Papież kontynuuje cykl katechez poświęcony Bożemu Miłosierdziu

tłum. st (KAI) / mz, Watykan, 2016-01-27

Papież kontynuuje cykl katechez poświęcony Bożemu Miłosierdziu Fot. pixabay.com / redakcja

O zbawczej obecności Bożego Miłosierdzia w dziejach Izraela mówił Franciszek podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl katechez poświęcony Bożemu Miłosierdziu w Piśmie Świętym. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało około 12 tys. wiernych.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W Piśmie Świętym Miłosierdzie Boże jest obecne w całej historii ludu Izraela.

Pan towarzyszy ze swoim miłosierdziem drodze patriarchów, obdarza ich potomstwem, pomimo ich niepłodności, prowadzi ich drogami łaski i pojednania, jak to ukazuje historia Józefa i jego braci (por. Rdz 37-50).

Przychodzą mi na myśl bracia, żyjący w jednej rodzinie, którzy oddalili się od siebie nawzajem i ze sobą nie rozmawiają. Obecny Rok Miłosierdzia jest dobrą okazją, aby się spotkać, rzucić się sobie w ramiona, przebaczyć sobie nawzajem, zapomnieć o złych rzeczach!

Jak wiemy życie w Egipcie staje się dla ludu ciężkie. I właśnie kiedy Izraelici mają zamiar ulec, interweniuje Bóg i dokonuje zbawienia. Czytamy w Księdze Wyjścia: „Po długim czasie umarł król egipski; Izraelici narzekali na swoją ciężką pracę i jęczeli, a narzekanie na ciężką pracę dochodziło do Boga. I wysłuchał Bóg ich jęku, pamiętał bowiem o swoim przymierzu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem. Spojrzał Bóg na Izraelitów i ulitował się nad nimi” (Wj 2,23-25).

Miłosierdzie nie może być obojętne na cierpienie uciśnionych, na wołanie tych, którzy są narażeni na przemoc, którzy są zniewoleni, skazani na śmierć. To bolesna rzeczywistość, która trapi każdą epokę, także i nasze czasy. Sprawia, że ludzie czują się często bezsilni, kuszeni by ich serce było zatwardziałe i aby myśleć o czymś innym.

Ale Bóg „nie jest obojętny” (Orędzie na Światowy Dzień Pokoju 2016, 1), nigdy nie odwraca oczu od ludzkiego cierpienia. Bóg Miłosierdzia odpowiada i troszczy się o ubogich, tych, którzy wykrzykują swoją rozpacz. Bóg słucha i interweniuje aby zbawić, pobudzając ludzi zdolnych do usłyszenia jęku cierpienia aby działali na rzecz uciśnionych.

W ten sposób zaczyna się historia Mojżesza - pośrednika wyzwolenia dla ludu. Staje on przed faraonem, by go przekonać do wypuszczenia Izraela, by następnie poprowadzić lud przez Morze Czerwone i pustynię ku wolności. Mojżesza od śmierci w wodach Nilu uratowało Boże miłosierdzie, jeszcze gdy był noworodkiem. Teraz Mojżesz staje się pośrednikiem tego samego miłosierdzia, pozwalając ludowi ocalonemu z wód Morza Czerwonego zrodzić się do wolności. Również my, w tym Roku Miłosierdzia możemy podjąć się tego dzieła, by być pośrednikami miłosierdzia, poprzez dzieła miłosierdzia, by być blisko, by dać ulgę, tworzyć jedność – można dokonać wielu dobrych rzeczy.

Boże Miłosierdzie zawsze działa, aby zbawić. Jest całkowitym przeciwieństwem tych, którzy działają by zabijać, na przykład prowadzących wojny. Pan, poprzez swego sługę Mojżesza prowadzi Izrael przez pustynię jak syna. Wychowuje go do wiary i przymierza z Nim, tworząc więź bardzo silnej miłości, podobnej do więzi łączącej ojca z synem i oblubieńca z oblubienicą.

Boże miłosierdzie posuwa się tak daleko. Bóg proponuje relację szczególnej, wyłącznej, uprzywilejowanej miłości. Gdy daje wskazania Mojżeszowi dotyczące przymierza, mówi: „jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym” (Wj 19,5-6).

Oczywiście, Bóg posiada już całą ziemię, ponieważ ją stworzył; ale lud staje się dla Niego inną, szczególną własnością: Jego osobistym „zasobom złota i srebra”, jak ten, o których król Dawid mówił, że dał na budowę świątyni.

Cóż, takimi stajemy się dla Boga przyjmując Jego przymierze i pozwalając się Jemu zbawić. Miłosierdzie Pana czyni człowieka cennym, jak osobiste bogactwo, które On strzeże i w którym ma upodobanie.

To są cuda miłosierdzia Bożego, które osiąga swoją pełnię w Panu Jezusie. W tym „nowym i wiecznym Przymierzu” dokonanym w Jego krwi, które wraz z przebaczeniem niszczy nasz grzech i czyni nas ostatecznie dziećmi Bożymi, (por. 1 J 3, 1). Czyni nas cennymi klejnotami w rękach dobrego i miłosiernego Ojca. A jeśli jesteśmy dziećmi Bożymi, to możemy także posiąść to dziedzictwo dobroci i miłosierdzia wobec innych.

Prośmy, abyśmy w tym Roku Miłosierdzia także czynili dzieła miłosierdzia. Otwórzmy nasze serce, by dotrzeć do wszystkich z dziełami miłosierdzia, będące miłosiernym dziedzictwem jakie Bóg Ojciec nam okazał. Dziękuję.

Komentarze (1)

teresa

6 miesięcy temu

Trochę zagmatwane,ale to może wina tłumaczenia.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook