Gdzie leży istota negacji Papieża?

ter, hel/ ju., 2009-04-17

Benedykt XVI powiada, że papiestwo jest przeciwpowodziowym wałem ochronnym dla świata. Ryzykuje wiele, myślę, że znacznie więcej niż się powszechnie sądzi - pisze ks. Jerzy Szymik.

Jak pisał tuż po konklawe Peter Seewald, autor przeprowadzonych z nim bestsellerowych wywiadów-rzek: „jest prawdopodobnie najbardziej znienawidzonym człowiekiem na świecie”. Gdzie leży prawdziwa istota negacji Papieża i źródło Jego cierpienia zastanawia się na łamach „Gościa Niedzielnego” ks. Jerzy Szymik.

Najważniejszym i najgłębszym tematem jego nauczania jest absolutny prymat Boga – w myśleniu, życiu, urządzaniu świata. To trudne do pojęcia, ale kwestia ta – że radykalne pierwszeństwo Boga jest punktem ciężkości myśli Benedykta XVI – jest prawie zupełnie nieobecna w mediach - czytamy w tekście. - Jedną z przyczyn jest bez wątpienia lęk przed nawróceniem: trzeba uciszyć (ośmieszyć, wypaczyć, zakneblować) proroka. Wiem o tym sporo, i jako duszpasterz, i jako grzesznik… Tymczasem właśnie głoszeniu prymatu Boga Benedykt XVI poświęcił 4 lata papiestwa i 50 wcześniejszych lat pastersko-teologicznej aktywności - pisze ks. Szymik.

Jak rozwiązać ten „pewien problem”, którego lwia część polega na tym, iż papieskie słowa (i w ogóle jakiekolwiek pasterskie) najzwyczajniej nie odpowiadają mojemu dotychczasowemu myśleniu i moim oczekiwaniom? Rzadko obecna w publicznym dyskursie jest postawa następująca (namawiam do niej siebie i wszystkich słuchaczy Słowa): może to, co słyszę, a co jest pod prąd mojego myślenia i życia, to sygnał z bardzo wysoka, sygnał, który ma mi pomóc zmienić mój sposób myślenia na inny, nowy, może dopiero teraz zgodny z wolą Boga? Może głosem Papieża upomina się o mnie sam Bóg? Może trzeba zgiąć kark i uklęknąć? Bo co to znaczy – dla mnie, dla nas – że Bóg dał nam na ten czas i na te problemy właśnie Benedykta XVI? Czyż metanoia (po grecku „nawrócenie”) nie oznacza „zmiany sposobu myślenia”? Pisząc te słowa, myślę głównie o sobie jako ich adresacie, ale też dedykuję je wszystkim - pisze ks. Szymik.

Diabeł nie ma kolan. Taką metaforę zawiera opis portretu szatana zawarty w jednym z apoftegmatów Ojców Pustyni. Niezdolność klęczenia, zgięcia karku, okazuje się zatem istotą diaboliczności (wyczytałem to w pismach kardynała Ratzingera, a jakże). Świat, który zbudowaliśmy, cierpi na przerażający deficyt pokory. Pewien rodzaj buty i arogancji uchodzi wręcz za element prawdziwego wyzwolenia.

Krytycyzm wobec Kościoła jako wyraz miłości Kościoła? Owszem, nieraz tak bywa, i również tą drogą Bóg dociera ze swoim Słowem do ludzkich serc. Ale warto przemyśleć tych kilka zdań sprzed 40 lat, zdań przyszłego Papieża: „Gdy krytyka Kościoła nabywa złośliwej goryczy, w gruncie rzeczy działa zawsze ukryta pycha, która dziś zaczyna się już stawać nagminna. (…) Ludzie prawdziwie wierzący nie przywiązują wielkiej wagi do walki o odnowę form kościelnych. (…) Kościół bowiem najbardziej jest nie tam, gdzie się organizuje, reformuje, rządzi, tylko w tych, którzy po prostu wierzą i w nim przyjmują dar wiary, stający się dla nich życiem. Tylko ten, kto doświadczył, jak – mimo zmiany swych sług i swych form – Kościół dźwiga ludzi, daje im ojczyznę i nadzieję, ojczyznę, która jest nadzieją: drogą do życia wiecznego, tylko ten, kto tego doświadczył, wie, czym jest Kościół, zarówno niegdyś, jak i obecnie”.

Jasne, że Kościół ma za co przepraszać Boga i ludzi, i Jan Paweł II około roku 2000 zrobił w tej kwestii niemało, pokornie i słusznie. Ale ostateczna prawda o grzechu i świętości Kościoła sięga prawdy mojego serca, i najtrafniej wyraża ją fragment mszalnej modlitwy o pokój: „Nie zważaj na grzechy nasze, ale na wiarę swojego Kościoła”. Ta modlitwa nieraz dziś przybiera formę przewrotną i brzmi w niejednych ustach tak: „Nie zważaj na grzechy Kościoła, ale na moją wiarę” – która to inwersja stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla prawdy, dla wiary, dla serca… O tym również uczy Benedykt XVI.

