Kierujemy do braci z Polski prośbę o wybaczenie!

Marcin Przeciszewki i Krzysztof Tomasik / pm, Kijów, 2013-05-13

strona 1 z 8

Kierujemy do braci z Polski prośbę o wybaczenie! Abp Swiatosław Szewczuk, fot. ugcc.org.ua

Jestem przekonany, że jako chrześcijanie, jako przedstawiciele naszych Kościołów mamy do odegrania bardzo ważną rolę w kontynuowaniu ukraińsko-polskiego pojednania - mówi KAI z okazji zbliżającej się 70-rocznicy rzezi wołyńskiej abp Światosław Szewczuk, arcybiskup większy kijowsko-halicki, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

„A jeśli kierujemy do braci z Polski prośbę o wybaczenie, oznacza to, że czujemy się winni” – dodaje. A oto pełen tekst wywiadu ze zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego:

KAI: Od kilkunastu lat obserwujemy znamienny proces pojednania i współpracy między Polską a Ukrainą. W przezwyciężeniu trudnej przeszłości niemała jest rola naszych Kościołów: UKGK i Kościoła katolickiego w Polsce. Jak Ksiądz Arcybiskup postrzega ten proces?


– Ma on już swoją historię, dokładnie 25-letnią. Rozpoczął się w okresie tysiąclecia chrztu Rusi – Ukrainy. Pierwsze spotkania biskupów greckokatolickich i polskich biskupów rzymskokatolickich miały miejsce w Watykanie w 1987 r. W tym roku, dokładnie w październiku, przypada 25-lecie obchodów millennium chrztu Ukrainy na Jasnej Górze. Przy tej okazji doszło do pamiętnej liturgii z udziałem kard. Józefa Glempa oraz kierującego kościołem greckokatolickim kard. Myrosława Lubacziwskiego i biskupów greckokatolickich z całego świata. Następnym wielkim etapem na drodze wzajemnego porozumienia i pojednania była Msza św. odprawiona przez Jana Pawła II w 2001 r. we Lwowie, podczas której kard. Lubomir Huzar wypowiedział jakże ważną refleksję o polsko-ukraińskim pojednaniu. Padło wówczas słowo „przepraszam”, wynikające z potrzeby wzajemnego przebaczenia win. Wreszcie mieliśmy ogłoszenie wspólnego listu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i polskiego Episkopatu w Warszawie i we Lwowie. Są to bardzo ważne wyznaczniki wspólnej drogi, jaka została podjęta przez moich poprzedników. Jest to też testament przekazany nam wszystkim przez błogosławionego papieża Jana Pawła II. Był on wielkim patronem Kościoła greckokatolickiego i bardzo zależało mu na pojednaniu polsko-ukraińskim.

KAI: Jakie wyzwania na tym polu stoją przed nami dziś?

– Jako Ukraińcy i Polacy jesteśmy bratnimi narodami, synami jednego Kościoła katolickiego. Mieliśmy ciężką historię, której nie możemy zmienić. Ale razem możemy budować przyszłość. Musimy budować współpracę zarówno pomiędzy naszymi Kościołami, jak i narodem ukraińskim i polskim. Musimy też szukać sposobów na uzdrowienie pamięci narodowej.

Jestem przekonany, że jako chrześcijanie, jako przedstawiciele naszych Kościołów mamy do odegrania bardzo ważną rolę w kontynuowaniu ukraińsko-polskiego pojednania. Proces ten ma swoją historię, ale nie został jeszcze zakończony. Jeśli zbliża się kolejna rocznica jakiejś tragedii, w tym roku tego, co wydarzyło się na Wołyniu, to wraca ból. Powracają wspomnienia ludzi, którzy doświadczyli tych zbrodni. One wciąż są żywe. Stanowi to wyzwanie na dziś. Pojednanie zadeklarowane przez Kościoły musi dotrzeć do świadomości, sumienia i do serca każdego Ukraińca i każdego Polaka. Trzeba nad tym pracować.

KAI: Mówi o tym ogłoszone w marcu br. przesłanie z okazji rocznicy zbrodni wołyńskiej ogłoszone przez Synod Ukraińskiego Kościoła Grecko­katolickiego. W Polsce jednak w wielu środowiskach spowodowało ono pewien niedosyt, gdyż nie wyjaśnia dostatecznie wzajemnej historii, nie mówi, kto był ofiarą, a kto katem.

– Przesłanie to zostało skierowane do wiernych Kościoła greckokatolickiego i mam nadzieję, że odegra ważną rolę. Odczytano je w naszych kościołach na początku Wielkiego Postu, w niedzielę, która nosi nazwę Niedzieli Wybaczenia. Przypomina ono, że w okresie postu nie możemy prosić Boga o wybaczenie naszych grzechów, jeśli nie jesteśmy w stanie prosić bliźnich o wybaczenie grzechów czy win, jakich wobec nich dokonaliśmy. Nie można zacząć duchowej drogi Wielkiego Postu, jeśli nie chcemy być wolni od win, których dokonaliśmy wobec naszych bliźnich. Mam nadzieję, że orędzie Synodu Kościoła greckokatolickiego było krokiem w tym kierunku. Chodzi o to, aby te podstawowe zasady moralne – które także stanowią podstawę polsko-ukraińskiego pojednania – dotarły do świadomości i do serc ukraińskich greko­katolików.

