Drukuj Powrót do artykułu

Zakończył się V Kongres Kultury Chrześcijańskiej

16 października 2016 | 19:25 | dab, jaw, mip, mp, rl, tk / bd Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Emilia Wasilewicz / FB Kongres Kultury Chrześcijańskiej

Pod hasłem „Wolność ocalona. Chrześcijańskie światło na ludzkich drogach” w Lublinie obradował V Kongres Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie. W przyjętym na zakończenie Przesłaniu czytamy: "Nie wolno spocząć na wygodnej kanapie i cieszyć się skromną cząstką własnej wolności, ale trzeba wyruszyć w świat, podjąć dialog w radości wiary i poczuciu piękna, aby ocalać wolność w sobie i we wspólnocie".

W zakończonym w niedzielę czterodniowym wydarzeniu uczestniczyli m.in. kard. Gianfranco Ravasi, Krzysztof Penderecki, ks. prof. Michał Heller, s. Małgorzata Chmielewska i Adam Zagajewski. Miejscem spotkania był Katolicki Uniwersytet Lubelski.

“Chrześcijaństwo może odgrywać rolę kulturotwórczą także w świecie, który odchodzi od Ewangelii” – mówił przed rozpoczęciem Kongresu metropolita lubelski, abp Stanisław Budzik. Przypomniał, że pomysłodawcą spotkań był jego poprzednik, śp. abp Józef Życiński.

Kongres będący spotkaniem intelektualistów i ludzi kultury, wpisuje się w twórczy dialog Kościoła ze światem współczesnym, prowadzony w zmieniających się warunkach kulturowych.

Tegoroczne spotkanie było pierwszym wydarzeniem związanym z jubileuszem tej uczelni, przypadającym w 2018 r. Pozdrowienia dla uczestników spotkania przesłał papież Franciszek.

Kard. Ravasi: wiara i wolność

W wykładzie inaugurującym Kongres, a zatytułowanym „Wolność ocalona. Rdzeń antropologii chrześcijańskiej”, kard. Gianfranco Ravasi przedstawił relację między wiarą a wolnością w odniesieniu do więzi łączących człowieka i Boga. Wskazał, że prawdziwa miłość nie istnieje bez wolności. “Kiedy matka tak bardzo «kocha» dziecko, że nie pozwala mu na samodzielność, wyrządza mu ogromną krzywdę” – podkreślił kardynał. Zauważył, że miłość Boga jest inna, “jest to mądra miłość”. „Bóg mieszka tylko tam, gdzie pozwala się Mu wejść” – mówił przewodniczący Papieskiej Rady Kultury.

Charakteryzując istotę wiary, wskazał, że jest ona zarazem spotkaniem, zaufaniem, uściskiem i miłością. “Wiara jest życiem w Bogu, podzielając Jego myśli, marzenia, wybory, również w ciemnej nocy próby. Jest zasypianiem z Nim, aby obudzić się również obok Niego” – powiedział watykański purpurat.

Metropolita lubelski, abp Stanisław Budzik, mówił z kolei o związku tematu Kongresu z historią Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który stanowił przez lata „oazę wolności” w krajach bloku sowieckiego.

Honory dla Pendereckiego i Hellera

Jednym z najważniejszych momentów Kongresu była uroczystość nadania doktoratu honoris causa KUL wybitnemu kompozytorowi Krzysztofowi Pendereckiemu. 82-letniego twórcę uhonorowano m.in. za propagowanie w swojej sztuce najgłębszych ideałów, mocno zakorzenionych w tradycji biblijnej.

Rektor KUL, ks. prof. Antoni Dębiński, wyraził kompozytorowi szacunek za bycie ambasadorem Polski w świecie oraz przekazywania w sztuce wartości uniwersalnych.

W wykładzie zatytułowanym “Humanistyczny wymiar muzyki”, Penderecki nawiązał do jednego z najbardziej znanych swoich dzieł, “Pasji według św. Łukasza”. Wyjaśnił, że jego celem jest budowanie “świata człowieka pełnego”, nie można zaś budować bez fundamentów i w izolacji od tego, co było.

Mierząc się z tradycją wielkiego Jana Sebastiana Bacha, podejmując temat pasji, chciałem przedstawić nie tylko dramat Jezusa Chrystusa, ale tragedie dwudziestowiecznych kataklizmów – mówił kompozytor.

