Drukuj Powrót do artykułu

Zburzmy mury

22.12.2017 , Warszawa / Antoni Szymański / bd Ⓒ ℗

Sample Fot. pixabay.com

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, które w polskiej tradycji obchodzone są ze szczególnym pietyzmem. Bez względu na wyznawany światopogląd uznajemy, że jest to czas szczególny, czas w którym zawieszamy spory, zdejmujemy maski, rozluźniamy krawaty i spotykamy się w przyjaźni, by poczuć swoje człowieczeństwo. Wszak taka jest wymowa Bożego Narodzenia: Bóg stał się człowiekiem, Odwieczny wkroczył w czas, Stwórca uniżył swój majestat, by uczynić się człowiekiem – jednym z nas, by się z nami spotkać i rozbudzić marzenia o wieczności.

Skoro na takie uniżenie stać było Syna Bożego, to dlaczego często nie stać na nie nas polityków? Dlaczego tak trudno nam zejść z piedestału nieomylności i domniemanej wszechwiedzy, dlaczego tak trudno poświęcić blask fleszów reporterów i oklaski zwolenników dla uczciwej rozmowy z konkurentem politycznym – tym inaczej myślącym, tym „po przeciwnej stronie barykady”? Dlaczego tak trudno zaryzykować dialog?

Zastanawiam się jaki stół wigilijny tworzą dziś politycy i media? Czy potrawy, którymi karmimy Polaków są dla nich strawne? Premier Morawiecki w swoim znamienitym expose powiedział: Niech ten wigilijny stół nie będzie jak barykada. Niech będzie miejscem, które łączy, a nie dzieli. Polska jest naszym wspólnym dobrem niezależnie od różnic politycznych czy światopoglądowych. Wierzę, że nie były to tylko kurtuazyjne życzenia. To szczera wola obniżenia temperatury sporu politycznego, z którą mocno się utożsamiam i o nią zabiegam. Ale aby mogło się to dokonać, potrzebna jest dobra wola i działania wszystkich interesariuszy. Większości szanującej w słowach, ale i w czynach opozycję i opozycji otwartej na większość. Pamiętajmy, że rozmawiamy ze sobą wieloma językami. Jest to język debat parlamentarnych, ale również język ulicznych wieców, wypowiedzi medialnych czy język decyzji podejmowanych w głosowaniach. Nie możemy mówić jedno, a czynić drugie. Wola zbliżenia musi znaleźć odzwierciedlenie zarówno w słowach, jak i czynach. Czy stać nas na taką konsekwencję? Czy stać nas na pokorę, dystans wobec własnych ambicji i wiarę w nadrzędność Polski?

Czytaj także: Uchwały dotyczące Kościoła w polskim parlamencie

Polska – wiecznie młoda i zniewalająco piękna, groźna, ale i pełna majestatu – wciąż budzi w nas nowe siły i zdolności, dumę i odwagę, wielkie idee i żywe uczucia. Wzrasta razem z nami. Jest silna naszą siłą i naszymi sukcesami. Opiekę nad tym skarbem przekażemy kiedyś naszym dzieciom i wnukom. To słowa Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, który zainspirował nas do szczególnej mobilizacji w nadchodzącym roku 2018. Będzie to rok jubileuszowy 100-lecia odzyskania niepodległości. Czy może być lepsza okazja do uczynienia kroku w kierunku narodowego pojednania? Tego z serca wszystkim nam życzę.

Życzę, by nadchodzące Święta były czasem rozmów Polaków z Polakami. Odetchnijmy głęboko i odpocznijmy w świadomości, że nie ma tematów, których musimy się bać przy wigilijnym stole. Wszak jesteśmy sobie bliscy i powinniśmy budować wzajemne zaufanie. Bo kto zamiast nas pojednanych i współpracujących ze sobą zbuduje pomyślną Polskę?

Wersja do druku

Przeczytaj także

22 grudnia 2017 10:12

Co o. Jan Góra powiedziałby duszpasterzom przed synodem biskupów?

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.