Drukuj Powrót do artykułu

Zmarł były prezydent Tajwanu Lee Teng-hui – demokrata i chrześcijanin

04 sierpnia 2020 | 18:29 | o.pj (KAI) | Tajpej Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. KYDPL KYODO/Associated Press/East News

30 lipca, w Tajpej, w wieku 97 lat zmarł Lee Teng -hui, pierwszy demokratycznie wybrany prezydent Tajwanu. W okresie jego rządów w latach 1988-2000 kraj rozwinął się pod względem demokracji, bezpieczeństwa w relacjach z Chinami i poziomu życia obywateli.

New York Times w obszernym artykule podkreśla, że zmarły prezydent, jego żona Tsueng We-fui oraz troje dzieci byli i są „pobożnymi prezbiterianami”.

Lee Teng-hui musiał przejść długą drogę, aby odkryć wartości demokracji i Biblii. Urodzony pod panowaniem japońskim ukończył agronomie na uniwersytecie w Kioto, w dziedzinie, w której specjalizował się przez cale życie, a później także na uniwersytetach amerykańskich. W czasie wojny służył jako porucznik w Japońskiej Armii Imperialnej, ale nie brał czynnego udziału w działaniach zbrojnych. Po wojnie, brutalność dyktatora Czang Kaj-szeka, a zwłaszcza krwawe stłumienie rewolty studentów w 1947 r. – tzw. wydarzenia z 28 lutego, które pochłonęło ok. 28 tys. ofiar – spowodowała, ze przyszły prezydent zaczął interesować się komunizmem. Na krótko nawet wstąpił do partii (epizod, który później komuniści skrzętnie wymazywali z jego życiorysu). W swojej książce „Droga do Demokracji” napisał: „czytałem (wówczas) wszystko co mogło wpaść w ręce autorstwa Karola Marxa i Fryderyka Engelsa”. Ale już w 1948 r. zdecydował się pójść inna droga: wstąpił do utworzonej w 1912 przez Sun Yat-sena socjalistyczno-prawicowej partii Kuomintang(KMT).

Pogłębiały się tez jego związki z Ameryka. Studiował na uniwersytetach Iowa i Cornell gdzie w 1968 r. obronił pracę doktorską w dziedzinie ekonomii rolniczej. W 1949 r. wraz ze swoja żoną przyjął chrzest w Kościele prezbiteriańskim i stal się gorliwym chrześcijaninem. Rozpoczęła się jego kariera polityczna na Tajwanie. Ówczesny prezydent Chiang Ching-kuo (syn dyktatora Czang Kaj-szeka) mianował go najpierw ministrem bez teki. Lee dal się wówczas poznać jako wybitny twórca różnych programów społecznych, których celem było podniesienie poziomu zdrowa i życia, zwłaszcza rolników. Zmodernizował stolicę kraju Tajpej. W 1984 został mianowany wiceprezydentem a następnie, po śmierci Chianga, już w wolnych demokratycznych wyborach, został w 1988 r. wybrany prezydentem.

New York Times podkreśla dwa istotne aspekty jego prezydentury: „rozmontowanie autokratycznego systemu dwóch poprzednich prezydentów” oraz walkę o zachowanie niepodległości wyspy w sytuacji w której Chiny chciałyby ją „pochłonąć”. Często swoimi wypowiedziami irytował władze w Pekinie. Na przykład w 1999 r. w wywiadzie dla telewizji niemieckiej zasugerował, aby relacje miedzy Tajwanem a Chinami opierały się na „specjalnym fundamencie ( jakim jest relacja) państwa z państwem”. Spowodowało to tyradę ataków pod jego adresem w chińskich mediach.

W 1979 r. USA uznały komunistyczne Chiny, co oznaczało zerwanie relacji dyplomatycznych z Tajwanem. Tym niemniej Ameryka nie przestała gwarantować bezpieczeństwa wyspy w wypadku inwazji z kontynentu oraz jak pisze New York Times „wspiera Tajwan w negocjacjach miedzy dwoma stronami których celem jest powtórne zjednoczenie kraju.” I być może jest to także największa zasługa zmarłego prezydenta Lee Teng-hui.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.