Drukuj Powrót do artykułu

XXVIII Pielgrzymka z Ukrainy do Kalwarii Pacławskiej

12 sierpnia 2019 | 23:56 | kcz (KAI Lwów) | Trzcieniec Ⓒ Ⓟ

Do świadczenia o swojej wierze, jak również do jej obrony wezwał uczestników XXVIII Pieszej Pielgrzymki z archidiecezji lwowskiej do Kalwarii Pacławskiej bp Edward Kawa, który porankiem 11 sierpnia przewodniczył Mszy św. w kościele św. Józefa w Trzcieńcu koło Mościsk, a potem razem z pątnikami wyruszył w kierunku granicy ukraińsko-polskiej. Po noclegu w Przemyślu i wspólnej modlitwie w katedrze przemyskiej, 12 sierpnia grupy z Ukrainy idą do Jasnej Góry Podkarpacia.

„Pielgrzymka na Kalwarię Pacławską z archidiecezji lwowskiej jest kontynuacją tradycji, dlatego że kiedyś te tereny, gdzie ta pielgrzymka się zaczyna, były terenami archidiecezji przemyskiej – wyjaśnił w rozmowie z KAI lwowski biskup pomocniczy. – Za czasów sowieckich, ze względu na przesunięcie granicy państwowej, zostało wszystko zlikwidowane. Po rozpadzie Związku Radzieckiego ta pielgrzymka jako jedna z pierwszych się odrodziła. Na początku przejście pielgrzymów przez granicę było związane z wielkimi trudnościami, dokumentami, ale mimo wszystko te pielgrzymki się odbywały. Były manifestacją wiary i pobudzeniem ludzi do jej wyznawania przez pielgrzymowanie, przez relacje z tym Kościołem, który został sztucznie podzielony przez granicę”.

Bp Kawa dodał, że szczegóły tej tradycji zna z dzieciństwa, ponieważ się urodził w Mościskach. „Mimo że urodziłem się nieco później, to wiedziałem od moich dziadków o tym, co było związane z tradycją kalwaryjską – powiedział hierarcha. – Ten duch kalwaryjski bardzo mocno żył. Dziś starsi kontynuują tą tradycję, a młodzież dopiero ją odkrywa”.

Dodał, że wśród pątników są też katolicy z Boryspola koło Kijowa i z innych terenów Ukrainy, którzy przyjeżdżają specjalnie, ażeby wziąć udział w tej pielgrzymce, która w większości prowadzona jest w języku polskim. „Czasami też po ukraińsku. Ale widać, że język nie jest problemem. Wszyscy wiedzą, że najważniejsze jest to, aby być razem i aby się modlić” – zaznaczył bp Kawa.

„Ja już 21 raz idę w tej pielgrzymce – powiedziała Roma Duda z parafii katedralnej we Lwowie. – Kiedyś wychodziliśmy z samej katedry lwowskiej. Ta pielgrzymka mnie bardzo podnosi na duchu. Żyjemy od Kalwarii do Kalwarii. Wydaje mi się, że jak idziesz na Kalwarię, to jesteś w niebie. Bóg takie łaski nam daje. Nie ma słów”.

„My tym razem z pielgrzymki na pielgrzymkę – powiedziały siostry Weronika i Wiktoria Dudiak ze Lwowa. – Dopiero wróciłyśmy z Medziugoria i po raz czternasty idziemy na Kalwarię Pacławską, ażeby wyprosić w Matki Bożej łaski dla siebie, dla swoich bliskich, dla przyjaciół”.

Bp Kawa dodał, że część wiernych z Ukrainy także dojedzie bezpośrednie do Kalwarii Pacławskiej, ażeby uczestniczyć w wielkim odpuście oraz w modlitwach i rozważaniach na kalwaryjskich dróżkach.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.