Dlaczego mężczyzn brakuje w kościołach?

lg/maz, Łódź, 2009-02-22

Dlaczego mężczyzn brakuje w kościołach, a nie brakuje na meczach piłkarskich i pojedynkach bokserskich? Na te pytania próbowali odpowiedzieć 21 lutego uczestnicy 13. Forum Rekolekcyjnego, które odbyło się w Łodzi.

Jak zauważa salezjanin, ks. Przemek "Kawa" Kawecki, w Polsce żyje nieco tylko więcej kobiet niż mężczyzn. Tymczasem w kościołach dominuje płeć piękna. A gdzie podziewają się panowie? "Choćby na ringu bokserskim czy meczach piłkarskich. Szukają tam emocji. Tymczasem my, jako Kościół, mamy do zaproponowania bardzo silną walkę, o twoje życie, w imię Jezusa Chrystusa. Mamy Ewangelię. A jednak jest to mniej interesujące dla mężczyzn niż choćby walka Gołoty. Dlaczego tak się dzieje? Próbujemy znaleźć odpowiedź na to pytanie" - mówi ks. Kawecki.

Zdaniem innego młodego salezjanina, ks. Tomasza Radkiewicza z Duszpasterstwa Akademickiego z Płocka znalezienie metody na przyciągnięcie mężczyzn do kościoła jest zadaniem trudnym, ale wykonalnym. "Właściwie mężczyzn jest dużo i jest dużo młodych mężczyzn. Oni przychodzą i nieźle się w kościele odnajdują. Bo myślę, że kiedy podany jest konkret, konkretne słowo - jasne i wyraźne, a przede wszystkim przygotowane - to mężczyzna, który lubi precyzję, na takim wieczorze dobrze się odnajduje" - podkreśla ks. Radkiewicz. Organizowane przez niego co miesiąc "Wieczory chwały" przyciągają setki ludzi. "Adoracja Najświętszego Sakramentu może stać się ważnym wydarzeniem dla miasta. Potrafi wejść w głąb człowieka. Trzeba zadbać o to, żeby nic mu w tym nie przeszkadzało" - dodaje salezjanin.

Według ks. Kaweckiego kluczem do sukcesu, szczególnie przy pracy z młodzieżą, jest uważne słuchanie. "Na co dzień chyba nie potrafimy tego robić. Kiedy bowiem ktoś nas zapyta o ulubiony zespół muzyczny młodego człowieka, nie jesteśmy w stanie go podać. To znaczy, że chyba słabo ich słuchamy. Trzeba zatem zacząć od tego, jak słuchać, żeby potem mówić" - ocenia organizator Forum.

Tegoroczne Forum podzielone było na kilka bloków tematycznych: "Co mówić, aby nas słuchano?", "Jak słuchać, aby mówić?", "Jak mówić, aby nas słuchano?" i "Jak wzmocnić przekaz tego, co mówimy?". Uczestnicy Forum mieli okazję posłuchać m.in. Ryszarda Sadłonia, który ewangelizuje Śląsk, ks. Andrzeja Wujka przypominającego naukę księdza Bosko czy ks. Mariusza Lacha opowiadającego o ewangelizacji przez teatr. Salezjanie zaprezentowali też pomoc duszpasterską na tegoroczne rekolekcje dla gimnazjalistów. Materiał "Młot i kowadło" przygotowała grupa medialna "Revolvika" i ks. Przemek Kawecki.

13. Forum Rekolekcyjne zorganizowało Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Salezjańskiego w Łodzi.

Komentarze (8)

Stach

7 lat, 11 miesięcy temu

Sekret aby męszczyzn sprowadzić do kościoła to dać im miejsce i odpowiedzialność za celebracje, żeby nie tylko być słuchaczami ale współwlascicielami celebracji. Homilie, jasne,konkretne życiowe. Zatrudnic lektorów, komentarzystów, kantorów. Dać miejsce w kościele.

Odpowiedz

Rafał

7 lat, 11 miesięcy temu

Te problemy młodych salezjanów można porównać do zatroskanego biura reklamowego: co zrobić, aby dany produkt tak zareklamować, aby się dobrze sprzedawał? Myślę, że nie wypada tak robić księżom. Sam trafiłem do wspólnoty neokatechumenalnej, a tu mężczyzn nie brakuje. Z mojej wspólnoty jest nawet mężczyzna w seminarium Redemptoris Mater. Pozycja mężczyzn jest właściwa: są głowami swoich rodzin, cieszą się, że są w Kościele. Skontaktujcie się z par. św. Teresy w Łodzi, tam są wspólnoty, tam znajdziejcie odpowiedzi. Trzeba ewangelizować, głosić katechezy, a mężczyzn będziecie mieli bez liku. Stara Ewangelizacja była dobra do połowy XX wieku.

Odpowiedz

siwkub

7 lat, 11 miesięcy temu

"Te problemy młodych salezjanów można porównać do zatroskanego biura reklamowego: co zrobić, aby dany produkt tak zareklamować, aby się dobrze sprzedawał? Myślę, że nie wypada tak robić księżom."

Mam wrażenie, że nie potrafiłbym ująć tego dokładniej.

Odpowiedz

Stanisław Miłosz

7 lat, 11 miesięcy temu

Dlaczego? Zapewne dlatego, że nie wiedzą iż BYĆ KIBOLEM PANA BOGA jest dużo trudniej niż jakiejś tam Legii, Lechii czy podobnego klubu.

Odpowiedz

Oskar Dun

7 lat, 11 miesięcy temu

Otóż to, chodzi o konkrety. Jeśli chcemy dotrzeć z Dobrą Nowiną do mężczyzn, powinniśmy nie tyle do nich mówić, lecz przede wszystkim zmobilizować ich do czynów w taki sposób, aby mogli wykorzystać swoją siłę i umiejętności w działaniu. Przecież miłość pełniej ukazuje się w czynach niż w słowach. "Ciepłe słowa" - to nie dla facetów, im trzeba się spocić i najczęściej nie mędrkować za dużo przy tym. Dlaczego nie możnaby zaangażować ich w konkretne dzieła miłosierdzia?

Odpowiedz

dla Oskara

7 lat, 11 miesięcy temu

św. Tomasz z Akwinu, św. Jan od Krzyża byli mężczyznami, podobnie Jan Paweł II.

Odpowiedz

M

7 lat, 9 miesięcy temu

a ja sądzę zupełnie inaczej. to właśnie młodzi salezjanie czują bluesa, jak przyciągnać facetów do Kościoła.
w dzisiejszych czasach oprócz wizualizacji - nic na nas nie działa.
Produkt reklamowy - Ewangelia. Źródło natchnione - Duch Święty.
Sposób reklamy - dobry dla odbiorcy.
A co wypada, a co nie wypada - kwestia sumienia. Nie widzę naszych polskich księży nadal w średniowieczu, tylko mobilnych, bystrych ludzi XXI wieku.
Takie nowoczesne formy są bardzo mi bliskie i zawsze są przeze mnie popierane

Odpowiedz

SDB

11 miesięcy temu

gdzie jest dziś ten młody salezjanin z Płocka ze swoim przemyśleniami? Czy nie przypadkiem założył gabinet terapeutyczny jako zwykły świecki?

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook