Bądź na bieżąco!

Otrzymuj najnowsze informacje wybrane specjalnie dla Ciebie.

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej. Szczegóły na stronie www.kai.plX
Drukuj Powrót do artykułu

„Zgoda i Pokój” – papież w Bangladeszu

03.12.2017 , Dhaka / tom, st, kg, pb (KAI) / mip Ⓒ ℗

Sample Fot. ANDREW MEDICHINI/AFP/EAST NEWS

Msza św. w parku Suhrawardy Udyan z udziałem ok. 100 tys. wiernych, spotkania z władzami, wyznawcami różnych religii, z biskupami, księżmi, zakonnikami i 7 tys. młodzieży złożyły się na wizytę apostolską Franciszka w muzułmańskim Bangladeszu i jego stolicy Dhace w dniach 30 listopada-2 grudnia. Przebiegała ona pod hasłem „Zgoda i Pokój”. Była to 21. podróż zagraniczna papieża, podczas której odwiedził on jeszcze Mjanmę (27-30 listopada). Franciszek był trzecim Następcą św. Piotra, który odwiedził Bangladesz. W dniach 19-20 listopada 1986 przebywał tam Jan Paweł II a 26 listopada 1970 zatrzymał się na krótko w Dhace Paweł VI w drodze na Daleki Wschód oraz do Australii i Oceanii.

„Złoty Bengal” był ostatnim etapem podróży apostolskiej Franciszka na „peryferie” świata – do kraju o przytłaczającej większości muzułmanów, biednego i przeludnionego (160 mln mieszkańców), pełnego problemów społecznych, politycznych i ekologicznych. Katolicy stanowią tam niewielką, 350-tysięczną mniejszość, która wraz z wyznawcami innych religii coraz to doświadcza prześladowań i zamachów ze strony islamskich fundamentalistów. Papież umocnił ducha tolerancji, pojednania i pokoju wśród bengalskich katolików i z wielkim uznaniem mówił o ich służbie ubogim przez apostolat edukacyjny, szpitale, kliniki i ośrodki zdrowia oraz różnorodność dzieł charytatywnych.

Bengalskie społeczeństwo Franciszek zachęcił przede wszystkim do poszukiwanie zgody między różnymi warstwami społecznymi: bogatymi i biednymi, uprzywilejowanymi i pokrzywdzonymi oraz do dialogu i poszanowania „słusznej różnorodności”, ponieważ – jak zaznaczył – „prawdziwy dialog spogląda w przyszłość, buduje jedność w służbie dobru wspólnemu i zwraca uwagę na potrzeby wszystkich obywateli”.

Przywódców religijnych wezwał do kształtowania kultury spotkania, dialogu i współpracy w służbie rodzinie ludzkiej i zachęcił do przeciwdziałania wirusowi politycznej korupcji, destrukcyjnym ideologiom religijnym, pokusie zamykania oczu na potrzeby ubogich, uchodźców, prześladowanych mniejszości i najsłabszych.

W kontekście dyplomatycznym wizyta Franciszka w obu azjatyckich krajach należała do bardzo „delikatnych” a to za sprawą muzułmańskiego ludu Rohindża, z którego ponad 630 tys. osób uciekło przed brutalnymi prześladowaniami z sąsiedniej Mijamy i znalazło schronienie w Bangladeszu. W Mjanmie na wyraźne żądania zarówno miejscowych władz, jak i prośby biskupów papież nie wymieniał nazwy tej grupy etnicznej. W Bangladeszu natomiast otwarcie nawiązał do kryzysu związanego z “uchodźcami z Rakhine” i wezwał do „zdecydowanych” działań międzynarodowych w sprawie jego rozwiązania, nie tylko pracując na rzecz rozwiązania problemów politycznych, które doprowadziły do masowego przesiedlenia ludności, ale również zapewniając natychmiastową pomoc materialną Bangladeszowi w jego humanitarnych wysiłkach.

Papież nie tylko mówił na ten temat, ale też spotkał się i rozmawiał z grupą 18 muzułmańskich uchodźców Rohindża oraz poprosił ich o przebaczenie w imieniu tych, którzy ich prześladowali, zadając im tak wiele cierpień. „Także ci bracia i siostry są obrazem Boga żywego” – stwierdził Franciszek.

Powitanie

Na lotnisku w Dhace Franciszka powitał 30 listopada wieczorem prezydent Abdul Hamid, inni przedstawiciele władz, 10 biskupów katolickich, 25 przedstawicieli katolików świeckich oraz 40 dzieci w tradycyjnych strojach, które zatańczyły dla Ojca Świętego. Odegrano hymny Watykanu i Bangladeszu.

Z lotniska papież odjechał do Narodowego Mauzoleum Męczenników, upamiętniającego osoby, które zginęły w wojnie o niepodległość Bangladeszu w 1971 r. Złożył wieniec przed pomnikiem, wpisał się do księgi honorowej, po czym zasadził drzewo w Ogrodzie Pokoju.

Z mauzoleum w dzielnicy Savar odjechał samochodem do odległego o 35 km Muzeum Mauzoleum Bangabandhu, upamiętniającego pierwszego prezydenta Bangladeszu Szejcha Mujibura Rahmana, zwanego „ojcem narodu”. Obecni tam byli członkowie rodziny zamordowanego w 1975 r. polityka. Po złożeniu kwiatów przy jego fotografii i krótkiej modlitwie Franciszek wpisał się do księgi pamiątkowej, po czym odjechał do pałacu prezydenckiego Bangabhapan, by złożyć kurtuazyjną wizytę obecnemu prezydentowi Bangladeszu Abdulowi Hamidowi.

Dialog i poszanowanie „słusznej różnorodności”

W pałacu prezydenckim zwierzchnik Kościoła katolickiego spotkał się z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego. Witając swego gościa prezydent Hamid zwrócił uwagę na jego słowa przypominające, że ludzie są naprawdę wolni, gdy mogą praktykować swoją wiarę bez lęku. Z uznaniem mówił o apelach Franciszka o pomoc dla muzułmańskich Rohindżów, uciekających z Mjanmy, dodając, że Bangladesz sprzeciwia się zarówno ekstremizmowi, jak i islamofobii, na które lekarstwem jest dialog międzyreligijny. Zapewnił też, że podziela papieskie wezwania do przywódców państw o ochronę naszej planety. „Niech żyje przyjaźń watykańsko-bangladeska! Niech żyje Bangladesz!” – zakończył Hamid.

Ze swej strony papież, dziękując za zaproszenie, przypomniał, że przybył tu, aby „modlić się z moimi braćmi i siostrami katolikami oraz aby przekazać im orędzie miłości i wsparcia”. Zaznaczył, że w dzisiejszym świecie żadna wspólnota, naród czy państwo nie może przetrwać i rozwijać się w izolacji. Nawiązał do idei założyciela państwa – Mujibura Rahmana, który wyobrażał sobie nowoczesne, pluralistyczne i integrujące społeczeństwo, w którym każda osoba i każda wspólnota mogłaby żyć w wolności, pokoju i bezpieczeństwie, z poszanowaniem przyrodzonej godności i równości praw wszystkich. „Przyszłość tej młodej demokracji i dobry stan jej życia politycznego są zasadniczo związane z wiernością tej fundamentalnej wizji” – zaznaczył Ojciec Święty, zachęcając do szczerego dialogu i poszanowania „słusznej różnorodności”. Podkreślił, że prawdziwy dialog spogląda w przyszłość, buduje jedność w służbie dobru wspólnemu i zwraca uwagę na potrzeby wszystkich obywateli, zwłaszcza ubogich, pokrzywdzonych i pozbawionych głosu.

Franciszek z uznaniem mówił o zapale humanitarnym na rzecz tłumnie przybywających do tego kraju uchodźców [z ludu Rohindża – przyp. KAI] ze stanu Rakhine, którym zapewnia się tymczasowe schronienie i podstawowe potrzeby życiowe, co osiągnięto przy niemałych poświęceniach. Wskazał też na ogromne koszty ludzkiego cierpienia i złych warunków życia wielu ludzi, z których większość to kobiety i dzieci, stłoczeni w obozach dla uchodźców.

Czytaj także: Papież apeluje o dialog i poszanowanie „słusznej różnorodności”(dokumentacja)

W tym kontekście papież zaapelował do wspólnoty międzynarodowej, aby podjęła zdecydowane kroki wobec tego poważnego kryzysu, nie tylko pracując na rzecz rozwiązania problemów politycznych, które doprowadziły do masowego przesiedlenia ludności, ale również zapewniając natychmiastową pomoc materialną Bangladeszowi w jego wysiłkach zmierzających do skutecznego reagowania na pilne potrzeby humanitarne. Wskazał też na potrzebę dawania świadectwa mocy pojednania szczególnie w świecie, w którym religia jest często – co jest skandalem – wykorzystywana do podżegania podziałów.

Podkreślił też rolę katolików, mimo ich niewielkiej liczebności, w życiu Bangladeszu, szczególnie przez prowadzenie szkół, klinik i przychodni. Zaznaczył, że Kościół stara się w swoich szkołach promować kulturę spotkania, dzięki której uczniowie mogą podjąć później swoje obowiązki w życiu społecznym. Zwrócił przy tym uwagę, że ogromna większość uczniów i wielu nauczycieli w tych szkołach nie są chrześcijanami, ale wywodzą się z innych tradycji religijnych.

Po papieskim wystąpieniu odegrano hymny watykański i bangladeski, po czym Ojciec Święty wpisał się do księgi honorowej.

Święcenia kapłańskie

Około 100 tys. wiernych (na 375 tys. katolików w Bangladeszu) uczestniczyło 1 grudnia przed południem w Eucharystii sprawowanej przez papieża w Suhrawardy Udyan Park w Dhace po łacinie, bengalsku i angielsku. W jej trakcie Franciszek wyświęcił 16 nowych kapłanów.

Swą homilię Ojciec Święty, zgodnie ze swoim zwyczajem, oparł na tekście włoskim stosowanym w liturgii święceń. Zwracając się do przyszłych kapłanów wezwał ich, by wszystkim głosili Słowo Boże i by sami pilnie je czytali i rozważali, „aby wierzyć w to, co przeczytaliście, nauczać tego, w co uwierzyliście, żyć tym, czego nauczaliście”. Kaznodzieja zachęcił neoprezbiterów, aby ich nauka była pokarmem dla ludu Bożego, aby świętość ich życia stawała się źródłem radości dla wyznawców Chrystusa. Podkreślił znaczenie świętych misteriów, w których będą brali udział neoprezbiterzy i wezwał ich, by wraz z Chrystusem podążali w nowości życia. „Miejcie zawsze przed oczami przykład Dobrego Pasterza, który przyszedł nie po to, aby Mu służono, lecz aby służyć oraz szukać i zbawiać to, co zginęło” – zaapelował papież.

Czytaj także: Franciszek przypomniał nowym kapłanom o godności i podejmowanych obowiązkach (dokumentacja)

Następnie zwrócił się w improwizowanych słowach do wiernych i podziękował im za trud długiej podróży, by uczestniczyć „w tym wielkim święcie Boga”, jakim są święcenia nowych kapłanów. Zauważył, iż wskazuje to na ich umiłowanie Kościoła. Zachęcił tamtejszych katolików do życia duchem błogosławieństw i niestrudzonej modlitwy za swoich kapłanów, zwłaszcza dzisiejszych neoprezbiterów.

Premier, katedra, biskupi

Po południu tegoż dnia papież spotkał się z premierem Bangladeszu panią Szejch Hasiną Wajed, córką Mujibura Rahmana, uważanego za „ojca narodu”. Następnie udał się do siedziby arcybiskupa Dhaki. Jest to kompleks budynków, złożony z katedry, rezydencji, dom dla księży emerytów i seminarium duchownego. Po przybyciu na miejsce Ojciec Święty poświęcił płyty upamiętniające wizyty trzech papieży w tym kraju, pomodlił się w katedrze, po czym udał się do domu księży emerytów na spotkanie z 12 biskupami Bangladeszu.

Na wstępie swego przemówienia do nich Franciszek z uznaniem wyraził się o programie duszpasterskim tamtejszego Kościoła z 1985 roku, który „uwypuklił zasady ewangeliczne i priorytety, które kierowały życiem i misją wspólnoty kościelnej w tym młodym państwie”. Wskazał na znaczącą aktywność społeczną Kościoła w Bangladeszu, przede wszystkim na pomoc rodzinom, promocję kobiet oraz „opcję na rzecz ubogich” i podkreślił, że wspólnota katolicka w tym kraju może być dumna ze swojej historii służby ubogim, zwłaszcza w obszarach najbardziej odległych i we wspólnotach plemiennych przez swój apostolat edukacyjny, szpitale, kliniki i ośrodki zdrowia oraz różnorodność dzieł charytatywnych. Zachęcił, aby szczególną uwagę zwrócić na obecny kryzys uchodźców. „Widzimy, jak wiele jeszcze pozostało do zrobienia!” – powiedział papież i wezwał do budowy „kultury miłosierdzia”.

Franciszek wskazał też na wagę dialogu międzyreligijnego i ekumenicznego w Bangladeszu. Z uznaniem mówił o zaangażowaniu Kościoła na rzecz rozwijania porozumienia międzyreligijnego przez seminaria i programy dydaktyczne, kontakty i osobiste zaproszenia, które przyczyniają się do szerzenia dobrej woli i zgody. „Dążcie nieustannie do budowania mostów i promowanie dialogu, ponieważ starania te nie tylko ułatwiają komunikację między różnymi grupami religijnymi, ale budzą również duchowe energie potrzebne do dzieła budowania narodu w jedności, sprawiedliwości i pokoju” – zachęcił Ojciec Święty.

Czytaj także: Papież do biskupów Bangladeszu: budujcie mosty i promujcie dialog (dokumentacja)

Przypomniał, że kiedy przywódcy religijni publicznie wypowiadają się jednym głosem przeciwko przemocy przybranej religijnością i starają się zastąpić kulturę konfliktu kulturą spotkania, sięgają do najgłębszych duchowych korzeni swoich różnych tradycji i oddają nieocenioną przysługę przyszłości swoich krajów i naszego świata, ucząc młodych ludzi drogi sprawiedliwości.

Spotkanie międzyreligijne

Bardzo bogaty i prawdziwie międzyreligijny charakter miało spotkanie Franciszka z przedstawicielami różnych religii i wyznań chrześcijańskich w ogrodach rezydencji arcybiskupa. Zanim wygłosił on swoje przemówienie, wypowiadali się zwierzchnicy bądź najwyżsi przedstawiciele islamu, hinduizmu i buddyzmu oraz społeczeństwa obywatelskiego i miejscowej Caritas.

Ojciec Święty przybył na miejsce spotkania oryginalnym „papamobilem” – rykszą, której „kierowca” nie jechał, ale szedł obok, ciągnąc swój pojazd za kierownicę. Gdy papież zasiadł na przygotowanym dlań tronie, powitał go oficjalnie, w imieniu zebranych, arcybiskup Dhaki kard. Patrick D’Rozario.

Jako drugi przemówił wielki imam i mufti Bangladeszu Mawlana Fariduddin Masud. W imieniu miejscowej wspólnoty muzułmańskiej zapewnił, że „jedynym środkiem na zło nienawiści, zawiści oraz konfliktów między narodami, grupami ludzkimi i różnymi religiami jest pełna współczucia miłość, głoszona i praktykowana przez wielkich tego świata”. W podobnym duchu wypowiadali się także przywódca społeczności hinduskiej Swami Dhuruveshananda Adhyakska, buddyjski patriarcha Sanghanayaka Suddhananda Mahathero, emerytowany profesor Uniwersytetu w Dhace – Anisuzzaman. Ostatnim mówcą był Theophil Nokrek z Caritas Bangladeszu, który odczytał orędzie w imieniu społeczności chrześcijańskiej. „Jeśli dziś jesteśmy tutaj razem jako członkowie i przedstawiciele różnych religii i wyznań chrześcijańskich, to zawdzięczamy to tej zgodzie i pokojowi, które są owocem zwykłej religijności naszego ludu, niezależnie od swego wyznania” – podkreślił Nokrek, powołując się na doświadczenie 45 grup etnicznych zamieszkujących ten kraj.

Czytaj także: Franciszek w Bangladeszu: Budujmy kulturę spotkania, dialogu i współpracy! (dokumentacja)

Po przemówieniach głos zabrał papież, który wcześniej serdecznie przywitał się i zamienił kilka słów z każdym mówcą. Zaapelował w swym przemówieniu o kształtowanie kultury spotkania, dialogu i współpracy w służbie rodzinie ludzkiej. Zachęcił do przeciwdziałania wirusowi politycznej korupcji, niszczycielskim ideologiom religijnym, pokusie zamykania oczu na potrzeby ubogich, uchodźców, mniejszości prześladowanych i najsłabszych.

Zwrócił uwagę, że szczególnie pocieszającym znakiem naszych czasów jest to, że wierzący i ludzie dobrej woli coraz częściej czują się powołani do współpracy w kształtowaniu kultury spotkania, dialogu i współpracy w służbie rodzinie ludzkiej. „Wymaga to czegoś więcej niż samej tylko tolerancji” – zaznaczył papież i wskazał na potrzebę wzajemnego zaufania i zrozumienia, aby zbudować jedność, która pojmuje różnorodność nie jako zagrożenie, ale jako potencjalne źródło ubogacenia i rozwoju.

Z uznaniem mówił o wspólnotach religijnych Bangladeszu, które zaangażowały się w działania na rzecz ochrony stworzenia, troski o Ziemię. Nawiązał do klęsk żywiołowych, nękających Bangladesz w ostatnich latach. Podkreślił, że duch otwartości, akceptacji i współpracy między wierzącymi nie tylko przyczynia się do kultury zgody i pokoju, ale jest też jej siłą napędową. Na zakończenie podziękował wszystkim za wysiłki wspierania kultury spotkania.

Rohindża i jezuici

Po przemówieniu, gorąco przyjętym przez zebranych, do Franciszka podeszła grupa 18 uchodźców Rohindża w różnym wieku, którzy opowiedzieli mu o swych tragicznych przeżyciach w kraju pochodzenia – Mjanmie, z której zostali wypędzeni, i w obozach na terenie Bangladeszu.

Po dłuższej rozmowie, jaka wywiązała się między nim a jego gośćmi, Ojciec Święty w krótkim improwizowanym poprosił ich o przebaczenie w imieniu tych, którzy ich prześladowali, zadając tyle cierpienia. „Także ci bracia i siostry są obrazem Boga żywego. Tradycja waszej religii mówi, że Bóg wziął wodę i zmieszał z nią sól, duszę ludzi. Wszyscy nosimy w sobie sól Boga. Także ci bracia i siostry” – powiedział papież. Poprosił uchodźców Rohindża, by byli zdolni udzielić przebaczenia, o które ich prosimy.

„Bądźmy nadal blisko nich, by zostały uznane ich prawa. Nie zamykajmy serca, nie patrzmy w inną stronę. Obecność Boga dzisiaj nazywa się także Rohindża” – podkreślił Franciszek.

Na zakończenie drugiego dnia wizyty papież spotkał się jeszcze ze swymi współbraćmi zakonnymi – 16 jezuitami pracującymi w Bangladeszu.

U misjonarek miłości

Pierwszym punktem ostatniego dnia pobytu Franciszka w Bangladeszu 2 grudnia były jego odwiedziny domu prowadzonego przez założone przez św. Matkę Teresę zgromadzenie misjonarek miłości, spotkanie z duchowieństwem i modlitwa na grobach zakonników w stołecznej dzielnicy Tejgaon. Powitali go tam bp Paul Ponen Kubi CSC, odpowiedzialny za duszpasterstwo społeczne w tamtejszym episkopacie, przełożona domu i przełożona regionalna. Następnie prowadzony za ręce przez dzieci Dostojny Gość udał się do dwóch sal, w których zgromadziły się osoby, którymi opiekuje się zgromadzenie. W tym czasie na dziedzińcu śpiewał chór dziecięcy. Nie było przemówień. Na koniec papież ofiarował prezent dla domu.

Drugim punktem jego wizyty w tej dzielnicy było spotkanie z kapłanami, osobami konsekrowanymi, seminarzystami, nowicjuszami i nowicjuszkami w kościele Różańca Świętego. Papież odpowiedział na pięć świadectw przedstawionych przez uczestników spotkania: kapłana mówiącego o swojej pracy, misjonarza, zakonnicy przedstawiającej zaangażowanie swego zgromadzenia w pomoc dla ubogich kobiet i dzieci, zakonnika, który żyje swoim powołaniem od 63 lat, a obecnie poświęca się modlitwie w narodowym sanktuarium maryjnym. Głos zabrał także seminarzysta mówiąc o swoim powołaniu.

Zabierając głos Ojciec Święty wyznał, że przygotował przemówienie na osiem stron, ale przekazał jego tekst kard. D’Rozario, prosząc go, by zostało ono przetłumaczone na bengalski i powiedział kilka słów „z głowy”. Mówił m.in. o życiu wspólnotowym, zagrożonym przez namiętności i egoizm. Zachęcił do bronienia się przed wszelkimi podziałami. Wskazał, że wrogiem harmonii jest duch plotkowania. Zaapelował, by nigdy nie mówić źle o innych, porównując przy tym plotkowanie do terroryzmu i zachęcił do umartwienia języka. Podkreślił też konieczność pielęgnowania radości, bo bez niej nie można służyć Bogu. Przestrzegł przed różnymi rodzajami rozgoryczenia a mówiąc o doświadczaniu poczucia, że jest się potraktowanym niesprawiedliwie, zachęcił do kultywowania pokoju ducha.

Ojciec Święty udał się następnie na cmentarz parafialny, na którym spoczywa wielu zakonników, zapalił świecę i poświęcił poszczególne groby. Następnie papież wszedł do starego kościoła Różańca Świętego, zbudowanego przez misjonarzy portugalskich w 1677 roku a obecnie wykorzystywanego jako kaplica wieczystej adoracji. Powitali go tam biskup Dinajpuru – Sebastian Tudu, przełożona generalna i miejscowa przełożona instytutu zakonnego, który wspiera pobliski sierociniec. W świątyni obecnych było około 200 sierot i niektóre siostry, które się nimi opiekują.

Spotkanie z młodzieżą

Spotkanie z 7 tysiącami młodych ludzi w Kolegium Matki Bożej w Dhace, uczelni katolickiej założonej w 1949 przez pracujących wówczas na terenie dzisiejszego Bangladeszu (wtedy Pakistanu Wschodniego) zakonników ze Zgromadzenia Świętego Serca (CSC), było ostatnim punktem tej wizyty. Przed wygłoszeniem swego przemówienia papież wysłuchał świadectw dwojga miejscowych młodych katolików: Upasamy i Anthony’ego, do których później kilkakrotnie nawiązał.

Franciszek zachęcił młodych Bengalczyków do kroczenia naprzód z entuzjazmem we wszystkich okolicznościach, szczególnie wtedy, gdy czują się przytłoczeni problemami i smutkiem i zdają się nie widzieć Boga na horyzoncie. Zaapelował, by kierowali się „mądrością zrodzoną z wiary, co pomoże im rozpoznać i odrzucić fałszywe obietnice szczęścia, a kultura, która je składa, prowadzi jedynie do egoizmu, napełniającego serce ciemnościami i goryczą”. Tymczasem „mądrość Boża pomaga zrozumieć, jak przyjąć i zaakceptować tych, którzy działają i myślą inaczej niż my” – podkreślił Franciszek.

Przestrzegł, że zamykanie się w sobie prowadzi do życia „w swoim małym świecie”, a gdy jakiś naród, religia czy społeczeństwo stają się takim „małym światem”, tracą to, co w nich jest najlepsze i popadają w aroganckie myślenie, że oni sami są dobrzy a inni źli. Ojciec Święty podkreślił, że mądrość Boża otwiera nas na innych, pomaga wyjść poza własne wygody lub fałszywe poczucie bezpieczeństwa, które zaślepiają nas na wielkie ideały, czyniące życie piękniejszym i godnym przeżycia go.

Wyrażając następnie radość z obecności na tym spotkaniu nie tylko młodych katolików, ale również muzułmanów i wyznawców innych religii, Franciszek zauważył, że pokazuje to determinację jego słuchaczy „w krzewieniu klimatu zgody, gdzie wyciąga się rękę do innych, mimo dzielących was różnic religijnych”.

Czytaj także: Papież do młodzieży: bądźcie otwarci i pełni mądrości Bożej (dokumentacja)

Na zakończenie życzył swym młodym słuchaczom, aby mądrość Boża nadal inspirowała ich dążenia do wzrastania w miłości, braterstwie i dobroci.

Po spotkaniu z młodymi Bengalczykami papież udał się na międzynarodowe lotnisko w Dhace, skąd po krótkiej ceremonii pożegnania odleciał do Rzymu.

Wersja do druku

Przeczytaj także

04 grudnia 2017 12:22

[SERWIS SPECJALNY] Papież w Mjanmie i Bangladeszu

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.