Drukuj Powrót do artykułu

Zabrakło wyraźnego przesłania

29.08.2018 , vaticannews.va / mip, Dublin / Londyn Ⓒ ℗

Sample Fot. Konrad Paprocki/REPORTER

Przedstawicielowi niemieckiego episkopatu, abp. Heinerowi Kochowi nie podobało się Światowe Spotkanie Rodzin w Dublinie. Przewodniczący komisji ds. rodziny powiedział w rozmowie z agencją KNA, że było ono bardzo serdeczne, ale zabrakło wyraźnego przesłania, a także pogłębienia niektórych istotnych tematów.

Berliński ordynariusz przyznał też, że Światowe Spotkanie Rodzin wciąż nie jest zakorzenione wśród niemieckich katolików. „Nie tylko irlandzcy współbracia pytali mnie, dlaczego ani niemieckie stowarzyszenia ani diecezje nie wybrały się na Światowe Spotkanie Rodzin” – powiedział abp Koch, dodając, że wciąż nie rozumie, dlaczego wśród 37 tys. uczestników było jedynie 70 osób z Niemiec.

Przewodniczący komisji rodziny w niemieckim episkopacie przyznał, że był zaskoczony, jak wielką rolę odegrała na dublińskim spotkaniu papieska adhortacja „Amoris laetitia”, cytowana w każdym niemal przemówieniu. Zdaniem niemieckiego biskupa związane z tym było „wielkie poszukiwanie”, jak „postrzegać społeczną i rodzinną rzeczywistość z całą ich odmiennością”.

Abp Koch skrytykował jednak brak wyrazistego końcowego przesłania. „Nie widziałem żadnego centralnego aspektu, z którym moglibyśmy pojechać do domów”, mówił arcybiskup, dodając, że zbyt rzadko włączano w to spotkanie dzieci i młodzież. „Co wieczór była wielka Eucharystia, podczas której nie było dzieci, żadnego chóru, żadnej katechezy dla rodzin. Nie rozumiem też, dlaczego znów się nie udało poruszyć tematów, jak eutanazja czy opieka nad osobami starszymi, przecież to są ważne dla rodzin tematy” – powiedział abp Koch.

Niemiecki biskup zaznaczył też, że temat małżeństw różnowyznaniowych, tak ważny dla Kościoła w Niemczech, wywoływał w Dublinie jedynie zdziwienie i bezradność. Zdaniem abp. Kocha wszyscy uczestnicy spotkania byli świadomi, że dzisiaj „mamy do czynienia z różnymi formami współżycia i że małżeństwo sakramentalne nie ma monopolu, że ludzie chodzą różnymi drogami”.

Arcybiskup stwierdził, że ze względu na różnicę między nauką Kościoła, a praktycznym życiem istnieją dwa różne podejścia do problemu: „jedni chcą naukę zaostrzyć, aby nie rozwodnić wartości. Chcą oni zacieśnić krąg i podnieść flagę przeciwko reszcie świata. Inni mówią: musimy sprawdzić również naszą postawę, przecież chodzi o ludzi i ich troski”. Arcybiskup stwierdził, że różnice między tymi postawami są znaczące.

Niemiecki hierarcha wspomniał też obecny kryzys Kościoła związany z nadużyciami seksualnymi duchownych. Jego zdaniem w Kościele „potrzeba nowej mentalności, aby coś takiego już się nigdy nie wydarzyło. Potrzebne są również instytucjonalne zabezpieczenia, które funkcjonowałyby niezależnie od siebie”.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.