“W moim odczuciu artysta nie może bowiem stać obok wydarzeń toczących się tu i teraz, musi znaleźć się w samym ich centrum. I dać w sztuce świadectwo, opowiedzieć się po określonej stronie wartości, wyrazić intensywne emocje, poruszające słuchacza i dające mu do myślenia” – ocenił twórca.

Dowodził, że muzyka może pomóc człowiekowi przezwyciężyć współczesny kryzys sensu, który dotyka go za sprawą nadmiernej technicyzacji, komputeryzacji i materializacji ludzkiego życia. Kryzys ten można przezwyciężyć dzięki idei wspólnoty, zaś muzyka jednoczy.

Wielki kanclerz KUL, abp Stanisław Budzik, wskazał, że dzieła Krzysztofa Pendereckiego są “świadectwem czasów współczesnych, rozdartych między grozą ciemności i światłem wiary, stanowią jednak kontynuację wielkiej tradycji muzycznej w kulturze europejskiej”.

Podczas Kongresu obchodzono też na KUL 50. rocznicę obrony doktoratu przez ks. prof. Michała Hellera, wybitnego kosmologa i filozofa. Jego wykład pt. “Kosmiczny problem wolności” dotyczył relacji między zjawiskiem wolności, światem fizycznym a ludzką moralnością. Za Leibnizem, ks. Heller przekonywał, że „lepszy jest świat z możliwością wolności, która dopuszcza zło, niż brak zła i brak wolności”.

Ks. prof. Andrzej Szostek wskazywał w laudacji, że popularyzacja nauki jest niezmiernie ważna, gdyż mało jest uczonych potrafiących umiejętnie i w niezafałszowany sposób uprzystępniać osiągnięcia współczesnej nauki. „Ksiądz Heller jest mistrzem w tej dziedzinie” – podkreślał etyk.

Dialog z Rosyjską Cerkwią Prawosławną

Sporo miejsca poświęcono na Kongresie relacjom pomiędzy Kościołem katolickim w Polsce a Rosyjską Cerkwią Prawosławną i Ukraińskim Kościołem Greckokatolickim.

W pierwszym panelu na ten temat punktem wyjścia było podpisane w Warszawie przed czterema laty przez patriarchę Cyryla, zwierzchnika Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej i abp. Józefa Michalika, przewodniczącego polskiego Episkopatu: „Wspólne orędzie do narodów Polski i Rosji”. Zastanawiano się jak w obecnej, zaostrzającej się sytuacji na świecie oraz agresji Rosji na Ukrainę, dialog ten może być kontynuowany. Bowiem po aneksji Krymu i wejściu wojsk rosyjskich na wschodnią Ukrainę, dialog Kościoła katolickiego w Polsce z rosyjskim prawosławiem został zamrożony.

Prof. Andriej Zubow, znany prawosławny intelektualista z Moskwy zauważył, że aby móc kontynuować dialog pomiędzy obydwoma Kościołami, muszą one występować jako samodzielne podmioty, nie podporządkowane polityce państwowej. Tymczasem w Rosji Cerkiew, mimo pewnych nadziei na zwiększenie swej autonomii w okresie poprzednim, po wybuchu wojny na Ukrainie, została jej pozbawiona.

A będzie to możliwe – podkreślił – kiedy w Rosji „zmieni się sytuacja polityczna, rosyjska Cerkiew odzyska swoją wolność i odpolityczni się”.

Były minister spraw zagranicznych, prof. Adam Daniel Rotfeld, zauważył, że wzajemne relacje państw opierają się na pamięci historycznej narodów. „W Rosji kultywowana jest pamięć zwycięstwa narodu nad III Rzeszą, w Polsce kultywowana jest pamięć o martyrologii, ofiarach i niesprawiedliwości, a na Ukrainie istnieje poczucie marginalizacji ze strony Polaków i Rosjan” – ocenił dyplomata.

Zwrócił przy tym uwagę, że „dialog, porozumienie i proces pojednania są możliwe nie tyle w wyniku decyzji władz państwowych, co w rezultacie duchowej przemiany i współpracy zarówno elit opiniotwórczych, wspólnot religijnych, jak i szerokich warstw społecznych

Wskazywał, że punktem wyjścia w polsko-rosyjskich relacjach powinno być uznanie prawdy, że ofiarami tyranii były narody, które znalazły się pod dominacją bolszewickiej władzy. A do tego „istotne znaczenie miałoby ujawnienie przez stronę rosyjską dokumentów i potępienie przestępstw”. Jest to – jak podkreślił – niezbędny element budowania stosunków dobrosąsiedzkich.

O zaszłościach, jakie towarzyszą wzajemnym relacjom katolicko-prawosławnym mówił francuski teolog prawosławny Antoine Arjakovsky. „Świat zachodni wypomina Wschodowi monofizytyzm (pogląd o istnieniu w Chrystusie tylko jednej, boskiej natury – przyp. red.), a Wschód Zachodowi – zeświecczenie”. Jako antidotum, francusko-ukraiński historyk, wskazał filozofię personalizmu. „W centrum każdej z doktryn stoi człowiek, jednostka ludzka razem ze swoją godnością i wolnością” – mówił były dyrektor Instytutu Studiów Ekumenicznych we Lwowie.

Moderatorem panelu był Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej. Podsumowując dyskusję zwrócił on uwagę na potrzebę budowania społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, w Rosji i na Ukrainie. Podkreślał, że dopiero oddolne inicjatywy i zwyczajne ludzkie kontakty mogą być kluczem do uzdrowienia relacji pomiędzy państwami. Dodał, że kontakty te należy obecnie rozwijać, gdyż one stworzą wspólną płaszczyznę budowania przyszłego porozumienia w tej części Europy, po ewentualnych zmianach, jakie nastąpią w Rosji i zakończeniu wojny, jaką prowadzi ona na Ukrainie.

Ukraińska “Rewolucja Godności”

W Lublinie dyskutowano także o roli Kościołów w kształtowaniu tożsamości ukraińskiej w trakcie rosyjskiej agresji oraz o znaczeniu ukraińskiej „Rewolucji Godności”, która ma na celu integrację Ukrainy ze strukturami świata zachodniego.

Ambasador Ukrainy, Andrij Deszczyca stwierdził, że “Rewolucja Godności”, jaka miała miejsce od listopada 2013 do lutego 2014 r. zainicjowała zupełnie „nowy etap w rozwoju zarówno narodu, jak i państwa na Ukrainie”. Przyznał, że wśród Ukraińców panuje pewne rozczarowanie, spowodowane niejednoznaczną polityką Unii oraz brakiem ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej, z powodu sprzeciwu Holandii.

Dyplomata podziękował Polsce za jej pomoc dla Ukrainy zarówno w trakcie trwania Majdanu w Kijowie, jak i później, po rosyjskiej agresji. Odnosząc się do agresji rosyjskiej, podkreślił niezbędność solidarności międzynarodowej powstrzymującej imperialne zakusy Federacji Rosyjskiej, w tym pozytywne znaczenie sankcji wobec Rosji.

Paweł Kowal skoncentrował swoją wypowiedź wokół roli, jaką kijowski Majdan odegrał w najnowszej historii Ukrainy. Był on miejscem symbolicznym już od 1990 r. aż do dziś, miejscem stymulującym ukraińską, niejako permanentną „rewolucję”.

Zwrócił uwagę na ograniczoną rolę kolejnych protestów na Majdanie, włącznie z tzw. Pomarańczową Rewolucją, aż do ostatniej tzw. Rewolucji Godności. Porównał ją do sytuacji w Polsce w latach osiemdziesiątych i znaczenia polskiej „Solidarności”. Wykazał, że walka prowadzona przez polską opozycję w latach osiemdziesiątych zakończyła się sukcesem, ale dlatego, że zdecydowanie pomogły jej czynniki międzynarodowe.

„Ukraińcy nie otrzymali prawa do wolności gwarantowanego przez kluczowe potęgi współczesne świata” – skonstatował polityk. Dlatego zapewne „rewolucja” na Ukrainie będzie musiała trwać przez kolejne dziesięciolecia i nie wiadomo, czym w ostateczności się zakończy.

Zdaniem Andrzeja Grajewskiego, „rewolucja Godności dla Ukrainy stałą się datą graniczną”. Zarówno wydarzenia na kijowskim Majdanie z przełomu 2013 i 2014 r., jak i obecna wojna z Rosją, spowodowały wzrost poczucia samookreślenia narodowego Ukraińców, stały się też wyzwaniem dla wszystkich Kościołów obecnych na ziemi ukraińskiej – w podjęciu przez nie sprawy narodowej.

Majdan – podkreślił publicysta “Gościa Niedzielnego” – zapoczątkował także rekonstrukcję mapy wyznaniowej Ukrainy, dając m.in. impuls do zjednoczenia ukraińskiego prawosławia rozbitego na trzy Kościoły. Ocenił, że gdyby ten proces zakończył się powodzeniem, byłoby to wydarzenie bezprecedensowe zarówno dla życia religijnego, jak i politycznego Ukrainy, i zmieniłoby mapę wyznaniową nie tylko w tym kraju.

Andrzej Podraza z KUL wykazywał, że mimo wyraźnej solidarności z Ukrainą po rosyjskiej agresji na jej terytorium, stanowisko poszczególnych państw Unii jest bardzo rozbieżne. Jego zdaniem, „ukazuje to słabość polityki wschodniej UE, gdyż w jej kreowaniu większe znaczenie mają interesy najsilniejszych graczy, niż UE jako wspólnoty różnych interesów i państw, które dążą do wypracowania spójnego i ambitnego stanowiska”.

Zasłużeni dla dialogu polsko-ukraińskiego – Mirosława Keryk, Paweł Kowal, Andrzej Grajewski i ks. Sefan Batruch – otrzymali podczas Kongresu statuetki „Memoria iustorum”. Ich wręczenia dokonał abp Stanisław Budzik wraz z ks. prof. Antonim Dębińskim, rektorem KUL.

Abp Budzik, mówiąc o idei przyświecającej wyróżnieniom, przywołał słowa Jana Pawła II wypowiedziane we Lwowie w 2001 roku, kiedy Papież wzywał, by oderwać się od bolesnej przeszłości i iść razem w imię jednego Chrystusa. – Te słowa zobowiązują, by nie rozdrapywać ran, ale pamiętając o historii szukać chrześcijańskiego podejścia – powiedział.

Zapowiedź Międzynarodowego Kongres Ekumenicznego

Przedstawiciele Kościołów chrześcijańskich, miasta Lublina i województwa lubelskiego podpisali dokument zapowiadający Międzynarodowy Kongres Ekumeniczny „Lublin – miasto zgody religijnej”. Kongres będzie trwał od 29 do 31 października 2017 r.

Dokument podpisali: metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, biskup diecezji warszawskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Jan Cieślar, prawosławny ordynariusz diecezji lubelskiej abp Abel, rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński, przewodniczący lubelskiego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej ks. Andrzej Gontarek, prezydent miasta Lublin dr Krzysztof Żuk, marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski.

Każdy dzień Kongresu poświęcony będzie innej tradycji chrześcijańskiej. Pierwszy prawosławiu, drugi katolicyzmowi, a trzeci ewangelicyzmowi. Uczestnicy Kongresu pochylą się nad historią, aktualnością i perspektywą z każdym z tych wyznań. Także nad tym jaki dar, jaką drogą i jaką propozycję stanowią dla współczesnego człowieka.

Miejscem obrad będzie Zamek Lubelski oraz Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II. Każdego dnia odbędzie się uroczyste nabożeństwo ekumeniczne. Obchody Kongresu związane są z kilkoma rocznicami: 700-lecie lokacji miasta Lublina, 500-lecie Reformacji i 100 lat istnienia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Czy istnieje wolna wola?

„Wolna wola jest jak mięsień, który można ćwiczyć. Jedni będą na tyle dobrzy, że zostaną kulturystami, inni nie zostaną. To, że często kierujemy się impulsami, nie udowadnia, że nie mamy wolnej woli” – tak przedstawia się główna myśl kongresowej debaty o wolnej woli.

Główna oś dyskusji przygotowanej przez uczonych z Centrum Kopernika dotyczyła relacji między koncepcją wolnej woli a badaniami umysłu, na podstawie których często wysnuwa się wniosek, że człowiekiem kierują wyłącznie impulsy. Zgodzenie się z tym poglądem zmieniłoby kształt naszego życia – stwierdzili dyskutanci.

Dr hab. Mieszko Tałasiewicz z Uniwersytetu Warszawskiego zaznaczył, że to co powszechnie uznawane jest za wolną wolę, w rzeczywistości nią nie jest. Podkreślił, że najczęściej kierujemy się impulsami, np. robiąc zakupy, a wolnej woli używamy stosunkowo rzadko, zwłaszcza kiedy powstrzymujemy się od czegoś, co nam się narzuca.

„Wolna wola jest często workiem, do którego wrzuca się wszystko” – stwierdził dr Mateusz Hohol z Polskiej Akademii Nauk i Centrum Kopernika. Badania pokazują, że często mamy wrażenie, że jesteśmy rzeczywistymi kreatorami rzeczywistości, chociaż tak nie jest. „Wspomniane poczucie mają najczęściej osoby o podwyższonym nastroju, zwłaszcza kiedy im się dobrze wiedzie, inaczej niż typy depresyjne” – podkreślał mówca.

KUL wyspą wolności

O innym jeszcze aspekcie wolności rozmawiano podczas debaty “Katolicki Uniwersytet Lubelski wyspą wolności”. Janusz Wrona z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej wskazywał, że dla władz komunistycznych KUL był ośrodkiem wrogiego oddziaływania na młodzież, w którym profesorowie i księża umiejętnie poruszają zagadnienia polityczne i ideologiczne.

Prof. Andrzej Friszke z Polskiej Akademii Nauk wskazywał, że z perspektywy władz KUL był ciałem obcym, które nie miało być angażowane do normalnej współpracy z innymi ośrodkami badawczymi. Kiedy odbywały się konferencje i seminaria naukowe, naukowców z KUL nie zapraszano wcale albo zapraszano na specjalnych prawach.

Z kolei prof. Antoni Dudek z UKSW stwierdził, że KUL był dla hierarchii Kościoła w Polsce przyczółkiem. Był ambasadorem w świecie zupełnym obcym. Dla ówczesnych władz Uniwersytet był problemem, ale też specyficznym listkiem figowym. Miał pokazywać opinii międzynarodowej, że Kościół działa w Polsce swobodnie. Ten stan szybko uległ zmianie, bo wraz ze zwiększeniem totalizacji Polski, KUL zaczął być czymś uwierającym władzę – dodał.

Chrześcijaństwo i islam mogą współistnieć

Nadzieję na pokojowe i harmonijne współistnienie chrześcijaństwa i islamu na naszym kontynencie wyraził podczas spotkania z dziennikarzami kard. Gianfranco Ravasi. Przyznał jednocześnie, że współczesnej Europie brakuje duchowej tożsamości.

“Chciałbym nade wszystko, aby w świadomości Europy powrócono do antycznej tradycji kulturowej, wychodząc poza horyzont finansów i ekonomii” – mówił przewodniczący papieskiej Rady Kultury. Przypomniał, że tożsamość Starego Kontynentu stanowią trzy elementy: filozofia grecka, prawo rzymskie oraz chrześcijańska koncepcja rzeczywistości, która niejako przefiltrowała całe dziedzictwo grecko-rzymskie.

Ale czy Europa nie przeżywa dziś procesu “wymiany kultur”, wobec czego odniesienia do źródeł europejskiej tożsamości za 20 lat stacją rację bytu? Kardynał przyznał, że antyczne “matryce” z czasem pobladły, a sekularyzacja spowodowała utratę poczucia europejskiej tożsamości. Dziś komponentem dominującym są ekonomia i finanse.

“Drugim wyzwaniem jest fala migracyjna, która przynosi ze sobą model kulturowy odmienny od naszego, i z którym oczywiście musimy się zmierzyć” – zaznaczył kard. Ravasi. Jednak wbrew populistycznym opiniom, owa fala migracyjna jest jeszcze stosunkowo słaba: rocznie napływa około 300 tysięcy osób, podczas gdy cały kontynent liczy 350 milionów osób.

“Z jednej strony mamy silną tożsamość islamską, a z drugiej pozbawioną wyrazistości Europę – mówił purpurat. Możliwe są więc dwa scenariusze: brutalne starcie albo dialog – rozwiązanie typowe dla prawdziwych religii. Kardynał wyraził nadzieję, że w Europie dokona się to drugie rozwiązanie, a więc model harmonijnego współistnienia różnych religii, zwłaszcza chrześcijaństwa i islamu.

Modlitwa za abp. Życińskiego i Wajdę

Bóg Biblii nie jest bogiem Arystotelesa, który jest niemobilny, nieporuszający się, który jest czystą transcendencją. Bóg Biblii to Bóg, który współuczestniczy, współodczuwa z ludźmi w ich historii – mówił podczas Mszy dla uczestników Kongresu kard. Gianfranco Ravasi. Podczas liturgii modlono się za zmarłych: abp. Józefa Życińskiego i reżysera Andrzeja Wajdę.

– Wyszliśmy z rąk Bożych. Bóg nieustannie towarzyszy nam w naszym pielgrzymowaniu, nawet gdy wydaje się nam, że jest niedostępny i na końcu naszej historii. Na końcu czasów obejmie nas w ramiona, aby na nowo stworzyć ten świat – powiedział kard. Ravasi.

Hierarcha przywołał postać abp. Józefa Życińskiego. Wskazał, że zmarły w 2011 roku metropolita lubelski był dla niego przyjacielem. – Nieustannie podkreślał konieczność dialogu między kulturą a wiarą, kierując się nawet ku najtrudniejszym granicom – powiedział purpurat.

Przypomniał też rys twórczości filmowej Andrzeja Wajdy, zwrócił uwagę, że był on bardzo uważny, jeśli chodzi o historie, o dramaty, które się wydarzyły. – W wielu obrazach jego twórczości pojawił się motyw społeczeństwa polskiego, nawet z tymi najbardziej trudnymi cechami i momentami. Wszedł wewnątrz naszego ducha, naszego sposobu życia – wskazał kard. Ravasi.

Nowy tom “Opera Omnia” Benedykta XVI

O wolności i Kościele w twórczości Benedykta XVI mówił m.in. ks. prof. Jerzy Szymik. Okazją do spotkania była prezentacja drugiej części siódmego tomu dzieł zebranych Josepha Ratzingera. W publikacji znalazły się pisma papieża seniora związane z Soborem Watykańskim II.

Ks. prof. Szymik zwrócił uwagę, że problem liberalizmu był jednym z pierwszych tematów jakimi zajmował się przyszły papież. W związku z Soborem Watykańskim II jako młody teolog przygotował dla swojego przełożonego esej, w którym opisał naglące problemy współczesnego świata.

“Ratzinger zauważył wtedy, że we mgle niewiary, tkwi ciemność tego wieku. Warunki życia zmieniły się tak bardzo, że prawda o Bogu wydawała się ludziom niedostępna” – mówił kapłan. Wskazywał, że u Ratzingera istnieją dwie koncepcje wolności: pojęcie wolności w nowożytnych dziejach ducha i nowożytne pojęcie wolności w życiu Kościoła.

“Czego oczekuje zwolennik pierwszej z nich? Ratzinger za Marksem określa to jasno: rano pływanie, po południu wędkarstwo, po jedzeniu krytyka – jak mi się żywnie podoba. Wolność jako możliwość robienia tego, czego się tylko zapragnie. Druga opiera się na przekonaniu, że to wiara jest źródłem wolności człowieka. Być wolnym to być dziedzicem, być jak Syn Boży, być jak Jezus” – mówił ks. Szymik.

W VII tomie “Opera Omnia” zatytułowanym „O nauczaniu II Soboru Watykańskiego. Formułowanie – Przekaz – Interpretacja” znalazły się pisma Josepha Ratzingera napisane jeszcze przed Soborem, komentarze do dyskusji jakie miały miejsce w latach 1962-1965 i omówienia dokumentów posoborowych.

Zamknięcie Kongresu, nowy rok nauki

Inaugurację nowego roku akademickiego w KUL rozpoczęła Msza, której przewodniczył abp. Gintaras Grušas, metropolita wileński. Uroczysta liturgia była zarazem zakończeniem Kongresu i początkiem obchodów 100-lecia istnienia uczelni.

Abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski i Wielki Kanclerz KUL, zwrócił uwagę na przypadają w dniu inauguracji rocznicę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową: „Święty patron naszego uniwersytetu wzywał nas do Nowej Ewangelizacji. Czynił wszystko, aby iskra Bożego Miłosierdzia obiegła cały świat” – mówił metropolita.

W homilii abp Gintaras Grušas mówił o roli, jaką pełnią katolickie uniwersytety we współczesnym świecie: „Każdy z nich jest zarazem szkołą wojskową, jak i polem walki o dusze. Kościół nawet tutaj, musi być szpitalem leczących zranionych i przygotowujących ich do kolejnej bitwy. A wszystkie te bitwy dokonują się dookoła nas. Żyjemy w świecie, który chce ograniczyć to co realne, do tego co jest dostępne rozumowi. Który chce oddzielić wiarę od rozumu w dążeniu do prawdy” – powiedział litewski hierarcha.

W wykładzie inaugurującym nowy rok akademicki na KUL prof. Wojciech Roszkowski mówił o Polsce w postchrześcijańskiej Europie. Profesor przyznał, że Europa, która kiedyś ewangelizowała pogan, dzisiaj sama stała się pogańska. Co za to odpowiada? Wypieranie i zapominanie. „Ludzie zajmują się dzisiaj niestety czymś innym niż praktykami religijnymi” – stwierdzał wykładowca.

Z ateistami wojującymi trudno dyskutować, jednak jeszcze trudniej z ateizmem samych chrześcijan – podkreślał historyk, przytaczając przykład specyficznego zachowania jednego z duchownych, który nawoływał do wiary w Boga, będącej jedynie „konstruktem wyobraźni”, a nie rzeczywistością. „Być miłym dla wszystkich i nic od nikogo nie wymagać” – to dewiza wielu duchownych, zwłaszcza w środowiskach protestanckich np. w Szwecji.

Historyk uważa, że nic lepiej od Bożej Opatrzności nie tłumaczy sukcesu misyjnego Kościoła w starożytności, a później przetrwania wielu dziejowych zamętów. „Osobiście wierzę, że jeżeli Chrystus nie pozwolił dotąd go zniszczyć, to nie pozwoli na to także teraz. Nie odbędzie się to jednak bez naszej woli” – przestrzegł prof. Roszkowski.

Nowy rok akademicki rozpoczęło 13 tysięcy studentów na ponad 40 kierunkach.

Przesłanie: wyruszyć w świat, ocalić wolność

W Przesłaniu przyjętym na zakończenie Kongresu podkreślono, że dialog Kościoła z kulturą współczesną ogniskuje się na wolności człowieka, jego godności i szczęściu. Jednocześnie zauważono, że “świadomość wzrostu lęków, napięć i konfliktów w obecnej dobie nie pozwala już mówić o rzekomym ‘końcu historii’ i osiągnięciu wolnościowych ideałów. Wolność jawi się dziś wyraziście jako dar i zadanie, domaga się ona konsekwentnej etyki odpowiedzialności i solidarność”.

Zdaniem organizatorów spotkania “zniszczenie wolności dokonuje się zarówno wskutek przemocy z zewnątrz, jak i za sprawą autodestrukcji. Wobec relatywizmu, egoizmu i zaniku wartości duchowych w kulturze liberalnej, rośnie pokusa ucieczki od wolności”.

W kongresowym przesłaniu organizatorzy nawiązują do słynnego wezwania papieża Franciszka do uczestników Światowych Dni Młodzieży i wzywają: “Nie wolno spocząć na wygodnej kanapie i cieszyć się skromną cząstką własnej wolności, ale trzeba wyruszyć w świat, podjąć dialog w radości wiary i poczuciu piękna, aby ocalać wolność w sobie i we wspólnocie”.

***

Pierwszy Kongres odbył się w 2000 r. z inicjatywy ówczesnego metropolity lubelskiego abp. Józefa Życińskiego. On także w głównej mierze wyznaczał tematykę kolejnych edycji wydarzenia, łącznie z ostatnią, która odbyła się już po jego śmierci, w 2012 r.

W dotychczasowych czterech edycjach Kongresu uczestniczyli m.in.: prof. Leszek Kołakowski, prof. Alain Besançon, Krzysztof Zanussi, Henryk Mikołaj Górecki, Jan Nowak-Jeziorański, George Weigel, ks. Tomas Halik i Rocco Buttiglione.

Organizatorami V Kongresu Kultury Chrześcijańskiej są: metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Urząd Miasta Lublin, Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego oraz Towarzystwo Przyjaciół KUL.

 

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.