Drukuj Powrót do artykułu

Wystawa „Obraz Treblinki w oczach Samuela Willenberga”

28 stycznia 2020 | 20:00 | ar | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot.

– Samuel Willenberg miał być jedną z ofiar Holokaustu, jednak w cudowny sposób ocalał, aby opowiedzieć tę historię – powiedział Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, prezentując wystawę rzeźb Samuela Willenberga, które przybyły do Polski za sprawą IPN-u. Oprócz rzeźb o Treblince autorstwa uciekiniera z obozu zagłady, była też jego ostatnia rzeźba – „Jan Paweł II wskazujący na Torę i Dekalog”. Rzeźby pozostaną pod opieką Instytutu Pamięci Narodowej przez rok. Od 29 stycznia 2020 można je oglądać bezpłatnie w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie.

Prezes IPN-u zauważył, że Treblinka, to jeden z największych cmentarzy w Polsce. – Samuel Willenberg miał być jedną z ofiar Holokaustu, jednak w cudowny sposób ocalał, aby opowiedzieć tę historię – podkreślił, dodając, że rzeźbiarz zawalczył o godną śmierć, a jego motywacją do ucieczki była chęć opowiedzenia światu o obozie zagłady. Szarek zaznaczył, że powrót do judeochrześcijańskich wartości dekalogu to szansa na to, by tragiczna historia więcej się nie powtórzyła.

O życiu i twórczości zmarłego w 2016 r. Samuela Willenberga opowiedziała jego żona Ada Willenberg. – Włożył w te rzeźby całe swoje życie i serce. Kiedy rzeźbił dziewczynkę, której ojciec zdejmuje buty przed wejściem do komory gazowej, mąż płakał – wyznała. Dodała też, że wielokrotnie powstrzymywała Willenberga przed rzeźbieniem, ponieważ bardzo mocno przeżywał powrót do wspomnień z Treblinki.

Wystawa piętnastu symbolicznych rzeźb Samuela Willenberga, przedstawiających codzienność życia w piekle na ziemi, jakim był obóz w Treblince, została przygotowana w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu.

Na wystawie w IPN Przystanek Historia na Marszałkowskiej oprócz rzeźb o Treblince była też jego ostatnia rzeźba – „Jan Paweł II wskazujący na Torę i Dekalog”. Formę negatywu rzeźby wykonała grupa przyjaciół Ady Krysi i Samuela Willenbergów z fundacji „Dobry Grunt”. Polacy z fundacji „Dobry Grunt” przetransportowali formę pomnika z Tel Awiwiu do Polski i w Warszawie wykonali jej odlew.

Sam autor, w jednej z rozmów przyznał, że zrobił tę rzeźbę przez szacunek dla Jana Pawła II. – Biblia jest tak samo chrześcijańska jak i żydowska. Dziesięcioro przykazań jest takie same dla Żydów i dla chrześcijan (…). Zawsze miałem wielki szacunek dla niego. To był najlepszy papież ze wszystkich w historii – tłumaczył w 2010 r.

28 stycznia o godz. 18.00 w Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki w Warszawie obędzie się wernisaż wystawy, objętej Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości. Pokazowi rzeźb będzie towarzyszyć emisja filmu dokumentalnego „Ostatni świadek z Treblinki”.

Rzeźby pozostaną pod opieką Instytutu Pamięci Narodowej przez rok. Od 29 stycznia 2020 można je obejrzeć bezpłatnie w warszawskim Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia”. Następnie odwiedzą Białystok, Częstochowę, Gdańsk, Kielce, Kraków, Lublin i Szczecin. Będą też obiektem warsztatów edukacyjnych, przeznaczonych dla nauczycieli i uczniów.

Samuel Willenberg, żołnierz Wojska Polskiego i Armii Krajowej oraz uczestnik Powstania Warszawskiego, mimo traumatycznych przeżyć wojennych w okupowanej przez Niemcy Polsce, do końca życia w 2016 r. miał odwagę wracać do ojczystego kraju. Od wyjazdu do Izraela w 1950 r. wielokrotnie wraz z żoną Krystyną przyjeżdżali do Polski – sami lub jako przewodnicy izraelskiej młodzieży. Stali się rzecznikami dobrych relacji polsko-żydowskich, nie ukrywając tragicznych, ale i pięknych wydarzeń łączących te dwie grupy polskich obywateli podczas zbrodniczej niemieckiej okupacji.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.