Drukuj Powrót do artykułu

#ZatrzymajAborcję: prawo a przekonania większości

23 sierpnia 2017 | 15:30 | Warszawa / Antoni Szymański / bd Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. pixabay.com

Senator Antoni Szymański, zastępca przewodniczącego Senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej, komentuje dla KAI fakt złożenia w ubiegłym tygodniu w Sejmie projektu ustawy usuwającej prawo do aborcji ze względu na tzw. przesłankę eugeniczną.

Złożony niedawno wniosek o rejestrację inicjatywy obywatelskiej „Zatrzymaj aborcję”, jest z pewnością wyrazem troski o los dzieci poczętych i braku zgody na ich zabijanie z powodu niepełnosprawności ujawnionej w okresie prenatalnym. To inicjatywa szlachetna, bo takie barbarzyństwo nie powinno mieć miejsca. Niestety jest ono powszechne w naszym kręgu cywilizacyjnym, który tak przecież szczyci się poszanowaniem praw człowieka. Istnieją kraje europejskie, w których już niemal nie rodzą się dzieci z trisomią 21, nazywaną zespołem Downa.

Czytaj także: Aborcja nie „ratuje” kobiet, ale je rujnuje

Inicjatywa obywatelska „Zatrzymaj aborcję” wymaga szczególnie wnikliwej oceny z uwagi na podstawowe dobro, którego dotyczy, a jest nim przecież ludzkie życie. Tu liczą się przede wszystkim skutki, a mniej intencje.

Inicjatorzy tej inicjatywy w swoich wypowiedziach skupiają się na przekonaniu do niej parlamentarzystów. Podkreślają, że obecnie istnieją szczególnie dogodne warunki polityczne do jej przyjęcia, bowiem większość posłów i senatorów jest związana z systemem wartości, w którym norma poszanowania ludzkiego życia od poczęcia jest bardzo ważna. Powołują się też na wypowiedzi Pana Prezydenta czy Prezesa PiS, którzy wyrażają przekonanie o potrzebie ochrony życia dzieci prenatalnie chorych. Wydaje się jednak, że nie doceniają faktu, że głównym problemem nie jest obecnie klasa parlamentarna, ale świadomość społeczeństwa i jego opinia, która niestety w większości wyraża zrozumienie dla możliwości aborcji chorego prenatalnie dziecka.

Od dawna wskazują na to badania opinii społecznej, a dzieje się tak pomimo jednoznacznego nauczania Kościoła katolickiego czy wysiłków organizacji pro-life. Jest tak pomimo tego, że w Polsce jest wysoka świadomość, iż życie ludzkie zaczyna się od poczęcia oraz istnieje silne przekonanie o potrzebie jego ochrony.

Czytaj także: „Zatrzymaj aborcję!”. Projekt ustawy ratującej 96 proc. dzieci poddawanych aborcji już w Sejmie

Świadczą o tym między innymi ubiegłoroczne badania CBOS, który w kwietniu oraz w październiku 2016 roku badał opinię społeczną w sprawie przerywania ciąży. W obu badaniach przeciwko możliwości aborcji w sytuacji, gdy kobieta po prostu nie chce mieć dziecka, opowiedziało się 76% badanych przy 13% akceptujących taką możliwość. Jednak za możliwością aborcji, gdy wiadomo, że urodzi się dziecko upośledzone, w kwietniu opowiedziało się 53% respondentów przy 30% głosów prezentujących opcję „raczej nie” i „zdecydowanie nie” oraz 17% osób, które mieszczą się w kategorii „trudno powiedzieć”. W październiku 2016 r. 60% badanych odpowiedziało „zdecydowanie tak” lub „raczej tak” za możliwością dokonania aborcji, przy 25% przeciwko i 15% osób niezdecydowanych.

Warto wziąć pod uwagę, że to zwiększone poparcie dla aborcji odnotowane w październiku 2016 r. miało miejsce po przeprowadzeniu inicjatywy obywatelskiej „Stop aborcji” i potężnej dyskusji, jaką ona wywołała, w tym także spektakularnego tzw. czarnego protestu. Okazuje się zatem, że skutkiem podjęcia problemu nie musi być wzrost akceptacji dla poszanowania życia.

W tej sytuacji na inicjatorach obecnej inicjatywy obywatelskiej „Zatrzymaj aborcję” oraz wszystkich, którym bliska jest sprawa ochrony ludzkiego życia, spoczywa ogromna odpowiedzialność za zmianę społecznego nastawienia do potrzeby ochrony życia dzieci prenatalnie chorych. Przekonanie, że wprowadzenie zakazu zmieni społeczną świadomość może być iluzoryczne. Prawo bowiem, jeśli ma oddziaływać nie może pozostawać w sprzeczności z dość ugruntowanymi przekonaniami znacznej części społeczeństwa. Będzie wówczas wywoływało silny sprzeciw (czego przykład mieliśmy w ubiegłym roku) nie tylko wobec projektu, ale do ochrony życia w Polsce w ogóle, wartości rodzinnych, zostanie też użyte do walki z obecnym obozem władzy.

Inicjatywa obywatelska „Zatrzymaj aborcję” to kolejna w ostatnich latach próba zmierzającą do zakazania aborcji, w tym przypadku eugenicznej. Koncentracja tych inicjatyw na zakazie powoduje, że mniej się mówi o działaniach pomocowych czy edukacyjnych w tej mierze, choć ich oddziaływanie na ochronę życia jest realne i podstawowe. Realizuje je wiele organizacji prorodzinnych i to z niemałym wysiłkiem. Wymagają one dodatkowego wzmocnienia, gdyż nie tylko wpływają na poziom ochrony życia, ale też służą pozyskiwaniu nowych środowisk i osób dla tej idei. Świetnie wyczuła tę potrzebę pomocy i wsparcia Pani Premier Beata Szydło, gdy w ubiegłym roku zaproponowała program „Za Życiem”, przygotowany przez rząd w ekspresowym tempie i już realizowany. Jego celem jest wsparcie rodzin, w których żyją osoby niepełnosprawne, w szczególności wychowujące niepełnosprawne dzieci. Na realizację tego programu w 2017 r. zaplanowano 511 mln zł. W latach 2017-2021 na program zostanie przeznaczonych łącznie 3,7 mld zł.

Program przewiduje m.in.: zapewnienie dostępu do wszechstronnej opieki nad kobietą w okresie ciąży (w tym powikłanej), porodu i połogu oraz wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, doposażenie istniejących domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży. Na bazie tego programu ma zostać utworzona sieć ośrodków koordynacyjno-rehabilitacyjno-opiekuńczych umożliwiających wsparcie osób niepełnosprawnych ze szczególnym uwzględnieniem dzieci w wieku 0-7 lat.

Ten kierunek powinien być konsekwentnie rozwijany zarówno przez władze państwowe, samorządowe czy organizacje pozarządowe. Niezmiernie ważna w tej kwestii jest także edukacja w ramach przygotowania do życia w rodzinie w szkołach, rodzinnych poradniach kościelnych i organizacjach pozarządowych. Edukacja wpływa na postawy i sprzyja zmianom długofalowym i w miarę trwałym, dlatego uniezależnia sprawę stosunku do życia od bieżącej koniunktury politycznej. Potrzebny jest przekaz medialny – życzliwy i propagujący postawę szacunku dla każdego życia ludzkiego od poczęcia. W tych obszarach można osiągnąć wiele, a co ważne, działania pomocowe i edukacyjne nie budzą kontrowersji i są szeroko akceptowane społecznie.

Wersja do druku

Przeczytaj także

22 sierpnia 2017 11:41

Każdy dialog rodzi się z gotowości do zrozumienia

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.