Bądź na bieżąco!

Otrzymuj najnowsze informacje wybrane specjalnie dla Ciebie.

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej. Szczegóły na stronie www.kai.plX
Drukuj Powrót do artykułu

XXII Międzynarodowy Festiwal Poetycki „Maj nad Wilią”

12.06.2015 , pb (KAI Wilno) / br Ⓒ ℗

Śladami Michała Kleofasa Ogińskiego i Witkiewiczów podróżowali uczestnicy XXII Międzynarodowego Festiwalu Poetyckiego „Maj nad Wilią i Wisłą”. Okazją był trwający na Litwie i Białorusi Rok Ogińskiego oraz Rok Witkiewiczów (Stanisława Ignacego i jego ojca Stanisława) w Polsce.

W dniach 31 maja – 4 czerwca w Wilnie zgromadziło się 25 poetów i ich przyjaciół (aktorów, muzyków, dziennikarzy, szefów instytucji kulturalnych) z Polski, kilkunastu poetów-Polaków z Litwy, a także goście z takich krajów jak Bułgaria, Grecja i Australia.

Festiwal tradycyjnie rozpoczęła Msza św. w kościele franciszkanów, po której twórcy przedstawili się sobie nawzajem, czytając swe wiersze. Rektor tej świątyni, o. Marek Dettlaff także jest poetą.

Właściwą inauguracją festiwalu było „przywitanie się” z Adamem Mickiewiczem pod jego wileńskim pomnikiem. Następnie poeci czytali swe wiersze na podwórzu Muzeum-Mieszkania Adama Mickiewicza. To w tym budynku w 1822 r. przyszły wieszcz napisał m.in. „Grażynę”. Można zobaczyć tam m.in. biurko, przy którym Mickiewicz tworzył w Wilnie, a także fotel z jego paryskiego mieszkania. Dyrektor placówki Rimantas Šalna barwnie opowiadał anegdoty z życia nie tylko Mickiewicza, ale i Juliusza Słowackiego. Przekonywał, by nie przemilczać niewygodnych, niepasujących do wizerunku wieszcza faktów z ich biografii, gdyż dopiero pokazanie ich w całej prawdzie sprawi, że zarówno ich postacie, jak i ich twórczość staną się nam bliskie.

W Instytucie Polskim odbyła się konferencja „Tropami Ogińskiego i Witkiewiczów na Litwie”. Wileński poeta Wojciech Piotrowicz z humorem przedstawił sercowe perypetie księcia-kompozytora słynnego poloneza „Pożegnanie Ojczyzny”. Z kolei organizator festiwalu Romuald Mieczkowski mówił o rodowodzie Witkiewiczów.

Uczestnicy spotkania pojechali na Żmudź, gdzie obejrzeli popadający w ruinę dwór Witkiewiczów w Poszawszu, znajdujący się w rękach prywatnych. Odwiedzili bernardyński klasztor w niedalekich Cytowianach, uchodzący za najładniejszą budowlę w stylu późnego renesansu i baroku w Europie Północno-Wschodniej. Byli także w katedrze w Szawlach i na słynnej Górze Krzyży w pobliżu tego miasta, wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Obok stojących tam ponad 200 tys. krzyży, wbili w ziemię kilka własnych. Odbyli też spacery literackie po Wilnie, odwiedzając miejsca związane ze znanymi polskimi twórcami.

Wzięli także udział w przeglądzie filmów laureatów drugiej edycji festiwalu filmów emigracyjnych EMiGRA, organizowanego przez Agatę Lewandowski z Niemiec. Ich autorami są Polacy z zagranicy lub dotyczą one życia Polaków mieszkających poza Polską.

Przy symbolicznej Celi Konrada (w której rozgrywała się jedna z najsłynniejszych scen w literaturze polskiej – Prolog III części „Dziadów” Mickiewicza) na dziedzińcu klasztoru bazylianów odbyła się Środa Literacka. Poeci nie tylko czytali tam swoje wiersze, lecz także wykonali happening, wspólnie recytując z pamięci Inwokację z mickiewiczowskiego arcydzieła „Pan Tadeusz”. Następnie przeszli do Muzeum-Mieszkania Adama Mickiewicza na Biesiadę Poetów, Malarzy, Muzyków i Ich Przyjaciół, zatytułowaną „Wielokulturowe barwy miasta nad Wilią”. Goście z Polski zostali przyjęci w Związku Pisarzy Litwy, gdzie odbyli rozmowy na tematy translatorskie.

Ogłoszono również nazwisko laureata pierwszej edycji konkursu „Polak wielu kultur”. Został nim gdański prawnik i poeta Tomasz Snarski, którego rodzina ma wileńskie korzenie. W rozmowie z KAI przyznał, że dla niego najcenniejsza na festiwalu „Maj nad Wilią” jest konfrontacja z innymi twórcami. Poznał tu kilka osób, których poezje chętnie by poczytał. Jego zdaniem takie spotkania są niezbędne. – Mogę zobaczyć, że nie jestem pępkiem świata, że inni twórcy są dużo lepsi ode mnie, zastanowić się nad tym, co robię i czegoś się od nich nauczyć – podkreślił Snarski.

Również Dariusz Kaplewski z Wilna, należący do grupy młodych poetów Nowa Awangarda Wileńska zauważył, że na festiwalu spotyka niezwykle interesujących ludzi, czepie natchnienie i motywuje się do pracy, widząc, co inni tworzą. Wyjaśnił, że jego grupa nawiązuje do awangardy wileńskiej sprzed II wojny światowej z „Żagarami” na czele. – Jesteśmy awangardą, a więc strażą przednią. Stawiamy na młodzież i przybliżanie jej poezji i w ogóle kultury, bo dzisiaj w dobie internetu i portali społecznościowych kultura trochę zanika. Trzeba pokazać, że ona może być interesująca. Przedstawiamy ją czasem w innej formie, np. łącząc poezję z muzyką. Pomagamy też początkującym poetom, nawet takim ze szkolnej ławki, by zaczęli tworzyć, publikować, działać. Mam nadzieję, że będą potem znani – powiedział Kaplewski. Wyjaśnił, że do kilkunastoosobowej Młodej Awangardy Wileńskiej należą nie tylko poeci, ale także młodzi muzycy i aktorzy.

Na tegoroczny „Maj nad Wilią” przyjechali m.in. niedawna laureatka Nagrody im. Ks. Jana Twardowskiego – Barbara Gruszka-Zych, prezes Stowarzyszenia Academia Europaea Sarbieviana – Teresa Kaczorowska, dyrektor Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku – Mariusz Olbromski i dziennikarz specjalizujący się w tematyce krajów bałtyckich – Tomasz Otocki.

Druga część „Maja nad Wilią i Wisłą” odbędzie się za kilka miesięcy w Warszawie. Połączona będzie z trzecią edycją festiwalu EMiGRA.

 

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.