Świętochłowice – 115. rocznica urodzin sługi Bożej s. M. Dulcissimy Hoffmann SMI
09 lutego 2025 | 16:08 | ton | Katowice Ⓒ Ⓟ
W rodzinnej parafii s. M. Dulcissimy Hoffmann SMI odprawiona została Msza św. z okazji 115. rocznicy urodzin sługi Bożej. Eucharystię odprawił bp Jan Kopiec, biskup senior diecezji gliwickiej, a homilię wygłosił ks. prof. dr hab. Henryk Olszar, który przypomniał zgromadzonym życiorys świątobliwej zakonnicy i wyraził przekonanie, że była ona powołana do świętości.
Rozpoczynając liturgiczne obrzędy bp Jan Kopiec, emerytowany biskup gliwicki wskazał, że ten dzień i ta uroczystość są ważne dla całego Kościoła. – Wielki to dzień dla nas wszystkich, bo to nie tylko kwestia zgromadzenia, ale kwestia całego Kościoła do którego należymy. Z radością stajemy, aby dobremu Bogu powierzyć nasze prośby, aby zwrócił uwagę na nasze słabości i pomógł nam przez wstawiennictwo ludzi, którzy pokazali, że można żyć wiarą, żyć wielką miłością i można z nadzieją spoglądać w przyszłość – mówił bp Kopiec.
Na początku homilii ks. prof. Olszar postawił zgromadzonym kilka pytań, których odpowiedzi są w stanie ukazać duchowy portret kandydatki na ołtarze. – W jaki sposób Bóg wkroczył w życie Leny czyli Heleny Hoffmann ze Zgody na Górnym Śląsku? Czy miało to „wygląd błyskawicy”, czy był to raczej „ożywczy deszczyk majowy”, a może był to „żywy kwiat, który kładła na ołtarzu”, a który „wyrósł w ogrodzie jej duszy”? Czy Bóg ją pociągał, a może pchał na drogę przewidzianą tylko dla niej? Czy jej powołanie było „utkane na miarę”? Jaka była rola św. Teresy z Lisieux w umacnianiu i ratowaniu jej powołania? – pytał ks. Henryk Olszar.
Duszpasterz w kolejnych słowach odpowiadał na postawione pytania, przywołując konkretne sceny z życiorysu s. M. Dulcissimy: wzrastanie w domu rodzinnym, przygotowanie do przyjęcia I Komunii Świętej, rozeznawanie zakonnego powołania czy wreszcie życie w klasztorze. Ks. prof. Henryk Olszar zwrócił uwagę, cytując słowa sługi Bożej, że ona sama mówiła o tym, że powołaniem każdego wierzącego jest osiągnięcie nieba. – Służebnica Boża Dulcissima Hoffmann SMI wyznała szczerze, że jej powołanie powinno zmierzać do świętości: „Świętą chcę zostać, świętą muszę zostać, świętą mogę zostać, ale dopiero wtedy, gdy będę zupełnie martwa. O wtedy można żyć i miłować bez obawy, ale póki to ja jeszcze we mnie tkwi, jestem niepewna za każdym stąpnięciem i krokiem” – przypominał ks. Olszar.
Po Eucharystii odbył się spektakl pt. „Dwie siostry”, opowiadający o duchowej przyjaźni św. Teresy od Dzieciątka Jezus z s. M. Dulcissimą z Brzezia w wykonaniu Barbary Misiun i Izabeli Drobotowicz-Orkisz.
Ostatnim elementem rocznicowych obchodów było poświęcenie i odsłonięcie pamiątkowej tablicy, którą umieszczono na rodzinnym domu – śląskim familoku – Heleny Hoffmann przy ul. Drzymały 5 w Świętochłowicach.
Hoffmann Helena (s. M. Dulcissima) urodziła się 7 lutego 1910 w Zgodzie (obecnie dzielnica Świętochłowic). Szkołę powszechną ukończyła 1 grudnia 1923. Nie podjęła dalszej nauki, lecz pomagała rodzinie w domu. Wtedy też silnie związała się ze Zgromadzeniem Sióstr Maryi Niepokalanej, które pracowały w parafii. Do Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej została przyjęta w 1928 roku, a 23 października 1929 podczas nowicjatu w Nysie przybrała imię Maria Dulcissima. W późniejszych latach wiele chorowała, a swe cierpienia ofiarowywała w konkretnych intencjach, które się spełniały. Zmarła 18 maja 1936 w Brzeziu nad Odrą. Grób siostry Dulcissimy w Brzeziu stał się od samego początku miejscem spontanicznego kultu. Za jej wstawiennictwem ludzie otrzymywali od Boga liczne łaski. 18 maja 2019 został zamknięty etap diecezjalny jej procesu beatyfikacyjnego.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.