Drukuj Powrót do artykułu

Wykorzystywanie seksualne przez duchownych trwa

12 czerwca 2019 | 09:35 | pb (KAI/Pew) | Waszyngton Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Samuel Branch / Unsplash

Według mieszkańców Stanów Zjednoczonych wykorzystywanie seksualne przez katolickich księży nie należy jedynie do przeszłości, ale nadal trwa. Wynika to z sondażu przeprowadzonego przez renomowany ośrodek badawczy Pew.

Zdecydowana większość Amerykanów interesuje się tym problemem. 90 proc. dorosłych słyszało o przypadkach wykorzystywania przez duchownych, z czego większość słyszała „dużo”. 80 proc. jest zdania, że wciąż mają one miejsce w Kościele, a 12 proc., że „zdarzyły się w przeszłości i zazwyczaj już się nie zdarzają”.

Respondenci są niemal po równo podzieleni, gdy chodzi o stwierdzenie, czy jest to problem dotyczący głównie Kościoła katolickiego. Według 48 proc. wykorzystywanie i złe prowadzenie się katolickich księży i biskupów jest częstsze niż w innych tradycjach religijnych, zaś dla 47 proc. – tak samo częste. Tylko 3 proc. twierdzi, że w Kościele katolickim zdarza się ono rzadziej.

Nieco inaczej punkty procentowe rozkładają się, gdy na te same pytania odpowiadają sami katolicy. 69 proc. jest zdania, że wciąż dochodzi do przypadków wykorzystywania seksualnego przez duchownych (twierdzi tak 81 proc. niekatolików), a 24 proc. że raczej już ustały (wobec 9 proc. niekatolików). Katolicy też rzadziej niż reszta Amerykanów widzą problem wykorzystywania jako obecny głównie wśród duchownych katolickich. Według 61 proc. katolików jest on tak samo częsty jak w innych tradycjach religijnych (44 proc. zdaniem niekatolików), a dla 33 proc. – częstszy (51 proc. niekatolików).

Prawie połowa (46 proc.) katolików rozmawiała o tych sprawach z kimś z rodziny, przyjaciół lub znajomych. W związku z tym, co się wydarzyło, mniej więcej jedna czwarta rzadziej chodzi teraz na Msze św. (27 proc.) lub zmniejszyła kwotę dawaną na tacę (26 proc.), zaś mniej niż jedna piąta (18 proc.) skierowała słowa wsparcia do księży ze swej parafii.

Jednocześnie ponad połowa katolików w USA uważa, że papież Franciszek wykonał „świetną” lub „dobrą” robotę w odpowiedzi na doniesienia o przypadkach wykorzystywania seksualnego (55 proc.). Mniej niż połowa (49 proc.) podobnie ocenia działania swego biskupa, a 36 proc. – cały tamtejszy episkopat.

Większość Amerykanów (57 proc.) twierdzi, że wykorzystywanie seksualne małoletnich przez duchownych jest tak samo częste, jak przez nauczycieli, trenerów, wychowawców kolonijnych itd. Zdaniem 34 proc. – dzieje się tak częściej, a zdaniem 6 proc. – rzadziej.

Z sondażu wynika, że Amerykanie wiedzą więcej o przypadkach wykorzystywania seksualnego w Kościele katolickim niż w innych organizacjach religijnych. Wprawdzie 71 proc. słyszało o takich przypadkach poza Kościołem katolickim, ale 51 proc. słyszało niewiele, a tylko 21 proc. wiele. Tymczasem o wykorzystywaniu przez duchownych katolickich słyszało 92 proc. dorosłych, z czego 58 proc. wiele.

Niespełna jedna trzecia Amerykanów chodzących na nabożeństwa przynajmniej kilka razy w roku mówi, że słyszała tam wypowiedzi o molestowaniu seksualnym (29 proc.). 24 proc. spośród nich potwierdza, że duchowni mówili o wspieraniu ofiar, zaś 12 proc. nazywało oskarżenia o wykorzystywanie fałszywymi. Katolicy częściej (41 proc.) niż protestanci (27 proc.) słyszeli wypowiedzi swoich duchownych nt. wykorzystywania, jak też o potrzebie wpierania ofiar (24 proc. wobec 11 proc.).

Sondaż przeprowadzono online w dniach 18 marca – 1 kwietnia na reprezentatywnej próbie 6364 dorosłych mieszkańców USA.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.