Chcieć cierpieć dla prawdy i miłości, nie wyć z wilkami ,proponuje w „Jezusie z Nazaretu”. Jest w filmie Wieczyńskiego „Popiełuszko. Wolność jest w nas” scena, kiedy to ks. Jerzy, już zaszczuty i osaczony przez ubecję, przytula się w jakiejś ostatecznej samotności do pralki „Frania” i spazmatycznie szlocha. Genialna scena. Jeśli ktoś odważy się na tę skalę czystości i jednoznaczności sprzeciwić Złemu i złu – pozostanie najstraszliwiej samotny. Tak było z Jezusem. Myślę, że sytuacja duchowa Benedykta XVI jest – w swej istocie – analogiczna. Ale właśnie na takie okazje ma Papież swój ukochany cytat z pism średniowiecznego teologa Wilhelma z Saint-Thierry: „Kto jest z Bogiem, ten nigdy nie jest mniej samotny niż wtedy, kiedy jest sam”. I przypomina w „Spe salvi”, że współcierpiący z nami Bóg jest Pocieszycielem samotnych. Po łacinie „pocieszenie” to consolatio, czyli „bycie-razem w samotności”, która tym samym przestaje być samotnością. Bóg jest zawsze blisko, najbliżej. Tego Ci życzymy, Ojcze Święty. Bo i my, Twój Kościół, Twoja rodzina, nie jesteśmy daleko od Ciebie i Twojego krzyża. Wiedz o tym - pisze ks. Szymik.

Komentarze (5)

Teresa

7 lat, 9 miesięcy temu

Powiedziałabym raczej,że papiestwo jest stanem przedzawałowym.
Dostarcza cennego NO dla wieńców oplatających nasze dusze.Wiecie,że odkrył go Polak? Życzę dużo NITROGLICERYNY-abyś mógł Ojcze Święty rozsadzić skorupę ,w której uwięziono nasze dusze.

Odpowiedz

Teresa

7 lat, 9 miesięcy temu

Prostacykliny a NO to nie to samo.Sami widzicie-w takim stanie wiedzy i pamięci nie można zbliżać się z pieczątką do ludzi.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

ols

7 lat, 9 miesięcy temu

Cytat: Jak rozwiązać ten „pewien problem”, którego lwia część polega na tym, iż papieskie słowa (i w ogóle jakiekolwiek pasterskie) najzwyczajniej nie odpowiadają mojemu dotychczasowemu myśleniu i moim oczekiwaniom?

A słowa św. Pawła o zmartwychwstaniu wygłaszane na areopagu wobec pogan i filozofów odpowiadały ich myśleniu? Błędne jest założenie i niezgodne z całą istotą chtrześcijaństwa, że ludzie oczekują od papieża czy szerzej - Kościoła, tego co chcieliby usłyszeć. Czegoś miłego dla ucha. Może właśnie zbyt często słysza to, co chcieliby usłyszeć, coś miłego dla ucha, słowa o swojej wyjątkowości, podczas gdy a natura podpowiada im, że w chrześcijaństwie chodzi o coś innego. Nie było w historii papieży, którzy najzwyczajniej schlebiali tłumom? Może oczekiwania tych "pogan i filozofów" sa głębsze niż wyobraża to sobie niejeden pasterz czy kaznodzieja?

Odpowiedz

ols

7 lat, 9 miesięcy temu

Cytat: Czyż metanoia (po grecku „nawrócenie”) nie oznacza „zmiany sposobu myślenia”?

Nie, nie oznacza. Zmianę sposobu myślenia zapewniają gazety, telewizja, internet i rozmowy w autobusie. Metanoia to duchowy egzystencjalny wstrząs, szok który zwala z nóg, w wyniku którego człowiek już nigdy nie będzie takim samym jakim był przedtem.

Cytat: Świat, który zbudowaliśmy, cierpi na przerażający deficyt pokory. Pewien rodzaj buty i arogancji uchodzi wręcz za element prawdziwego wyzwolenia.

Wszystko prawda, tylko oczekujemy przykładu od naszych pasterzy. W tej chwili przewala się przez Polskę kolejna fala ingresów - triumfalnych wejść i wyjść do i z katedry. Dwie trzecie świątyń zajmują władze, przedstawiciele instytucji, organizacji, zakładów pracy. Mnóstwo prezentów, kupowanych za pieniądze publiczne. Ogromne koszty, bizantyjski przepych. A może by tak na kolana?

Odpowiedz

ols

7 lat, 9 miesięcy temu

Cytat: Ta modlitwa nieraz dziś przybiera formę przewrotną i brzmi w niejednych ustach tak: „Nie zważaj na grzechy Kościoła, ale na moją wiarę” – która to inwersja stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla prawdy, dla wiary, dla serca…

Zgrabnie ujęte, ale nieprawdziwe. Pomijając autentyczne przypadki braku pokory i przekonanie o tym że jest się jedynym sprawiedliwym (spotykane najczęściej wśród ludzi znajdujących się bardzo blisko Kościoła), to postawa buntu, w końcu w modlitwie, a nie w czynach, jest ze wszech miare godna uwagi. Tak, buntuje się Panie Boże i mówię Tobie o tym, że czasami nie moge już na to wszystko patrzeć. I skarże się, Ty wiesz Panie wszystko, bo Ty najlepiej znasz moje serce. Toczę walkę wewnętrzną, bo moja wiara jest rzeczywistością, która mnie przenika do głębi.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook