Drukuj Powrót do artykułu

Zmarł ks. Jan Twardowski

18 stycznia 2006 | 21:37 | bł//im Ⓒ Ⓟ

Ks. Jan Twardowski, jeden z najwybitniejszych polskich poetów, zmarł dziś w Warszawie w wieku 90 lat.

Jego pełne prostoty, humoru i autoironii wiersze przez lata były entuzjastycznie przyjmowane przez czytelników różnych pokoleń i cenione przez krytykę..

Jeden z najbardziej ulubionych przez Polaków poetów debiutował w 1937 r. tomem “Powrót Andersena” wydanym w nakładzie 30 egz. Mianem właściwego debiutu określa się wydane w 1970 r. “Znaki ufności”, które razem z tomem “Niebieskie okulary” uczyniły ze skromnego księdza bohatera kultury masowej. Ostatnie dziesięciolecie ubiegłego wieku to wprost eksplozja jego popularności – ukazało się kilkanaście biografii ks. Twardowskiego i wywiadów z nim, a co kilka miesięcy pojawiają się na rynku wznowienia jego dzieł i wybory poezji.

Niektóre aforyzmy, fragmenty wierszy weszły już do języka potocznego: “Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..”., czy “Kochamy wciąż za mało i zawsze za późno”. Najbardziej znane tomiki wierszy ks. Twardowskiego to: “Nie przyszedłem pana nawracać”, “Miłość za Bóg zapłać”, “Miłość miłości szuka”. Dużym powodzeniem cieszą się także zbiory jego opowieści i anegdot, które powstawały na początku z myślą o dzieciach: “Zeszyt w kratkę”, “Niecodziennik”, “Elementarz ks. Twardowskiego dla grzeszników i świętych”.

W ubiegłym roku ukazał się tom poetycko-prozatorski “Budzić nadzieję. Abecadło dziewięćdziesięciolatka”. Książka zawiera 90 motywów – haseł ułożonych alfabetycznie, od “A” jak “Anioł” do “Ż” jak “Życie”, które symbolizują najważniejsze momenty z życia księdza. Każdy wiersz znajduje swoje rozwinięcie w napisanych prozą przemyśleniach.
Ksiądz – poeta nie lubił mówić o sobie jako o poecie – twierdził jedynie, że pisze wiersze. “Jestem tylko księdzem piszącym wiersze, dla którego wiara jest wciąż ważniejsza niż poezja. I to z czasem coraz bardziej” – powtarzał. Jego książki osiągają niekiedy stutysięczne nakłady, jednak on sam za każdym razem, kiedy odbierał jakąś nagrodę albo udzielał wywiadu, był szczerze zdziwiony, że ktoś go jeszcze czyta. Wśród swoich poetyckich “idoli” wymieniał Adama Mickiewicza, Annę Kamieńską i Czesława Miłosza.Ks. Twardowski słynął z poczucia humoru. “Jestem już leciwy, to znaczy otoczony pleśnią, grzybami i honorami” – komentował nadanie mu doktoratu honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Przy innej okazji zapytany jak sobie radzi z namiętnościami odpowiedział: już sobie radzę.

Ks. Jan Twardowski urodził się 1 czerwca 1915 r. w Warszawie, był magistrem filologii polskiej, żołnierzem AK, walczył w Powstaniu Warszawskim. Święcenia kapłańskie przyjął w 1948 r. Od blisko pół wieku związany był z warszawskim kościołem sióstr wizytek, którego był wieloletnim rektorem.

Otrzymał wiele nagród literackich m in. PEN-Clubu, w 1999 został doktorem honoris causa KUL. Senat uczelni podkreślił przy tej okazji, że twórczość ks. Twardowskiego “niesie radość chrześcijańskiej nadziei, uczy głębi spojrzenia na świat i jest wielkim hymnem na cześć Stwórcy i stworzenia”.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.