Wojciech Kilar doktorem honoris causa

bh, R.eM/im / pm, rk, Katowice, 2012-06-18

Światowej sławy kompozytor Wojciech Kilar odebrał 18 czerwca tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Uroczystość odbyła się na Wydziale Teologicznym UŚ, który był inicjatorem uhonorowania wybitnego artysty, od kilkudziesięciu lat związanego ze stolicą Górnego Śląska.

Witając zgromadzonych rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Wiesław Banyś zwrócił uwagę, że tytuł doktora honoris causa nie jest nadawany tylko za wybitne osiągnięcia naukowe i artystyczne, ale również za postawę. „Postawę, w przypadku naszego dzisiejszego doktoranta, niezwykłą, przez którą maestro Wojciech Kilar chciał pokazać, że rzeczą najważniejszą w nauce i w życiu jest poszukiwanie prawdy” – powiedział prof. Banyś i dodał: „Cieszymy się niezwykle, że Uniwersytet Śląski może zaliczyć do swojego grona tak znamienitego artystę, uczonego i nade wszystko człowieka”.

Rektor UŚ przypomniał, że Wojciech Kilar obchodzi w tym roku 80. urodziny i złożył mu życzenia po łacinie.

Laudację, zatytułowaną „Musica, (meta)physica, theologia” wygłosił prof. Jerzy Szymik z Wydziału Teologicznego UŚ. Przytaczając słowa kard. Josepha Ratzingera, komentujące jeden z koncertów, ks. prof. Szymik stwierdził, że człowiek może nabyć wiedzę nie tylko przez logiczne i rozumne wnioskowanie, ale także przez wstrząs wywołany muzyką. „Człowiek nabywa wiedzę wiary, sięga prawdy – dzięki natchnieniu kompozytora. To jest możliwe, realne” – mówił laudator. Przywołał też słowa, jakie do Wojciecha Kilara po wysłuchaniu jego „Missa pro pace” skierował Jan Paweł II.

Ks. prof. Szymik przypomniał, że utwory Wojciecha Kilara budziły wielokrotnie opór i konsternację prostotą kompozycji oraz nieukrywaną religijnością. „Do istoty prawdy należy jej ‘wybłysk’, olśniewające piękno. Uniwersytet jak powietrza potrzebuje rozświetlającej mocy sztuki. Obie te rzeczy mówi Kilar muzyką i życiem nam, ludziom uniwersytetu: jako chrześcijanin – potrzebujecie Chrystusa – i jak artysta – potrzebujecie piękna”. Zaakcentował, że życiowa i artystyczna droga znakomitego kompozytora, jest drogą wierności prawdzie, jak sam to ujął „przeciwko kłamstwu w muzyce, przeciwko oszukiwaniu ludzi”. Zwrócił również uwagę, że muzyka Wojciecha Kilara wywodzi się zarówno ze świata najnowszej fizyki, jak i „Boskiej komedii” Dantego. Ks. prof. Szymik zadedykował też artyście jeden ze swoich wierszy.

Dziękując za wyróżnienie Wojciech Kilar stwierdził żartobliwie, że słowo nie jest najmocniejszą stroną kompozytorów, dlatego nie będzie wygłaszał wykładu. Dodał jednak od razu: „Kompozytorzy mają szczególny przywilej nie tylko obcowania z tekstami świętymi, ale też mają prawo dodawania im muzyki”. Stwierdził, że obcowanie z tymi tekstami nie tylko w kościele, ale również „w pracy”, jest dla niego radością i szczęściem. Wyznał, że jego pierwszą reakcją na wiadomość, że Uniwersytet Śląski uhonorował go tytułem doktora honoris causa, były słowa Magnificat, które zacytował zarówno po polsku, jak i po łacinie.

Znakomity artysta powiedział, że doktorat honorowy Uniwersytetu Śląskiego jest dla niego szczególnie cenny, bo przyznany w miejscu, w którym – zmuszony do opuszczenia Lwowa - spędził trzy czwarte życia – w Katowicach, na Śląsku, jego drugiej ojczyźnie. „Byłbym innym człowiekiem, gdyby nie Śląsk” – mówił kompozytor, wskazując m.in. na znaczenie tutejszego środowiska muzycznego. Podkreślił również, jak ogromną rolę w przemianie jego życia odegrał Kościół katolicki na Górnym Śląsku i tutejsi księża. Wspomniał też, że na Śląsku poznał swoją (zmarłą już) żonę. „Bóg zapłać. Szczęść Boże Uniwersytetowi. Szczęść Boże Śląsku” – zakończył swoje wystąpienie Wojciech Kilar.

Dopełnieniem słów wybitnego kompozytora był jego utwór „Lumen”, wykonany przez chór „Harmonia” Uniwersytetu Śląskiego. W utworze wielokrotnie powtarzały się słowa „Chwalcie Pana, chwalcie Boga, bo na wieki łaska Jego”.

Jako pierwszy gratulacje wielkiemu artyście złożył metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, wielki kanclerz Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego. „Dziękujemy Opatrzności Bożej, że nas połączyła, twoje i nasze losy” – powiedział, wyrażając wdzięczność kompozytorowi, że swoją muzyką „tworzy przestrzeń sacrum”. Przypomniał, że na wiadomość o przyznaniu Kilarowi tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Śląskiego owacją zareagowały rzesze pielgrzymów zgromadzonych w ostatnią niedzielę maja w Piekarach Śląskich. Opowiedział również kulisy powstania utworu „Victoria”, którym w Katowicach w roku 1983 powitano Jana Pawła II. „Wtedy był stan wojenny, a pan nam przypomniał, że Bóg zwycięża. I wciąż nam pan przypomina. Pana wiara staje się kulturą” – stwierdził metropolita katowicki.

Wojciech Kilar urodził 17 lipca 1932 roku we Lwowie, jest pianistą, kompozytorem, dyrygentem, autorem muzyki do ponad 130 filmów polskich i zagranicznych. m.in. do „Ziemi Obiecanej”, „Pana Tadeusza”, „Lalki”, „Pianisty”.

Współpracował z Krzysztofem Zanussim, Romanem Polańskim, Andrzejem Wajdą, Krzysztofem Kieślowskim. Najsłynniejsze jego dzieła muzyczne to „Krzesany”, „Kościelec 1909”, „Siwa mgła”, „Exodus”, „Angelus”, „Orawa” oraz „Missa pro pace” („Msza o pokój”), której podczas specjalnego koncertu w Watykanie wysłuchał Jan Paweł II.

Utwory kompozytora wykonują największe orkiestry świata, w tym Philadelphia Symphony, Cleveland Symphony i New York Philharmonic.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook