Drukuj Powrót do artykułu

XI Marsz Świętości Życia przeszedł ulicami Warszawy

25 kwietnia 2016 | 11:25 | lk Ⓒ Ⓟ

Mieszkańcy Warszawy przeszli w niedzielę w XI Marszu Świętości Życia, który zorganizowano pod hasłem “Człowiek miłosierny życiu zawsze wierny”. W manifestacji pro-life uczestniczyli abp Henryk Hoser i prof. Bogdan Chazan, którzy podkreślili, że każde życie jest nietykalne, a udział w marszu jest aktem odwagi oraz wyrazem solidarności “z tym, co słabe i zagrożone, bezbronne i niewinne”.

XI Marsz Świętości Życia poprzedziły Msze św. w archikatedrze św. Jana oraz warszawsko-praskiej katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika.

Kard. Nycz podkreślił w warszawskiej archikatedrze, że życie każdego człowieka jest wartością podstawową i nienaruszalną. – Jego obrona jest obowiązkiem wszystkich, niezależnie od światopoglądu – podkreślił kard. Nycz.

– Nie dlatego bronimy życia ludzkiego, bo tak nam każe Ewangelia. Nawet nie dlatego, bo tak nam każe piąte przykazanie. Bo ktoś mógłby powiedzieć: „No to chrześcijanie, brońcie sobie, skoro wam tak wiara nakazuje”. Bronimy życia, bo ono jest wartością podstawową dla wszystkich. Ono jest fundamentem godności człowieka – mówił hierarcha.

Przed rozpoczęciem Marszu, na Placu Zamkowym odbył się happening muzyczny z elementami choreografii w wykonaniu członków wspólnoty Woda Życia. Kilka utworów wykonał także chrześcijański raper Tomasz „Hiob” Karenko, który podzielił się także ze zgromadzonymi świadectwem swojego życia. Opowiadał o trudnym dzieciństwie, kryzysie małżeńskim wywołanym poronieniem dziecka przez jego żonę, wreszcie o nawróceniu i zawierzeniu Bogu.

Na placu już godzinę przed początkiem manifestacji gromadzili się członkowie organizacji pro-life, warszawskich parafii i wspólnot katolickich oraz dzieci ze stołecznych szkół katolickich wraz z rodzicami. Dużo było młodych małżeństw z dziećmi.

Wokół placu powiewały transparenty z napisami: „Każdy z nas był zarodkiem”, „Jesteśmy za życiem”, „Chcą być kochane, nie zabijane” czy „Życie jest cudem”.

W trakcie happeningu na Placu Zamkowym trwała akcja „Pielucha dla malucha”. Każdy chętny mógł przynieść jednorazowe pieluszki, kosmetyki i mleko dla niemowląt. Dary zostaną przekazane Domowi Samotnej Matki im. Teresy Strzembosz w Chyliczkach, prowadzony przez Archidiecezję Warszawską.

Pod Kolumną Zygmunta przedstawiciele Fundacji Pro-prawo do życia zbierali podpisy pod obywatelskim projektem zakazu aborcji.

Przed godz. 13.00 głos zabrał prof. Bogdan Chazan, były dyrektor stołecznego Szpitala im. Świętej Rodziny.

„Naród, który zabija swoje dzieci, nie ma przyszłości – rozpoczął swoje wystąpienie prof. Chazan. Wyraził nadzieję, że „stan, kiedy nasz polski naród zabija zgodnie z prawem swoje dzieci, nie potrwa już długo”. – Pojawiają się szanse na to, że prawo dotyczące tej sprawy już wkrótce było zmienione – dodał.

Prof. Chazan powiedział, że przybył na manifestację, by złożyć hołd macierzyństwu, ojcostwu i rodzicielstwu, a zatem całej rodzinie, w której życie powstaje i rozwija się. Jest na marszu także dlatego, by tak jak inni upomnieć się o dzieci, którym nie pozwolono się narodzić.

Poinformował, że liczba aborcji dokonywanych legalnie, czyli zgodnie z zapisami ustawy z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży – wzrasta. Jego zdaniem, dzieje się tak m.in. dlatego, że wśród dyrektorów warszawskich szpitali panuje „anty-efekt Chazana”.

– Lekarze, dyrektorzy szpitala, podobno zachowują się teraz „bardziej racjonalnie”. Wiedząc, co zrobiono ze mną, nie chcą ryzykować utratą pracy. Poddają się bez szemrania nadal wszechobowiązującemu w Polsce aborcyjnemu podejściu. A więc zwiększenie liczby aborcji w Polsce to z pewnością wynik decyzji prezydenta miasta Warszawy sprzed dwóch lat – powiedział prof. Chazan.

Nawiązał w ten sposób do swojego zwolnienia z funkcji dyrektora szpitala św. Rodziny przez prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz za to, że odmówił pacjentce przeprowadzenia aborcji.

Abp Henryk Hoser z kolei podkreślił, że każde ludzkie życie jest nietykalne i tego się musimy nauczyć. XI Marsz Świętości Życia – dodał – jest świadectwem wierności życiu oraz "solidarności z tym, co słabe i zagrożone, z tym, co bezbronne i niewinne".

– Jest również aktem odwagi, bo nie ma wierności bez poświęcenia, nie ma solidarności bez wysiłków. Wierność i solidarność kosztują. Każdy z nas musi być gotowy, by tego odpowiednią cenę zapłacić. Każdy z nas, tak jak prof. Chazan, może być narażony na kpiny, wyśmiewanie i inne konsekwencje. Ale my nie możemy zdradzić Tego, który nas powołał do życia – wyjaśnił abp Hoser.

O godz. 13.15 warszawska i warszawsko-praska część marszu ruszyły wspólnie z placu Zamkowego. Manifestacja przeszła Krakowskim Przedmieściem w kierunku bazyliki Świętego Krzyża, gdzie nastąpiło zakończenie XI Marszu Świętości Życia.

Organizatorami manifestacji były Archidiecezja Warszawska i Diecezja Warszawsko-Praska.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.