Drukuj Powrót do artykułu

Zamachy, susza i kryzys migracyjny w Somalii

26 maja 2019 | 10:34 | vaticannews / pz | Mogadiszu Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Arif Hudaverdi Yaman / Anadolu Agency / East News

Nie milkną wybuchy bomb w Somalii, ale zdaje się, że świat zapomniał o tym afrykańskim kraju. Kolejny zamach islamistycznej grupy Al-Shabaab spowodował ostatnio śmierć 10 osób i okaleczył wiele innych. Opady deszczu spóźniły się o cały miesiąc, co bardzo negatywnie wpływa na uprawy. Przypomina o tym bp Giorgio Bertin, administrator apostolski w Somalii.

Wskazuje on, że o ile zamachy i susza są jeszcze tematem podejmowanym przez media, to pozostałe problemy kraju schodzą na dalszy plan. Włoski hierarcha przebywa w Rzymie w związku z XXI Zebraniem Ogólnym Caritas Internationalis, które jest jednym z głównych ramion Kościoła walczących z kryzysem humanitarnym w Somalii.

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego ordynariusz Dżibuti podkreśla, że aż 270 tys. somalijskich uchodźców znajduje się w obozach w sąsiedniej Kenii. Natomiast miliony jest wewnętrznie przesiedlonych. Wśród ludzi panuje strach i niepewność. „Sytuację zaognia jeszcze bardziej duża liczba uciekających przed wojną Jemeńczyków, których kraj znajduje się w katastrofalnej sytuacji” – mówi bp Bertin.

“Według mnie rzeczywistość Somalii nie zmieniła się zbyt wiele w ciągu ostatnich 10 lat. Podstawową charakterystyką jest niepewność, przede wszystkim wobec instytucji państwa, które dopiero powoli się odradzają. Niepewność powodowana obecnością obcych, ale i obywateli Somalii – mówi papieskiej rozgłośni bp Bertin. – Wystarczy pomyśleć, że mamy co najmniej 2 mln wewnętrznych przesiedleńców z powodu suszy lub tego, że niektóre strefy są w rękach islamistów. Wiele osób opuszcza Somalię – głównie młodzi – nie tylko z powodów ekonomicznych, ale zwłaszcza z braku wolności kulturowej, religijnej i osobistej. Młodzi szukają więc możliwości wyrażenia siebie poza społeczeństwem, które stało się, przynajmniej oficjalnie, bardziej islamskie i nie dające poczucia bezpieczeństwa. Jeżeli ktoś nie należy do silnego klanu, albo nie ma w rodzinie wysoko postawionego członka, nie może zrobić kroku naprzód”.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.