Mam nadzieję, że w stosunkach pomiędzy naszym Kościołem a Konferencją Episkopatu Polski będziemy kontynuować ten proces.

KAI: Jednak w obliczu zbliżającej się rocznicy zbrodni wołyńskiej było zapowiadane wspólne przesłanie Kościoła greckokatolickiego i Kościoła rzymskokatolickiego. Dlaczego do tego nie doszło?

– To bardzo ważne pytanie. Wspólną decyzję o potrzebie przygotowania przesłania podjęliśmy jesienią ub.r. Decyzja taka zapadła na corocznym spotkaniu pomiędzy Episkopatem Kościoła rzymskokatolickiego a naszym Synodem. Niedługo potem przygotowaliśmy propozycję przesłania. Zapadła decyzja, aby dopracować ten tekst, gdyż nie wszystkim on się podobał.


Komentarze (8)

ks. jan Kolodynski

3 lata, 2 miesiące temu

Arcybiskup twierdzi, ze liscie Biskupow Ukrainkich pada wyrazenie "czystka etniczna". Nie uzyto takiego okreslenia. Uzyto takie wyrazanie: konflikt ukrainsko-polski, bratobojcza wojna.
Moi rodzice przezyli ten tzw."konflikt". Bronili sie w Hucie Stepanskiej.

Odpowiedz

Alvin

3 lata, 2 miesiące temu

zzgadzam sie z Ksiedzem Kolodynskim.Moi bliscy(niezyja od 35 lat)Zdolali uciec w styczniu 1943, ostrzegla ich Ukrainka,milczeli na temat ich rodzinnego Wolynia do konca swoich dni(pewnie bali sie bezpieki),babcia tylko plakala,nie mowila dlaczego.Znalazlem jedyna rzecz jaka zdolali zabrac zdjecie mojego ojca z ksiedzem pod kosciolem Pierwsz Komunia.

Odpowiedz

Henryk Bejda

3 lata, 2 miesiące temu

To nie była wcale "bratobójcza wojna". To Ukraińcy mordowali Polaków, a nie odwrotnie. Moj dziadek zginął - prawdopodobnie z rąk Ukraińców z SS Galizien - w Chodaczkowie Wielkim. Zginął bo był Polakiem. Wybaczam im, ale chciałbym, żeby o tej zbrodni mówili prawdę. To było ludobójstwo.

Odpowiedz

szczere intencje ?

3 lata, 2 miesiące temu

Ciekawe jak by Ukraina się zachowywała gdyby jej droga do UE nie wiodła prze Polskę. Mam nadzieje ze wtedy tez była by wola do szczerego pojednania.

Odpowiedz

Cyniczna Anna

3 lata, 1 miesiąc temu

Najwyższy czas by moskiewski Kościół Prawosławny wystosował oficjalny list o Wielkim Głodzie na Ukrainie "Przebaczamy i prosimy Was o przebaczenie" za anty-ukraińską akcję w której zginęło dziesiątki tysięcy ludzi...

Odpowiedz

zbynek

3 lata, 1 miesiąc temu

moskiewski Kościól prawosławny w owym czasie był represjonowany przez Czeka. Większość biskupów a i księży była na zesłaniu.Trwało elimonowanie religii z życia publicznego. Przyznać też należy, że prawosławni Rosjanie nie uznawali i nie uznją do dziś prawa do autokefalii dla swoich braci prawosławnych Ukraińców, którzy liczebnie są liczniejsi od Rosjan. Nawet wśród prawosławnych hierarchów liczy sie polityka niż miłosierdzie.

Odpowiedz

janek

3 lata temu

Jeżeli przeoczyłem, to chyba administrator nie umieści; Dziwi mnie, że wszyscy piszący komentarze zgadzają się z tytułem (...z Polski); Autorzy nie zwracają się do rodzin ofiar mieszkających na Ukrainie i w pozostałych krajach świata a jest ich ....??? Zainteresowanym polecam list Abp. M. Mokrzyckiego na ww temat. Dziękuję. Szczęść Boże. JWCh.

Odpowiedz

bogdan

1 rok, 6 miesięcy temu

polacy i ukrainicy wybaczcie sobie krzywdy bo rosja bedzieciagle grala na naszych slabosiciach zjednoczmy sie jak kiedys polska i ukraina byla poterzna wrucimy do naszych korzeni a nigdy nikt nam niezagrozi prosze was jako polak wybaczmy sobie krzywdy a wtedy bedziemy potega

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook