść?

Odpowiedz

ewo

7 lat, 7 miesięcy temu

A czy wiecie, co się dzieje z instytutem konsekrowanym, który powstał w ramach RRN? Bardzo mnie to ciekawi i będę wdzięczna za informacje.

Odpowiedz

bogna

7 lat, 7 miesięcy temu

z tego co wiem dziewczyny odchodzą lawinowo, a założycielka udaje głupią, to znaczy odcina się od Ruchu i gada o posłuszeństwie....
ale nie ma oficjalnego stanowiska w tej sprawie, tyle wiem.

Odpowiedz

Uciekinier

7 lat, 7 miesięcy temu

Polecam forum "Sprawa RRN" a szczególnie posty od 31.03.2009 od h. 10.23 dotyczące również spraw tu poruszanych (np. ocena wypowiedzi x. Stefana)pod adresem:
http://cormundum.blogspot.com/2009/03/sprawa-rrn-podsumowanie-dyskusji.html

Odpowiedz

niewierzacy

7 lat, 6 miesięcy temu

45 tys. niewiem jak ich nazawac..... , ludzie czy wy nie macie nic innego do roboty tylko zajmowac sie sektami? Czy normalnemu Kowalskiemu po ciezkiej charowce chcialo by sie jeszcze chodzic na jakies spotkania w/w sekty? ja mysle ze NORMALNEMU Kowalskiemu ktoremu brakuje od 1 do konca miesiaca , ktory ma pozyczek bez liku , dzieci w szkole itd. raczej by sie nie chcialo, tylko banda wierzacych w krasnoludki glopcow moze dac sie czemus takiemu manipulowac.

Odpowiedz

ja

7 lat, 6 miesięcy temu

. nie tylko pracą żyje człowiek .. jest jeszcze cała sfera życia duchowego i każdy przeżywa ją na swój sposób ... jedni wolą popatrzeć w tv a inni poszukują ... choćby w sprawach wiary ... na tym polega wolność ... Szukam i czytam nt. RRN i czasem mam wrażenie że wiele nieprawdziwych informacji można na ten temat przeczytać ... choć uważam się za sympatyka ruchu już od około 10 lat /rekolekcje letnie, dni skupienia, posługa animatora/ to nigdy nie spotkałem się np. z faktem że trzeba składać jakąś dziesięcinę albo żeby ksiądz narzucał mi co i jak mam robić ... jeśli ktoś ma żal to może lepiej zamiast publicznie go wylewać zwyczajnie porozmawiać z danym księdzem :) Kiedyś miałem problem i zwróciłem się do kapłana ze swoimi wątpliwościami a ten odpowiedział mi mniej więcej w ten sposób:"musisz to dobrze przemyśleć i zastanowić się czy ta sytuacja zbliża czy oddala cię od Boga ... to jest odpowiedź którą warto wziąć pod uwagę przy życiowych wyborach"

Odpowiedz

mn

7 lat, 3 miesiące temu

W tym roku podczas urlopu trafiłem z rodziną przypadkowo do domu, w którym swoje rekolekcje odbywały osoby z RRN - po dwóch dniach zmieniliśmy kwaterę ze względu na nieopisane wrzaski w środku nocy osób, z których ksiądz "wyrzucał złe duchy". Cieszę się, że władze kościelne przyjrzały się temu ruchowi - coś musi być nie tak, jeśli ludzie uczestniczący w ich rekolekcjach dostają ataku ostrej psychozy i zamiast pomocy lekarskiej uzyskują egzorcyzmy.

Odpowiedz

Przemysław

6 lat, 4 miesiące temu

Że też Kościół ma takich biskupów...

Odpowiedz

Sky

6 lat, 3 miesiące temu

Że też Kościół ma takich "wiernych"...

Odpowiedz

Jerzy

5 lat, 7 miesięcy temu

"Księdz Mazańskiego i Kopczyńskiego, proszę w te sprawy nie mieszać,bo nie nam osądzac kogokolwiek wybaczamy tym którzy złymi słowami niszczą wszelkie autorytety, "

Proszę porozmawiać z parafianami jednego z Twoich autorytetów - niedaleko, pod W-wą...Wszystkie funkcje w parafii obstawione ludźmi z RRN. Wachowski mawiał: "kto nie z mieciem, tego zmieciem". Pasuje w tym przypadku.

Odpowiedz

A.O

5 lat, 4 miesiące temu

Ten ruch jest niebezpieczny. Doświadczyłam tego na sobie. Póki czas znajdźcie sobie inny ruch w Kościele Katolickim. A dróg do Boga jest wiele.Masz niepokój, zwróć się z tym do kapłana spoza ruchu.

Odpowiedz

Rycerz Niepokalanej

5 lat, 1 miesiąc temu

Ten ruch w pierwotnym statucie opieral sie na duchowowsci O.Maksymiliana Kolbe ale po ekumenicznym natchnieniu JP2 juz MYSLI o.Kolbe nie pasowaly do tego ruchu - teraz jest ekumeniczny, a co do obsady- zgadzam sie,podobnie jak w neokatechumenacie - tylko swoi ludzie.

Odpowiedz

magadis

1 rok, 3 miesiące temu

ja nie wiem co ludzie tu wypisują. przecież każda wspólnota składa się z ludzi. Większość ludzi woli nie zadawać pytań Bogu, ludziom, poszukiwać tylko oprzeć się na autorytecie. nawet ksiądz rzadko w porę orientuje się, ze penitent traktuje jego zdanie jak wyrocznie. ja jestem w RRN, mam kierownika duchowego, bardzo dobrego i bardzo chcę poznac jego zdanie w kwestiach duchowych, ale nie traktuję go jako wyroczni. On sam zawsze mówi, że on widzi rzecz tak i tak z punktu widzenia wiary i swojego jej doświadczenia, ale decyzja jest moja i tylko moja. a ja nie opieram się tylko na zdaniu księdza. też pytam Boga i wypatruję kolejnych potwierdzeń bądź zaprzeczeń z Jego strony.prawdziwy chrześcijanin wie, że Bóg jest osobą i przemawia również do niego i to nie tylko przez ksiedza. Ale trzeba zbudowac relacje z Bogiem. Każdy sam. a ksiądz jest tylko pomocą.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook