Drukuj Powrót do artykułu

Z ks. dr. Joachimem Kobienią o Triduum Sacrum

02 kwietnia 2015 | 13:00 | Hanna Honisz / br Ⓒ Ⓟ

Samo określenie Triduum Sacrum przyjęło się dopiero w latach 30. XX wieku, kiedy rozpoczęła się odnowa liturgiczna, choć jest to nazwa starożytna i używali jej Ojcowie Kościoła w IV-V wieku – wyjaśnia ks. dr Joachim Kobienia, liturgista.

KAI: Dlaczego Wielkanoc jest najważniejszym świętem chrześcijańskim?

Ks. dr Joachim Kobienia: Cały Wielki Tydzień przygotowuje nas na najważniejsze święto Zmartwychwstania Chrystusa Pana. Przez pierwsze trzy wieki chrześcijanie właściwie obchodzili tylko Wielkanoc. Każda niedziela była nazywana przez nich „małą Wielkanocą”. Bez zmartwychwstania Jezusa nasza wiara byłaby pusta i pozbawiona sensu, jak zresztą przekonuje św. Paweł.

KAI: Triduum Sacrum, czyli trzy święte dni, rozpoczyna się w Wielki Czwartek, a kończy w Niedzielę Wielkanocną. Są to więc więc cztery dni. Skąd ta rozbieżność?

– Samo określenie Triduum Sacrum przyjęło się dopiero w latach 30. XX wieku, kiedy rozpoczęła się odnowa liturgiczna, choć jest to nazwa starożytna i używali jej Ojcowie Kościoła, np. św. Ambroży i św. Augustyn w IV-V wieku. Obchodzimy trzy wielkie dni. Według żydowskiej tradycji dzień zaczynał się wraz z zachodem słońca. Triduum Paschalne rozpoczyna się wieczorem w Wielki Czwartek i kończy wieczorem w Niedzielę Wielkanocną, czyli trwa trzy pełne dni, w których obchodzimy misterium Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.

KAI: Dlaczego Wielkanoc wypada co roku w innym terminie?

– Na Soborze Nicejskim I w 325 roku postanowiono, że Wielkanoc obchodzić będziemy w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Istniały spory, czy ma to być 14 dzień miesiąca Nisan, jak zapisał św. Jan w Ewangelii. Ostatecznie zdecydowano się na ruchomą datę, tak jak ruchoma jest data Paschy u Żydów. Najwcześniej możemy świętować Wielkanoc 22 marca, a najpóźniej 25 kwietnia. Na Soborze Watykańskim II także dyskutowano o terminie Świąt Wielkanocnych. W dodatku do Konstytucji o Liturgii Świętej zapisano, że w razie potrzeby można wybrać stałą datę obchodzenia Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

KAI: Od kiedy mamy taki kształt liturgii Triduum Paschalnego?

– Obecny kształt Triduum zawdzięczamy reformie liturgicznej. Najpierw przeprowadzonej przez papieża Piusa XII w 1955 roku, a potem kontynuowanej przez Sobór Watykański II. Niemal wszystkie obchody liturgiczne Wielkiego Tygodnia czerpiemy z tradycji kultywowanej w Jerozolimie. Wiemy o niej, m.in. z zapisków Egerii pielgrzymującej do Ziemi Świętej w IV wieku. Pątniczka wspomina, że Msza św. w Wielki Czwartek sprawowana była w południe, ale nie w Wieczerniku, tylko na Golgocie. W Wielki Piątek, jak opisuje Egeria, chrześcijanie wędrowali drogą, którą szedł Jezus z krzyżem. Na kształt Triduum wpłynęły także obchody w Rzymie i celebrowana tam liturgia papieska, która stała się wzorem dla innych Kościołów lokalnych.

KAI: Msza Krzyżma to jeszcze nie Triduum Paschalne, ale stały punkt Wielkiego Czwartku. Od kiedy jest obecna w kalendarzu liturgicznym?

– Na Soborze Watykańskim II postanowiono, aby w Wielki Czwartek przed południem sprawować Mszę z poświęceniem olejów. Księgi liturgiczne mówią jednak, że jeśli bardziej byłby dogodny inny dzień Wielkiego Tygodnia, by móc zgromadzić jak najwięcej kapłanów wokół biskupa, to można to uczynić. Tak się dzieje w wielu diecezjach w zachodniej Europie. Zapisy z liturgii papieskiej z VII wieku potwierdzają, że oleje święcono w Wielki Czwartek. To był ostatni moment przed rozpoczęciem obchodów Męki Pańskiej, aby poświęcić oleje, które były używane podczas udzielania chrztu w Wigilię Paschalną.

KAI: Z czego przygotowuje się święte oleje?

– Dawniej tylko z oliwy z oliwek. Dziś przepisy liturgiczne mówią o dowolnym oleju roślinnym. Olej chorych i olej katechumenów to po prostu czysta oliwa z oliwek. Olej krzyżma, używany, m.in. przy sakramencie chrztu, bierzmowania, kapłaństwa, zawiera dodatkowo wonny balsam. Olej katechumenów stosowany jest w przypadku dorosłych, przygotowujących się do chrztu, w trakcie ich wtajemniczania. Po Mszy Krzyżma oleje rozdzielane są do wszystkich parafii w diecezji.

KAI: Msza Wieczerzy Pańskiej jest bardzo uroczysta. Używa się szat w białym kolorze, biją wszystkie dzwony, śpiewa się hymn „Chwała na wysokości Bogu”. Czy to już koniec Wielkiego Postu?

– Wielki Post kończy się właśnie w Wielki Czwartek. Msza Wieczerzy Pańskiej, rozpoczynająca Triduum Sacrum, to nowy okres. Ta bardzo ważna “Msza Mszy”, podczas której został ustanowiony sakrament Eucharystii, powinna być jedyną sprawowaną w parafii w tym dniu. Cała wspólnota lokalna gromadzi się wtedy, aby podziękować Bogu za Sakrament Życia.

KAI: W czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej wspominamy także ustanowienie sakramentu kapłaństwa. Dlaczego, skoro o tym nie wspominają ewangeliści?

– Trzeba odwołać się do słów Chrystusa, który ustanawiając Eucharystię, powiedział: „to czyńcie na Moją pamiątkę”. Te słowa są mandatem, którego udzielił najpierw apostołom, a potem ich następcom. Jest to nadanie posłannictwa wszystkim kapłanom, by w imieniu Jezusa sprawowali Eucharystię. Poza tym, nie ma Eucharystii bez kapłaństwa. Te sakramenty są ze sobą ściśle związane.

KAI: Ostatnia Wieczerza była Paschą?

– Ewangelie bardzo wyraźnie mówią, że była to Uczta Paschalna. Chrystus poprosił uczniów, by przygotowali Mu Paschę. Pojawiają się jednak rozbieżności. Ewangelie synoptyczne, czyli Mateusza, Marka i Łukasza utożsamiają Paschę z Ostatnią Wieczerzą. Św. Jan zaś sugeruje, że była to uczta przed Paschą, na co zezwalało Prawo Mojżeszowe. Jezus, według Ewangelii św. Jana, jest Barankiem Paschalnym, który umarł w godzinie zabijania baranków, spożywanych przez Żydów podczas Paschy. Ta ostatnia Ewangelia jest bardzo teologiczna. Rozbieżności mogą wynikać też z używania dwóch różnych kalendarzy – faryzeuszów i kapłanów – w Ziemi Świętej w tamtym czasie. Bardzo stara tradycja mówi, że Chrystus został pojmany w środę i dlatego pierwsi chrześcijanie pościli, oprócz piątków, także w środy. Motywem było odpokutowanie zdrady Judasza, która w tym dniu się dokonała. Dziś już trudno dociec, jak to było 2000 lat temu.

KAI: W niektórych kościołach w Wielki Czwartek kapłan obmywa nogi dwunastu osobom. Co oznacza ten gest?

– Pierwotnie oznaczał gościnność. W starożytności gościom obmywano nogi po podróży. U benedyktynów do dziś obmywa się nogi oraz ręce. W przypadku Jezusa był to gest sługi, który chce pokazać, że przyszedł nie po to, aby Mu służono, ale aby wszystkim służyć. Każdy chrześcijanin jest powołany przede wszystkim po to, aby służyć. Dotyczy zwłaszcza tych, którzy pełnią urząd kapłański. Mszał Rzymski nie mówi konkretnie o liczbie osób, którym należy obmyć nogi, ale że mają to być mężczyźni. Papież Franciszek zaprosił, na początku swego pontyfikatu, na Mszę Wieczerzy Pańskiej więźniarki, którym umył nogi. Służyć trzeba każdemu i bez wyjątku.

KAI: Na zakończenie Mszy Wieczerzy Pańskiej przenosi się Najświętszy Sakrament do tzw. ciemnicy. Dlaczego?

– To również stara tradycja. Po Eucharystii obnaża się ołtarze, zdejmuje ozdoby, aby pokazać, że Chrystus został ogołocony ze wszystkiego. Tabernakulum zostaje otwarte i puste. Dawniej przenoszono Najświętszy Sakrament do zakrystii lub bocznej kaplicy. Potem zaczęto przygotowywać specjalne boczne ołtarze. W to osobne miejsce przenosi się, podczas procesji, konsekrowany w większej ilości Chleb, aby w Wielki Piątek udzielić Komunii św. wiernym. Aż do Soboru Watykańskiego II tylko kapłan przyjmował Komunię św. w Wielki Piątek, dlatego przenoszono zaledwie dwie Hostie – jedną spożywaną dla kapłana, a drugą do wystawienia w monstrancji w tzw. Bożym grobie.

KAI: Nie tylko obrusy znikają. W kościele robi się bardzo cicho. Zamiast dzwonków używa się kołatek, milkną organy. Czy to czas żałoby?

– Po przeniesieniu Najświętszego Sakramentu do ciemnicy rozpoczyna się czuwanie. Jezus w Ogrójcu, przed pojmaniem, prosił swoich uczniów: „czuwajcie i módlcie się”. Chcemy to pragnienie Chrystusa spełnić. Skupienie trwa też w Wielki Piątek, bo to dzień śmierci Jezusa. Gdy odchodzi ktoś bliski, zapada cisza w domu. To samo przeżywają chrześcijanie. Nie powinno być niczego, co mogłoby odciągnąć naszą uwagę od istoty i sensu wielkopiątkowego dnia.

KAI: Nie używa się jednak w Wielki Piątek fioletowego lub czarnego koloru szat, które są wskazane przy liturgii pogrzebowej, ale czerwonego?

– Czerwony to kolor krwi, męczeństwa, pasji, miłości. Do Soboru Watykańskiego II używano szat w kolorze czarnym. Jezus oddał Swoje życie za wszystkich. Tak wysoka była cena odkupienia naszych grzechów, ale nie możemy zapominać, że Chrystus zmartwychwstał! Nie pogrążamy się w rozpaczy i beznadziejności.

KAI: Wielki Piątek to jedyny dzień, w którym nie sprawuje się Eucharystii?

– Są dwa takie dni. Wielki Piątek i Wielka Sobota. Wspominałem wcześniej o żydowskiej rachubie czasu. Wigilia Paschalna, sprawowana po zachodzie słońca, należy już do obchodów Niedzieli Wielkanocnej. Rezygnacja z celebracji Uczty Pańskiej, jak nazywamy Mszę św., to swoisty post, aby w skupieniu towarzyszyć w męce i śmierci Jezusowi. Nie ma Pasterza – nie ma Eucharystii.

KAI: W Wielki Piątek obowiązuje post i wstrzemięźliwość. Co to oznacza?

– Tylko dwa dni w roku obowiązuje post ścisły – w Środę Popielcową i Wielki Piątek. Wstrzemięźliwość oznacza rezygnację z pokarmów mięsnych i zachowujemy ją we wszystkie piątki roku. Post to ograniczenie pokarmu do trzech posiłków w ciągu dnia, w tym tylko jednego do syta. Zaleca się, aby w Wielką Sobotę aż do Wigilii Paschalnej także zachować wstrzemięźliwość od mięsa i wędlin.

KAI: Droga krzyżowa zawsze miała czternaście stacji?

– Droga krzyżowa to forma pobożności ludowej, która znana jest od starożytności. Czternaście stacji celebrujemy dopiero od XVI wieku. Wcześniej to nabożeństwo miało siedem, dziewięć lub dwanaście stacji. Dziś coraz częściej spotykamy się z piętnastą stacją, czyli zmartwychwstaniem Jezusa.

KAI: Podczas ceremonii Wielkiego Piątku odczytuje się opis Męki Pańskiej i adoruje krzyż. Co jest starsze?

– W pierwszych wiekach chrześcijaństwa w Jerozolimie gromadzono się na Liturgii Słowa. W Rzymie zaś spotykano się na adorowaniu relikwii krzyża świętego, które przywiozła św. Helena. Połączenie tych różnych tradycji dało nam kształt dzisiejszych ceremonii Wielkiego Piątku. Najpierw wsłuchujemy się w zapowiedź męki Jezusa w Starym Testamencie z księgi proroka Izajasza. Po psalmie zawsze odczytywany jest opis Męki Pańskiej według św. Jana. Po homilii następuje rozbudowana modlitwa wiernych. W dziesięciu wezwaniach obejmuje się modlitewną pamięcią różne stany Kościoła, wyznania chrześcijańskie, ludzi niewierzących, katechumenów, czyli dorosłych przygotowujących się do chrztu, a także za Naród Wybrany, aby wytrwał w miłości Boga. Przedsoborowe wezwanie nie było zbyt fortunne, dlatego papież Benedykt zezwalając na ryt trydencki sprawowania Mszy św., to wezwanie za żydów – zmienił na bardziej odpowiadające duchowi dialogu międzyreligijnego.

KAI: W Wielki Piątek krzyż jest w centrum. Odprawia się Drogę Krzyżową, adoruje krzyż, kapłani w postawie prostracji, czyli leżenia krzyżem, oddają cześć umęczonemu Panu.

– Podczas ceremonii wielkopiątkowych krzyż wnosi się zasłonięty, a następnie w trzech etapach się go ukazuje, śpiewając: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata”. Cała służba liturgiczna i zebrani wierni adorują krzyż. Słowa adoracja, w języku łacińskim, oznacza oddawanie czci. Każdy może wybrać własną formę, poprzez skłon, pocałunek, czy dotknięcie.

KAI: Na koniec obrzędów Najświętszy Sakrament składa się do tzw. Bożego Grobu. To powszechny zwyczaj?

– To nie jest tradycja ogólnokościelna. Najpopularniejszy jest w Polsce, choć można spotkać go też w Czechach i południowych Włoszech. Zwyczaj budowania Bożego Grobu sięga średniowiecza. Jednak nie umieszczano w nim początkowo monstrancji z Najświętszym Sakramentem. Nigdzie nie ma takich zaleceń, bo nie do końca oddaje to głębię ducha liturgii, w której czci się zmartwychwstałego Jezusa. Przez pewien czas zamykano nawet Najświętszy Sakrament w zapieczętowanym grobie, ale na początku XX wieku zakazano tej praktyki. Dziś na monstrancję zakłada się welon.

KAI: W Wielką Sobotę kościoły wypełniają się dorosłymi i dziećmi, przynoszącymi koszyki z pokarmami wielkanocnymi. To też typowo polski zwyczaj?

– Dawniej to ksiądz jeździł po domach i święcił rozłożone na stołach pokarmy, które miały być potem używane podczas śniadania wielkanocnego. Oprócz Polski, można się z tym zwyczajem spotkać jeszcze w różnych częściach Austrii, Bawarii, czy Słowenii. Najpopularniejszy jest jednak w Polsce. Warto go praktykować. Starożytni chrześcijanie po Eucharystii gromadzili się na agapach – ucztach. Współcześnie, spożywa się te poświęcone pokarmy podczas rodzinnego wielkanocnego śniadania, a w niektórych domach podczas kolacji po Wigilii Paschalnej. Niestety, dla niektórych ten zwyczaj stał się zabobonem. Święcić pokarmy przychodzą ludzie, którzy praktycznie cały rok nie uczestniczą w życiu sakramentalnym. Dla nich to swoisty folklor. Nie zapominajmy, że to tylko dodatek, a nie celebracja liturgiczna. Błogosławić pokarmy mogą nie tylko kapłani, ale też diakoni, akolici, lektorzy, którzy są alumnami Wyższego Seminarium Duchownego. Ten piękny zwyczaj pozostanie pusty, jeśli zabraknie nas na spotkaniu z Jezusem zmartwychwstałym na Eucharystii.

KAI: Jakie pokarmy można święcić?

– Przepisy liturgiczne o tym nie mówią, ponieważ to wyraz pobożności ludowej. W modlitwie poświęcenia, która jest przygotowana na ten dzień, wymienia się mięso, pieczywo i jajka. W średniowiecznych rytuałach można znaleźć modlitwę poświęcenia baranka paschalnego, który był przygotowywany z masła lub z ciasta.

KAI: Kiedy powinna rozpocząć się Wigilia Paschalna?

– Po zachodzie słońca. Jeden powód, to żydowski sposób liczenia czasu, a drugi powód – symbolika światła, która najlepiej wybrzmiewa w ciemności. Uroczystości rozpoczynają się od poświęcenia ognia, od którego zapala się paschał – symbol Chrystusa. Trzykrotnie śpiewa się: „Światło Chrystusa”, bo to właśnie On rozprasza mroki śmierci, grzechu, przygnębienia. Wierni zapalają swoje świece od paschału. Następnie śpiewane jest orędzie wielkanocne – Exsultet, które wychwala dzieło odkupienia, począwszy od zapowiedzi danej Adamowi i Ewie, aż po dzień śmierci Jezusa. Głosi się w tym orędziu pochwałę tej świecy, która sporządzona została z wosku pracowitej pszczoły.

KAI: Dzieło zbawienia to wydarzenie z przeszłości, teraźniejszości czy przyszłości?

– Dzieło zbawienia realizuje się nieustannie. Z jednej strony odkupienie na krzyżu to fakt historyczny, ale z drugiej nasza wolna wola i odpowiedź każdego z nas warunkuje, że zbawienie dzieje się aktualnie. Ma także wymiar eschatologiczny, bo wybiega w przyszłość.

KAI: Ile powinno być czytań w Wigilię Paschalną?

– Zaleca się siedem czytań ze Starego Testamentu, jedno z Nowego Testamentu i ewangelię o zmartwychwstaniu Chrystusa. Po czytaniach ze Starego Testamentu, zapowiadających dzieło odkupienia, śpiewa się radosne „Gloria” przy akompaniamencie dzwonów. A po liście św. Pawła do Rzymian, opowiadającym o dziele Chrystusa, rozbrzmiewa najbardziej świąteczne „Alleluja!”. Słowo to oznacza: „chwalmy Pana!”.

KAI: Dlaczego udziela się chrztu w Wigilię Paschalną?

– Niestety coraz rzadziej się to praktykuje. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa tylko podczas Wigilii Paschalnej można było chrzcić. Sakrament chrztu to odrodzenie się do nowego życia, ale też przymierze zawierane z Bogiem. W noc paschalną Chrystus zmartwychwstał, pokonał grzech, śmierć, szatana, pojednał nas z Ojcem. Wszyscy uczestniczący w Wigilii Paschalnej odnawiają przyrzeczenia chrzcielne i zostają pokropieni wodą święconą.

KAI: Skoro Wigilia Paschalna należy już do obchodów Wielkanocy, to chrześcijanie nie mają obowiązku uczestniczenia w niedzielę we Mszy św.?

– Podobnie jak z Mszą św. „niedzielną” w sobotę wieczorem. Chrześcijanie uczestniczący w Wigilii Paschalnej nie mają obowiązku przyjścia w Niedzielę Wielkanocną na Eucharystię. Wigilię Paschalną powinna wieńczyć procesja rezurekcyjna. W wielu parafiach jednak praktykuje się ją w niedzielny poranek. Warto uczestniczyć powtórnie we Mszy św. wielkanocnej. Ponadto, niedzielna Liturgia Słowa stanowi jakby kontynuację tego, co usłyszeliśmy podczas Wigilii Paschalnej. W oktawie wielkanocnej i w uroczystość Zesłania Ducha Świętego można usłyszeć w kościołach sekwencję – hymn oddzielający czytania od ewangelii, będącym swoistym komentarzem do przeżywanego święta.

KAI: Kiedy kończy się Triduum, a kiedy okres wielkanocny?

– Świętowanie Triduum kończy się nieszporami niedzielnymi. W wielu parafiach są uroczyście sprawowane i zachęcam do udziału w nich. Okres wielkanocny trwa pięćdziesiąt dni i kończy się w niedzielę Zesłania Ducha Świętego. Jedno z przykazań kościelnych zobowiązuje nas do przyjęcia Komunii przynajmniej raz w roku w okresie wielkanocnym.

KAI: Jakie symbole towarzyszą nam przez cały okres wielkanocny?

– Przez cały okres wielkanocny podczas każdej Mszy św. powinien się palić paschał. Przy ołtarzu pojawia się także figura Chrystusa zmartwychwstałego i krzyż przepasany czerwoną stułą. Przez jakiś czas pozostaje także pusty Boży Grób.

KAI: Co to jest Droga Światła?

– Jest to coraz bardziej popularne nabożeństwo, wywodzące się z rodziny salezjańskiej z lat 80. Zawarte zostało także w modlitewniku jubileuszowym na rok 2000. To piękne uzupełnienie Drogi Krzyżowej. Łacińskie nazwy ładnie współbrzmią: Via Crucis – Via Lucis. W Drodze Światła towarzyszymy Chrystusowi od zmartwychwstania, poprzez spotkania z uczniami, apostołami, Marią Magdaleną, aż do zesłania Ducha Świętego. Warto popularyzować to nabożeństwo, ponieważ ciągle bliska nam jest mentalność pasyjna. Chętnie uczestniczymy w Drodze Krzyżowej, Gorzkich Żalach, wczuwamy się w cierpienia Jezusa. Musimy być jednak bardziej ludźmi wielkanocnymi i żyć radością paschalną! Nabożeństwo Drogi Światła, przeżyte po zmroku wraz z zapalonymi świecami, może nam w tym pomóc.

Rozmawiała Hanna Honisz

***

Ks. dr Joachim Kobienia jest liturgistą, w 1999 roku obronił doktorat z liturgiki na wydziale teologicznym uniwersytetu w Bambergu na temat: „Język narodowy w liturgii sakramentów na podstawie rytuałów wrocławskich”. Od 1999 roku – sekretarz abp. Alfonsa Nossola, później bp. Andrzeja Czai. W kurii opolskiej pełni też funkcję rzecznika prasowego.

 

 

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.